13.11.2019
PL EN
31.05.2017 aktualizacja 31.05.2017

Nowe tłumaczenia opowiadań egipskich sprzed kilku tysięcy lat

Kilkanaście opowieści egipskich sprzed ponad 3 tys. lat, z których wiele nie zostało do tej pory przetłumaczonych na język polski, ukazało się w książce "Opowieści znad Nilu. Opowiadania z okresu Średniego Państwa". Tłumaczenia podjął się poznański egiptolog, Filip Taterka.

Ostatnich tłumaczeń literatury egipskiej na język polski dokonał dr Tadeusz Andrzejewski ponad pół wieku temu. Od tego czasu na polskim rynku wydawniczym w zasadzie nie ukazało się żadne tłumaczenie z tej dziedziny pisarstwa starożytnego Egiptu. W ocenie Taterki i części egiptologów przekłady Andrzejewskiego są co prawda piękne pod względem literackim, \"to z punktu widzenia wierności oryginałowi nie zawsze bronią się przed krytyką.\" Straciły też na aktualności niektóre z komentarzy, co jest nieuniknione w związku z postępem wiedzy o cywilizacji egipskiej.

Forma tłumaczenia zaproponowana przez autora polega na jak najwierniejszym odzwierciedleniu egipskiej składni, dlatego nie jest to lektura zbyt prosta. Z pewnością wymaga skupienia, a w przypadku problemów ze zrozumieniem kontekstu, pomocą służą obszerne przypisy.

Trzon książki Taterki stanowią najbardziej znane utwory. Pierwsza to historia Sa-Naheta, czyli Sinuheta, który ucieka na wiele lat z Egiptu do Azji. Po walce z o wiele silniejszym przeciwnikiem postanowił w końcu powrócić nad Nil za namową listu otrzymanego od faraona. Mimo że opowieść wydaje się prosta, to w ocenie Taterki należy do najbardziej wyrafinowanych w całej egipskiej literaturze, o czym świadczy użycie wszystkich form gramatycznych znanych z innych tekstów egipskich.

Uwagę zwraca również opowiadanie zatytułowane przez Taterkę \"Skargi Chu-en-Inpu\". Andrzejewski przetłumaczył jego fragmenty tytułując je \"Wymowny wieśniak\". To opowieść, w której zamożny kupiec próbuje dociec swoich praw, wygłaszając płomienne przemowy przed przedstawicielem faraona. Nie zdaje sobie sprawy, że jego skarga została pozytywnie rozpatrzona. Jednak urzędnik nie przekazuje tej nowiny, gdyż faraon każe zapisywać piękne przemowy i wsłuchuje się w ich treść, czerpiąc wielką satysfakcję.

Pełna magii są z kolei \"Opowiadania o cudownych zdarzeniach\", które cofają czytelnika w okres największych budowniczych piramid w dziejach Egiptu. Jednym z ważniejszych bohaterów jest Dżedi, który potrafi przytwierdzać zwierzętom odcięte głowy, a te odżywają. Inny bohater z kolei posiada moc umożliwiającą złożenie wód jeziora na pół - dzięki temu udaje się wydobyć z dna wisiorek jednej z pięknych wioślarek faraona.

Przytoczone teksty egipskie zajmują mniejszą część książki. Filip Taterka podjął się szerokiego omówienia każdego z nich. A z uwagi na to, że często są dość enigmatyczne, mogą być niezrozumiałe dla laika. Dlatego był to zabieg ze wszech miar słuszny. Ale uwaga - zdradzają one treść opowiadań i ich puentę! \"Nie jest to po prostu zbiór tekstów z dawno minionych czasów, ale raczej książka o starożytnym Egipcie i jego kulturze, widzianych przez pryzmat literatury tworzonej przez dawnych pisarzy, którzy, niestety, pozostają dla nas anonimowi\" - pisze we wstępie egiptolog.

Anonimowość jest jedną z bolączek badaczy literatury egipskiej - autorzy tekstów zawartych najczęściej na zwojach papirusowych nie podpisywali się, ponieważ - jak wyjaśnia Taterka - \"z egipskiego punktu widzenia dzieło było ważniejsze od jego autora\". Co ciekawe - nie tytułowano też utworów, dlatego tytuły widniejące w spisie treści są nadane przez współczesnych badaczy.

W ocenie Taterki brak egiptologicznego komentarza to podstawowa wada dużej części popularnych przekładów egipskich na języki europejskie. \"Z tego powodu egipskie teksty literackie często odbierane są przez szerszą publiczność jako proste czy wręcz prymitywne utwory niezawierające głębszego przesłania\" - pisze egiptolog we wstępie.

Zaprezentowany zbiór kilkunastu tekstów bądź ich fragmentów pochodzi z epoki Starego Państwa (ok. 2055-1650 lat p.n.e.), chociaż Taterka zwraca uwagę, że wielokrotnie trudno jest dokładnie ustalić wiek ich powstania. Zdarza się też, że zawierają historie dotyczące czasów poprzedzających ten okres.

Mimo że cywilizacja egipska słynie ze świątyń pokrytych tekstami hieroglificznymi (czyli związanych ze sferą sacrum), to stosunkowo mało znane są w powszechnej świadomości teksty, które możemy określić jako literaturę. Stało się tak być może również dlatego, że do naszych czasów niektóre z opowiadań zachowały się tylko w jednym egzemplarzu (zapisane na papirusie lub skorupie ceramicznej), czasem fragmentarycznie. Taterka pisze w książce, że nad Nilem nie istniało pojęcie na określenie literatury.

W starożytnym Egipcie zaledwie 1 proc. populacji potrafiło czytać i pisać - mimo to, zdaniem autora książki, trudno jednoznacznie stwierdzić, kto był odbiorcą ówczesnej literatury. Taterka podkreśla, że w wielu opowieściach zawarte są aluzje do skomplikowanych treści teologicznych. Sprawiało to, że nie wystarczyła tylko znajomość pisma, aby w pełni docenić czytany tekst. Wskazuje to też, że być może autorami tekstów byli kapłani-lektorzy, których praca polegała na komponowaniu i studiowaniu świętych tekstów.

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Agade.

PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

szz/ agt/

Zapisz się na newsletter
Copyright © Fundacja PAP 2019