Strona główna Aktualności
Świat

Niebezpieczne suplementy

14.02.2017 Świat

Fot. Fotolia

Wiele ziołowych suplementów diety zawiera niewymienione na opakowaniu substancje farmaceutyczne, które mogą być przyczyną poważnych problemów zdrowotnych - poinformował międzyuczelniany zespół brytyjskich ekspertów.

Autorami raportu (http://www.apajournal.org.uk./html/japa_vol_44_pg__51-66.html) są naukowcy z Queen University Belfast, Kingston University w Londynie oraz LGC w Teddington.

 

Celem badania była analiza ogólnodostępnych suplementów diety pod kątem zawartości niebezpiecznych substancji.

 

Okazało się, że wiele spośród dostępnych bez recepty suplementów - w szczególności tych przeznaczonych do walki z nadwagą oraz leczenia zaburzeń erekcji - mimo iż oznaczone jako całkowicie ziołowe i naturalne, w rzeczywistości zawiera w swoim składzie potencjalnie niebezpieczne substancje farmaceutyczne, które nie zostały wymienione na etykiecie.

 

„Nasz przegląd uwzględnił wiele publikacji naukowych z całego świata, poświęconych czystości ziołowych suplementów diety. Odkryliśmy, że często są one zupełnie czymś innym, niż spodziewa się konsument. Kupujący są przekonani, że nabywają produkt naturalny, zawdzięczający swoje właściwości wyłącznie ziołom, podczas gdy w rzeczywistości w składzie ukryty jest lek” - mówi prof. Duncan Burns, chemik z Queen's University Belfast, główny autor badania.

 

"Produkty te są więc lekami, nie suplementami. Nielicencjonowanymi lekami - podkreśla naukowiec. - To niebezpieczne, gdyż ludzie zażywają je w dużych ilościach, nie zdając sobie sprawy, że taki +suplement+ może wchodzić w niebezpieczne interakcje z innymi przyjmowanymi lekami lub dawać poważne skutki uboczne”.

 

Największy niepokój badaczy wzbudziła substancja obecna w wielu suplementach odchudzających - sibutramina. Do 2010 roku sibutramina była uznawana za lek i sprzedawana pod nazwą Meridia. W 2010 r. wycofano ją z obrotu w całej Europie i Stanach Zjednoczonych ze względu na zwiększanie ryzyka zawału serca i udaru mózgu. Okazuje się jednak, że substancja ta nadal stosowana jest dość często jako dodatek do ziołowych preparatów ułatwiających odchudzanie. Mimo tego o jej zawartości producenci nie informują na opakowaniu.

 

Kolejnymi niebezpiecznymi związkami ukrytymi w powszechnie dostępnych suplementach diety są tadalfil i sulfoaildenafil. To bardzo popularne leki stosowane dotąd w leczeniu zaburzeń erekcji. Jak wykazało omawiane badanie, są także składnikiem większości obecnych na rynku „ziołowych” środków przeznaczonych do walki z zaburzeniami erekcji. Jest to o tyle niebezpieczne, że obie te substancje przyjmowane wraz z lekami zawierającymi azotany mogą drastycznie obniżać ciśnienie krwi i powodować poważne problemy zdrowotne.

 

„Problem jest poważny, gdyż osobom cierpiącym na takie schorzenia jak cukrzyca, hiperlipidemia czy nadciśnienie tętnicze przepisuje się najczęściej leki zawierające azotany. Jeśli więc taki pacjent zażywa jednocześnie jakiś ziołowy specyfik z dodatkiem tadalfilu lub sulfoaildenafilu, może dojść do tragedii” - ostrzega prof. Burns.

 

Zwraca uwagę, że ludzie sięgający po suplementy diety nie są świadomi, że przyjmują jakieś niebezpieczne substancje. "Kiedy odwiedzają swojego lekarza prowadzącego nie mówią mu o tym fakcie. Lekarz nie może więc przewidzieć możliwych skutków ubocznych wynikających z interakcji pomiędzy lekami i sytuacja robi się niebezpieczna” - mówi naukowiec.

 

„Nasze badanie podkreśla, jak istotne dla zdrowia publicznego jest wdrożenie skutecznych metod testowania zawartości suplementów diety” - dodaje prof. Declan Naughton, współautor pracy.(PAP)

 

kap/ agt/

Podziel się
Ocena: 0 głosów

Logowanie



Nie pamiętam hasła

Rejestracja

Komentarze: 0
Skomentuj Zobacz wszystkie  

Uwaga Redakcje!

Wszelkie materiały PAP (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone w serwisie "Nauka w Polsce" chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych.

 

PAP S.A. zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl. W przypadku portali społecznościowych prosimy o umieszczenie jedynie tytułu i leadu naszej depeszy z linkiem prowadzącym do treści artykułu na naszej stronie, podobnie jak to jest na naszym profilu facebookowym. 

 

Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów video.

 

Informacje tekstowe z kategorii "Świat" można pozyskać odpłatnie abonując Serwis Nauka i Zdrowie PAP. Serwis ten zawiera ponadto wiele innych najnowszych doniesień naukowych z zagranicy oraz materiałów dotyczących szeroko rozumianej problematyki zdrowotnej. 

 

Informacje na temat warunków umowy można uzyskać w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta PAP, tel.: (+48 22) 509 22 25, e-mail:  pap@pap.pl

 

Informacje o przedruku artykułów z Serwisu Nauka w Polsce, prośby o patronaty medialne, informacje o prowadzonych badaniach, organizowanych konferencjach itd., prosimy przesyłać na adres: naukawpolsce@pap.pl

 

 

Najpopularniejsze materiały

więcej

Książka

Europejczycy i Afrykanie, czyli o pierwszych kontaktach Europejczycy i Afrykanie, czyli o pierwszych kontaktach

Ludożercy - takim mianem określali... Afrykanie przybyszów z Europy! Tak - bo Portugalczycy przypływali i porywali ludzi. Ci przepadali na zawsze bez wieści. O pierwszych spotkaniach portugalsko-afrykańskich na wybrzeżu Afryki Zachodniej pisze w książce "Europejczycy i Afrykanie-wzajemne odkrycia i pierwsze kontakty" prof. Michał Tymowski.

Więcej

Myśl na dziś

Odrobina filozofii skłania umysł człowieka ku ateizmowi. Ale prawdziwa głębia filozofii zwraca umysł ku religii.
Francis Bacon

Nasz blog

Przełamując efekt Matyldy Przełamując efekt Matyldy

Maria Skłodowska-Curie czy Katherine G. Johnson to kobiety nauki, które odniosły sukces, przełamały społeczną nieufność, zdobyły zasłużone laury, a ostatnio "upomniało się" o nie kino. Jednak tych, których wybitne dokonania naukowe długo pozostawały w cieniu i wciąż są mało znane jest wiele. Cecilia Payne-Gaposchkin, Jocelyn Bell Burnell czy Trottula, to tylko niektóre z nich.

Więcej

Tagi

-->