Strona główna Aktualności
Historia i kultura

Kazimierz Jagiellończyk - król, którego rozebrali naukowcy

15.03.2017 Archeologia, Historia i kultura

XVIII-wieczny ornat po konserwacji. Fot. A. Makulec

Króla Kazimierza Jagiellończyka złożono do grobu nagiego - zmarłego monarchę okryto jedynie cenną tkaniną - takie wnioski wyciągnęli naukowcy po otwarciu grobu ponad 40 lat temu. O tym, że nie mogli mieć racji, przekonuje w rozmowie z PAP konserwatorka Anna Makulec.

Archeolodzy i badacze przeszłości nadal bardzo małą wagę przykładają do badania i zabezpieczenia, np. w czasie wykopalisk, znajdowanych tkanin - uważa konserwatorka Anna Makulec z Katedry Konserwacji i Restauracji Tkanin Zabytkowych Akademii Sztuk Pięknych (ASP) w Warszawie.

 

Jej zdaniem zabytkowe tkaniny mogą wydawać się na pierwszy rzut oka niezbyt atrakcyjne i ważne z poznawczego punktu widzenia, jednak taki pogląd nie jest prawdziwy.

 

"Materiały są bardzo delikatne, a w kontekście archeologicznym po setkach lub tysiącach lat nie zachowują się wcale, albo w bardzo kiepskim stanie" - opowiada ekspertka. Ich odpowiednie zabezpieczenie i zbadanie jest jednym z większych wyzwań dla konserwatorów. Jednak - zdaniem Makulec - z roku na rok konserwatorzy mają coraz więcej odpowiednich narzędzi, które są im w tym zadaniu pomocne.

 

O tym, że doświadczenie i odpowiednie metody są niezbędne do właściwej interpretacji pozostałości tkanin najlepiej przekonuje przypadek badania zawartości krypty grobowej króla Kazimierza Jagiellończyka, który zmarł w 1492 r. w wieku 65 lat. Ekshumacja miała miejsce w 1973 r. Wtedy to po raz pierwszy od pogrzebu naukowcy zajrzeli do grobowca.

 

Jak opowiada Makulec, z ich raportu wynika, że nie znaleziono żadnych pozostałości i śladów po bieliźnie, ani po ubraniach czy obuwiu. Stwierdzono zatem, że monarchę złożono do grobu przykrytego jedynie cenną tkaniną w kolorze purpurowym przetykaną srebrną nicią, która pokrywała całe jego ciało, łącznie z głową.

 

"Na te informacje powołano się w bestsellerze +Klątwy, mikroby i uczeni+ autorstwa Zbigniewa Święcha, który stał się źródłem wiedzy na ten temat w doniesieniach medialnych. Tymczasem pomijane są późniejsze badania wykonane na początku XXI wieku" - opowiada Makulec.

 

Z analiz z lat 2001-2003 przeprowadzonych przez prof. Helenę Hryszko z ASP w Warszawie wyłania się zupełnie inny obraz królewskiego pochówku. Domniemana purpurowa tkanina okazała się aksamitną, zieloną kapą o czerwonym wzorze, przetykaną złotą, a nie srebrną nicią.

 

"Co do obecności innej odzieży lub bielizny - jest nieprawdopodobne, aby króla pochowano bez ubrania. Tkaniny lniane w środowisku grobowym najszybciej ulegają deterioracji, nie zachowują się w ogóle lub jako fragmentaryczne resztki" - wyjaśnia Makulec. W jej opinii podobnie musiało się stać w przypadku szat Jagiellończyka.

 

Ekspertka wskazuje też, że podobnie jest z wełną i jedwabiem farbowanymi na czarny lub brązowy kolor - z powodu dodatku soli metali ciężkich w procesie barwienia, tkaniny w tych kolorach rozkładają się znacznie szybciej. W przypadku tkanin grobowych do określenia ich oryginalnego wyglądu równie ważne jest badanie tego, co pozostało w śladowych ilościach.

 

"Dlatego jest bardzo istotne, żeby przy badaniach tego typu, począwszy od momentu odkrycia, na miejscu zawsze był obecny konserwator o specjalności związanej z tkaninami. Konserwacja tkanin archeologicznych to jedno z największych wyzwań" - uważa Makulec.

 

O tym, że nawet najmniejsze szczegóły są ważne, świadczą prace badawczo-konserwatorskie prowadzone przez Annę Makulec przy XVIII-wiecznych tkaninach grobowych z Malborka. Tu zachowały się głównie tkaniny jedwabne, a lniane jedynie w postaci mikroskopijnych resztek. Z kolei w ubiorze z krypty na Jasnej Górze, konserwowanym w Katedrze Konserwacji Tkanin ASP w Warszawie, nie zachowały się wierzchnie szaty, tylko podszewka. Jednak wprawne oko konserwatora dostrzegło w jej szwach ślady po wierzchniej szacie. Konserwatorka zwraca uwagę, że taka sugestia - o częstym chowaniu zmarłych w XVII i XVIII w. w samych podszewkach jest często błędnie przytaczana przez badaczy.

 

"Takie wnioski wyciągane są, mimo zaobserwowanych przez odkrywców reliktów grubszej (wierzchniej) tkaniny, jak i szwów widocznych po prawej stronie i dość dobrze zachowanych elementach z pasmanterii metalowej. Jednak interpretacja takich reliktów była mylna. Wysnuto wręcz wniosek, że specjalnie wycięto wierzchnią tkaninę, zbyt cenną, żeby ją utracić" - zauważa Makulec. Tego typu stwierdzenia zostały sprostowane po wielu latach dopiero w ostatnim czasie.

 

Specjaliści zajmujący się badaniem i konserwacją tkanin mają obecnie bardzo szerokie spektrum metod badawczych. Do identyfikacji składu surowcowego poza mikroskopią optyczną i cyfrową powszechnie stosuje się skaningową mikroskopię elektronową SEM - umożliwia ona dokładne odwzorowanie mikrotopografii powierzchni i identyfikację mocno zdegradowanych włókien. Nawet z bardzo drobnych fragmentów można też pozyskać informację na temat składu włókien - pomocne w tym są m.in. spektrofotometria w podczerwieni (FTIR), a spektrometria mas pozwala na analizę nawet śladowych ilości pierwiastków. Z kolei chromatografia gazowa ze spektrometrią mas umożliwia poprawne rozpoznanie substancji barwiących również w całkowicie zmienionych kolorystycznie tkaninach grobowych.

 

Pozostałości tekstyliów wydobywane z grobów często nie są w ogóle podobne do swojej pierwotnej postaci. "Od wiedzy, doświadczenia i rzetelności zależy prawidłowe rozpoznanie zabytku i idący w świat przekaz o historii dziedzictwa materialnego" - podsumowuje ekspertka.

 

O badaniach i konserwacji tkanin opowiadała w czasie konferencji "Archeologia przyszłości - przyszłość archeologii", którą zorganizowały: Instytutu Archeologii i Etnologii PAN, Międzyuczelniany Instytut Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki ASP i firma INCEDO 3D. Polska Agencja Prasowa była patronem medialnym spotkania.

 

PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

 

szz/ agt/

Tył XVIII-wiecznego ornatu z dwóch rodzajów broszowanych tkanin jedwabnych po odkryciu. Fot. A. Makulec

Ta sama, XVIII-wieczna stuła po oczyszczeniu przez konserwatora. Fot. A. Makulec

XVIII-wieczna stuła po wydobyciu. Fot. A. Makulec

Podziel się
Ocena: 1 głosów

Logowanie



Nie pamiętam hasła

Rejestracja

Komentarze: 0
Skomentuj Zobacz wszystkie  

Uwaga Redakcje!

Wszelkie materiały PAP (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone w serwisie "Nauka w Polsce" chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych.

 

PAP S.A. zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl. W przypadku portali społecznościowych prosimy o umieszczenie jedynie tytułu i leadu naszej depeszy z linkiem prowadzącym do treści artykułu na naszej stronie, podobnie jak to jest na naszym profilu facebookowym. 

 

Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów video.

 

Informacje tekstowe z kategorii "Świat" można pozyskać odpłatnie abonując Serwis Nauka i Zdrowie PAP. Serwis ten zawiera ponadto wiele innych najnowszych doniesień naukowych z zagranicy oraz materiałów dotyczących szeroko rozumianej problematyki zdrowotnej. 

 

Informacje na temat warunków umowy można uzyskać w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta PAP, tel.: (+48 22) 509 22 25, e-mail:  pap@pap.pl

 

Informacje o przedruku artykułów z Serwisu Nauka w Polsce, prośby o patronaty medialne, informacje o prowadzonych badaniach, organizowanych konferencjach itd., prosimy przesyłać na adres: naukawpolsce@pap.pl

 

 

Najpopularniejsze materiały

więcej

Książka

Klasyka fizyki dla smyka i laika Klasyka fizyki dla smyka i laika

"Pan Tompkins" to książki, na których wychowały się już zastępy fizyków. Obecnie z jego przygodami mogą się zapoznać kolejne pokolenia. I choć autor - George Gamow - nie żyje od pół wieku, książka została uzupełniona o nowe wątki i tematy, podejmowane w fizyce w ostatnich latach.

Więcej

Myśl na dziś

Dobrze zrozumiana nauka chroni człowieka przed pychą, gdyż ukazuje mu jego granice.
Albert Schweitzer

Nasz blog

Przełamując efekt Matyldy Przełamując efekt Matyldy

Maria Skłodowska-Curie czy Katherine G. Johnson to kobiety nauki, które odniosły sukces, przełamały społeczną nieufność, zdobyły zasłużone laury, a ostatnio "upomniało się" o nie kino. Jednak tych, których wybitne dokonania naukowe długo pozostawały w cieniu i wciąż są mało znane jest wiele. Cecilia Payne-Gaposchkin, Jocelyn Bell Burnell czy Trottula, to tylko niektóre z nich.

Więcej

Tagi

-->