14.12.2017
PL EN
05.04.2017 aktualizacja 05.04.2017

Piramida w Rapie może skrywać nieznane pomieszczenie

Pod mającą ponad dwieście lat piramidą w Rapie (woj. warmińsko-mazurskie) może się znajdować nieznane pomieszczenie - wynika m.in. z badań georadarowych. O nowych ustaleniach naukowcy poinformowali w środę na Uniwersytecie Warszawskim.

Zabytek to kwadratowa w planie kaplica grobowa, zwieńczona piramidą o wysokości 13 metrów. Naukowcy nie wykluczają, że pierwotnie konstrukcja być pełniła rolę lodowni (chłodni), a nie grobowca.

Ogłoszenie nowych ustaleń na temat unikatowego mazurskiego zabytku odbyło się podczas konferencji "Nauka w służbie ratowania zabytków - Piramida w Rapie, Nadleśnictwo Czerwony Dwór". W czasie obrad podsumowano trwające dwa lata badania archeologiczne, historyczne i architektoniczne.

Specjaliści z firmy Wydział Poszukiwań Specjalnych odkryli dwie anomalie - jedną pod wejściem do piramidy. "Jest to prawdopodobnie zagruzowanie związane z budową lub dawnym remontem konstrukcji" - komentuje dla PAP naukowiec zaangażowany w badanie zabytku Janusz Janowski z Instytutu Archeologii UW.

Druga anomalia jest dla badaczy bardziej obiecująca. Rozciąga się od wejścia do piramidy aż do ściany wewnętrznej na przeciwko. "Być może pod podłogą skrywa się nieznane pomieszczenie, które obecnie jest częściowo zasypane" - uważa Marta Bura z Instytutu Archeologii UW, która jest jednym z inicjatorów badań w obrębie piramidy.

Do tej pory sądzono, że piramida w Rapie powstała pod koniec XVIII wieku jako mauzoleum dla członków rodu von Fahrenheid - przedstawicieli wschodniopruskiej szlachty, której majątek był zlokalizowany nieopodal. W wyniku niedawnych analiz dr Jerzy Marek Łapo z Muzeum Kultury Ludowej w Węgorzewie postawił nową tezę: piramida była zaprojektowana jako lodownia - budowla do przechowywania lodu wykorzystywanego do celów kuchennych. Dopiero później zarządcy majątku zmienili funkcję konstrukcji na miejsce wiecznego spoczynku szlacheckiej rodziny.

Swoje przypuszczenie naukowiec podpiera przykładami z zachodniej Europy - podobne konstrukcje, o bardzo zbliżonym kształcie, powstały w francuskim Chambourcy i niemieckim Poczdamie. Druga z piramid - lodowni posiadała piwnicę, co pozwala sądzić, że anomalia odkryta przez badaczy z firmy Wydział Poszukiwań Specjalnych wewnątrz konstrukcji to świadectwo istnienia podziemnych struktur również w Rapie.

"Na ten moment trudno ustalić jednoznacznie, co skrywa się pod podłogą. Zamierzamy wprowadzić pod nią kamerę inspekcyjną, żeby sprawdzić nasze przypuszczenia" - wyjaśnia PAP Janowski.

Piramidzie w Rapie grozi zawalenie - jej stan jest bardzo zły. Szeroko zakrojony projekt badawczy miał zwrócić uwagę na ten problem.

"W tej chwili nie można już mówić o konserwacji tego zabytku, tylko o jego ratowaniu" - powiedział we wrześniu ub. r. PAP sekretarz Nadleśnictwa Czerwony Dwór, Tomasz Łaskowski, na którego terenie znajduje się zabytek. Oszacowano, że na ten cel potrzeba ok. 1 mln złotych.

Na ratunek piramidzie naukowcy ruszyli w 2015 r., kiedy sprawdzono stan zachowania konstrukcji i wykonano jej trójwymiarowe skanowanie. Kolejne działania miały miejsce w 2016 r. Udało się oczyścić kanały wentylacyjne i zabezpieczyć grożący zawaleniem strop piramidy.

Jak poinformował PAP Łaskowski, Lasy Państwowe czekają teraz na decyzję ws. przyznania środków na remont i prace konserwatorskie piramidy przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Ma zostać wydana do końca maja br.

PAP - Nauka w Polsce

szz/ agt/

Partnerzy

Copyright © Fundacja PAP 2017