15.12.2017
PL EN
17.05.2017 aktualizacja 17.05.2017

Morawski przeprasza urażonych treścią jego wystąpienia w Oxfordzie

Sędzia Trybunału Konstytucyjnego prof. Lech Morawski wydał w środę oświadczenie, w którym przeprosił tych, którzy poczuli się urażeni formą lub treścią jego wystąpienia podczas debaty naukowej w Oxfordzie.

Morawski 9 maja był gościem konferencji, na której - według mediów - miał mówić m.in., o korupcji wśród sędziów Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego oraz że "czołowi polscy politycy są skorumpowani".

"Wobec nieporozumienia, jakie powstało wokół mojego wystąpienia podczas debaty naukowej w Oxfordzie, odnosząc się do krytycznych głosów, aby zakończyć dalszą dyskusję na ten temat, tych, którzy czują się urażeni albo zgłaszają wątpliwości co do formy i treści mojej wypowiedzi, przepraszam" - napisał w środę Morawski w oświadczeniu przesłanym PAP i opublikowanym na stronie internetowej TK.

Wcześniej w środę sędzia TK Mariusz Muszyński poinformował PAP, że prezes TK Julia Przyłębska wystąpiła do sędziego Morawskiego o wyjaśnienia w związku z jego wypowiedzą w Oxfordzie. Portal wPolityce.pl podał, że prezes TK "wszczęła wewnętrzne postępowanie", dotyczące wypowiedzi Morawskiego, "jak i publicznych stanowisk innych sędziów trybunału".

Morawski w środę w oświadczeniu dla wPolityce.pl odcina się od zarzutów; zastrzega m.in., że "w żadnym kontekście" wstąpienia nie stwierdził, że "Sędziowie TK czy SN przyjmują łapówki". "Spotkanie, które odbyło się w Oxfordzie, miało charakter seminarium naukowego, a nie rozprawy sądowej, i rządziło się w związku z tym regułami właściwymi dla debat naukowych, a nie rozpraw sądowych" - napisał Morawski w oświadczeniu.

Jak podkreślił, użyty przez niego termin "corruption" odnosił się nie do "łapownictwa", ale do "zepsucia, demoralizacji, upadku etosu elit politycznych, prawniczych i ekonomicznych w naszym kraju".

"Jednocześnie, nawiązując do oskarżeń kierowanych wobec mojej osoby o rzekome nawoływanie do prześladowania homoseksualistów, to oświadczam, że w moim wystąpieniu prezentowałem jedynie tezę opartą na postanowieniach obecnie obowiązującej Konstytucji, z której zapisów wprost wynika, że związki homoseksualne nie są traktowane jako małżeństwa" - głosi oświadczenie sędziego.

"Moją intencją na pewno nie było nawoływanie do prześladowań osób o innej niż heteroseksualnej preferencji. Jeśli ktoś jednak w inny sposób odebrał moje słowa, to wyrażam swoje głębokie ubolewanie" - stwierdził prof. Morawski.

Jako "absurdalny i wręcz groteskowy" nazwał zarzut sformułowany przez część mediów, że występował w Oxfordzie jako "rzecznik rządu". "Mówiąc o reprezentowaniu rządu, miałem na myśli oczywiście to, że w wielu sprawach prezentuję stanowisko zbliżone do PiS" - napisał Morawski.

"Jeśli natomiast użyłem słowa +reprezentuję+, to stanowi to przejęzyczenie. Jest bowiem oczywiste, że prawnicy (akademicy, praktycy) mają określone zapatrywania prawne i polityczne" - dodał.

We wtorek Rada Wydziału Prawa i Administracji UMK w Toruniu podjęła przez aklamację uchwałę potępiającą słowa Morawskiego na Uniwersytecie w Oksfordzie.

Wcześniej Biuro TK podało, że nie jest prawdą, iż sędzia Trybunału Konstytucyjnego prof. Morawski reprezentował polski rząd na konferencji naukowej na Uniwersytecie Oksfordzkim.

Treść wystąpienia Morawskiego w języku angielskim jest dostępna na stronie internetowej TK. (PAP)

gdyj/ karo/

Partnerzy

Copyright © Fundacja PAP 2017