Strona główna Aktualności
Zdrowie

Kiedy drapanie staje się zaburzeniem

21.04.2017 Zdrowie

Fot. Fotolia

Każdemu z nas zdarza się drapać skórę swędzącą np. po ugryzieniu przez komara. Czasami jednak ten prozaiczny wydawałoby się nawyk staje się utrudniającym życie zaburzeniem. Badania na ten temat przeprowadzili naukowcy Instytutu Psychologii UJ.

"Zjawisko patologicznego skubania skóry znane i opisywane jest w literaturze medycznej już od XIX wieku. Jednak kryteria diagnostyczne dla tej przypadłości opisano dopiero w 2013 roku w Stanach Zjednoczonych. Tam zaburzenie skubania skóry (skin picking disorder) oficjalnie zaliczane jest do grona zaburzeń. Często towarzyszy zaburzeniom lękowym czy zaburzeniom nastroju" - informuje Instytut Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

 

Aby uznać, że niegroźny nawyk drapania zmienia się w zaburzenie, musi być spełnionych kilka warunków. "Aby skubanie czy drapanie można było uznać za zaburzenie, musi nieustannie powracać. Rzeczywiście zdarzają się osoby, które przyznają, że drapią się niemal cały czas. Efektem tego są uszkodzenia skóry, blizny, ranki, przebarwienia" – mówi dr Katarzyna Prochwicz z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego (IP UJ).

 

Osoba, która cierpi na takie zaburzenie, podejmuje też (zwykle nieefektywne) próby pokonania dolegliwości, np. zakłada rękawiczki. Zwykle świadomość patologicznego skubania wywołuje też lęk i utrudnia funkcjonowanie w życiu towarzyskim i zawodowym.

 

Dr Prochwicz zaznacza, że zaburzenie tego typu może spotkać osoby w każdym wieku. Najczęściej po raz pierwszy pojawia się między 12 a 16 rokiem życia oraz między 30 a 40 rokiem życia. Badania przeprowadzane w USA pokazywały, że jego łagodne formy mogą dotyczyć nawet 62 proc. społeczeństwa. Jeszcze więcej osób przyznawało się do skubania skóry w Turcji (87 proc.) i Niemczech (91 proc.). Do jego najcięższej – patologicznej - formy ponad 4 proc. ankietowanych w Niemczech i 2 proc. w Turcji.

 

Bardzo długo nikt nie prowadził tego rodzaju badań w Polsce. Po raz pierwszy zjawisku temu przyjrzał się właśnie zespół dr Katarzyny Prochwicz z IP UJ. Badacze starali się określić wpływ patologicznego skubania skóry na codzienne funkcjonowanie, emocje, które towarzyszą temu zjawisku, i to, czy osoby cierpiące na tę dolegliwość szukają pomocy.

 

Ponad 46 proc. ankietowanych zadeklarowało, że drapało skórę przynajmniej okazjonalnie w tygodniu poprzedzającym badanie. 36 proc. przyznało, że drapało się do tego stopnia, że pozostawiło na skórze widoczne zmiany, a 5 proc. zadeklarowało, że poczuło niepokój spowodowany drapaniem. Ponad 7 proc. badanych spełniało kryteria, które pozwalały zakwalifikować ich do grona cierpiących na zaburzenie patologicznego skubania skóry.

 

Większość badanych, którzy przyznali się do drapania skóry, poświęcało na to mniej niż kilka minut w ciągu dnia. Najczęściej skubanymi i drapanymi obszarami ciała były: twarz, okolice palców, głowy i dłoni. Kobiety - w porównaniu do mężczyzn - odczuwały więcej negatywnych emocji towarzyszących częstemu drapaniu czy skubaniu skóry. Były to m.in.: smutek, strach, poczucie winy, niechęć do siebie i poczucie wstydu.

 

Blisko 45 proc. badanych oceniło, że patologiczne skubanie skóry powinno być leczone przez profesjonalistów. Z kolei 26 proc. uznało, że potrafi poradzić sobie z problemem samodzielnie, bez niczyjej pomocy. Dr Prochwicz zwraca uwagę, że dla osób dotkniętych tą przypadłością to ogromny stres i cierpienie - zwłaszcza u osób młodych wieku. "Wiele z nich wierzy, że samodzielnie poradzi sobie z tym problemem. Zapanować nad swoim zachowaniem jest jednak bardzo trudno" – mówi dr Prochwicz.

 

PAP - Nauka w Polsce

 

ekr/ zan/

Fot. Fotolia

Podziel się
Ocena: 0 głosów

Logowanie



Nie pamiętam hasła

Rejestracja

Komentarze: 0
Skomentuj Zobacz wszystkie  

Uwaga Redakcje!

Wszelkie materiały PAP (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone w serwisie "Nauka w Polsce" chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych.

 

PAP S.A. zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl. W przypadku portali społecznościowych prosimy o umieszczenie jedynie tytułu i leadu naszej depeszy z linkiem prowadzącym do treści artykułu na naszej stronie, podobnie jak to jest na naszym profilu facebookowym. 

 

Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów video.

 

Informacje tekstowe z kategorii "Świat" można pozyskać odpłatnie abonując Serwis Nauka i Zdrowie PAP. Serwis ten zawiera ponadto wiele innych najnowszych doniesień naukowych z zagranicy oraz materiałów dotyczących szeroko rozumianej problematyki zdrowotnej. 

 

Informacje na temat warunków umowy można uzyskać w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta PAP, tel.: (+48 22) 509 22 25, e-mail:  pap@pap.pl

 

Informacje o przedruku artykułów z Serwisu Nauka w Polsce, prośby o patronaty medialne, informacje o prowadzonych badaniach, organizowanych konferencjach itd., prosimy przesyłać na adres: naukawpolsce@pap.pl

 

 

Najpopularniejsze materiały

więcej

Książka

Historia o królestwie antynaukowości Historia o królestwie antynaukowości

"W królestwie Monszatana. GMO, gluten i szczepionki" Marcina Rotkiewicza już w samym tytule obiecuje ciekawą opowieść o trzech kontrowersyjnych tematach: żywności modyfikowanej genetycznie, diecie bezglutenowej i ruchach antyszczepionkowych. I tej opowieści dostarcza - ale głównie na jeden z tych tematów.

Więcej

Myśl na dziś

Bądźmy ludźmi, choćby tak długo, póki nauka nie odkryje, że jesteśmy, czym innym.
Stanisław Jerzy Lec

Nasz blog

Planetarne zoo Planetarne zoo

Ciemne jak smoła, lekkie jak styropian czy pokryte szafirowymi chmurami – takie bywają badane w ostatnim czasie pozasłoneczne planety. Niektóre z nich mogą się okazać bardzo przydatne dla nauki.

Więcej

Tagi