16.12.2017
PL EN
21.04.2017 aktualizacja 21.04.2017

Sejm przyjął ustawę o doktoratach wdrożeniowych

Utworzenie programu, na którym skorzystają doktoranci zajmujący się pracą wdrożeniową, przewiduje nowelizacja, którą w piątek uchwalił Sejm. W ustawie znalazła się też nowa procedura powoływania przewodniczącego Centralnej ds. Stopni i Tytułów Naukowych.

Sejm uchwalił nowelizację ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki oraz niektórych innych ustaw. Nowelę przygotowało Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Za przyjęciem ustawy głosowało 261 posłów, 165 było przeciw, a 13 wstrzymało się od głosu.

Nowelizacja zakłada ustanowienie programu "Doktorat wdrożeniowy". Ma on ożywić współpracę i transfer wiedzy między środowiskiem naukowym a środowiskiem społeczno-gospodarczym. Uczestnik programu dostawałby stypendium na realizację doktoratu w systemie dualnym. Oznacza to, że będzie pracował nad rozprawą doktorską w jednostce naukowej (na uczelni lub w instytucie naukowo-badawczym z wysoką kategorią naukową: A lub A+), a jednocześnie będzie zatrudniony w podmiocie z otoczenia społeczno-gospodarczego. Celem pracy badawczej doktoranta ma być rozwiązanie konkretnego problemu pracodawcy, u którego jest zatrudniony.

Środki finansowe w ramach programu mają być przyznawane w drodze corocznego konkursu. Dzięki nim finansowane byłoby nie tylko stypendium, ale i dofinansowywane byłyby koszty wykorzystania infrastruktury badawczej, aby prowadzić badania w ramach doktoratu.

Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Piotr Dardziński wyjaśnił podczas dyskusji w Sejmie, że ustawę przygotowano m.in. z myślą o inżynierach, którzy skończyli studia jakiś czas temu, a teraz zdobyli już - pracując w przedsiębiorstwach - duże doświadczenie i wiedzę praktyczną. Dzięki programowi doktoratów wdrożeniowych takie osoby mogłyby poszerzać swoją wiedzę i rozwijać badania w kontakcie ze środowiskiem akademickim.

"Ani ministerstwo, ani minister, ani jakikolwiek członek rządu nie będzie miał jakiegokolwiek wpływu na to, jaki doktorat, kiedy i przez kogo zostanie obroniony - podkreślił Dardziński. - Cała rola ministerstwa ogranicza się do tego, że uruchamiamy konkurs, do którego zgłaszają się uczelnie. To uczelnie dostają środki, które potem są dysponowane między potencjalnych doktorantów". Dodał, że doktoraty wdrożeniowe muszą spełniać dokładnie takie same rygory naukowości i rygory metodologiczne, jak doktoraty tradycyjne. A w dodatku - jak powiedział - "muszą mieć coś więcej". "One nie obniżają poziomu polskiej nauki, one ten zakres uprawianej nauki rozszerzają" - przekonywał wiceminister.

W ustawie znalazł się też krytykowany przez opozycję zapis, że przewodniczącego Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów Naukowych (CK) będzie powoływał - z grona jej członków - prezes Rady Ministrów. Dotychczas rola premiera w wyborze przewodniczącego była mniejsza: szef rządu wybierał przewodniczącego CK spośród dwójki kandydatów wytypowanych przez samą CK z grona jej członków.

"To rozwiązanie osłabia pozycję CK i oznacza brak zaufania administracji państwowej, w tym premiera do środowiska akademickiego" - skomentował podczas sejmowej dyskusji Włodzimierz Nykiel (PO). A Joanna Schmidt (Nowoczesna) dodała: "Przypomnę, że (Centralna - przyp. PAP) Komisja od paru miesięcy jest sparaliżowana, nie funkcjonuje, ponieważ premier nie wskazała przewodniczącego spośród kandydatów komisji".

W toku prac nad ustawą z projektu zniknęły jednak zapisy dotyczące habilitacji. Zapisy te spotkały się z krytyczną opinią m.in. opozycji i części środowiska naukowego. Pierwotnie w projekcie był bowiem zapis ułatwiający uzyskanie - na podstawie prac wdrożeniowych - uprawnień równoważnych z uprawnieniami doktora habilitowanego. Uzyskanie takich uprawnień miało zależeć m.in. od decyzji rektora uczelni lub dyrektora instytutu. Rozwiązanie to ostatecznie nie znalazło się w ustawie.

Włodzimierz Bernacki (PiS) mówiąc o wprowadzonych przez posłów zmianach w projekcie nowelizacji, powiedział, żeby traktować finalny kształt ustawy "jako rodzaj kompromisu pomiędzy władzą wykonawczą i ustawodawczą, ale i w obrębie władzy ustawodawczej jako kompromis pomiędzy poszczególnymi opcjami politycznymi".

Nowelizacją zajmie się teraz Senat. Ustawa ma wejść w życie w dzień po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.

PAP - Nauka w Polsce

lt/ agt/

Partnerzy

Copyright © Fundacja PAP 2017