25.05.2018
PL EN
09.06.2017 aktualizacja 09.06.2017

MNiSW o potrzebie wygaszania na politechnikach kierunków nietechnicznych

O potrzebie wygaszania na politechnikach kierunków, które nie są techniczne, mówił na posiedzeniu sejmowej podkomisji przedstawiciel resortu nauki Jarosław Oliwa. Jak ocenił - warto, by akademie wychowania fizycznego miały inny niż dotąd instrument finasowania.

Podczas czwartkowego posiedzenia sejmowej podkomisji stałej do spraw nauki i szkolnictwa wyższego omawiane były efekty wprowadzenia nowego algorytmu podziału dotacji podstawowej dla uczelni.

Nowe zasady podziału tej dotacji obowiązują od 1 stycznia br. W tym roku ta dotacja dla uczelni publicznych dzielona jest według nowego algorytmu, ogłoszonego przez resort w grudniu 2016 r. Nowy algorytm premiuje m.in. utrzymanie na uczelni określonej relacji pomiędzy liczbą studentów a liczbą kadry dydaktycznej (do 13 studentów na jednego wykładowcę). Przy podziale dotacji rolę odgrywa też po raz pierwszy jakość kadry - mierzona kategorią naukową, a także umiędzynarodowienie.

Dyrektor Departament Budżetu i Finansów resortu nauki Jarosław Oliwa wyjaśnił, że algorytm "ma charakter dystrybucyjny, a nie kreacyjny - od samej zmiany algorytmu nie przybędzie pieniędzy".

Podsumował że, na nowym algorytmie tracą dwie grupy uczelni: uczelnie ekonomiczne oraz akademie wychowania fizycznego. Jak ocenił, w dużej mierze dzieje się dlatego, że kształcenie na tych uczelniach było masowe. Przedstawiciel ministerstwa zastanowił się, czy w finansowaniu AWF-ów nie powinien w większym stopniu partycypować minister sportu. Według przedstawiciela resortu nauki uczelnie te w żadnym algorytmie nie są w stanie konkurować z większością innych uczelni. "Element sportowy powinien mieć inny instrument finansowania" - ocenił, wypowiadając się na temat AWF-ów.

Mówiąc o tym, czy na algorytmie nie straciły politechniki, Oliwa powiedział: "Chcemy - to absolutnie świadomy ruch - by politechniki nie kształciły masowo na kierunkach, które nie są techniczne. Tu stopniowo kierunki niemające nic wspólnego z politechnicznymi kierunkami powinny być na politechnikach wygaszane" - ocenił.

Mówiąc o algorytmie, Mateusz Piotrowski z Komitetu Kryzysowego Humanistyki Polskiej powołał się na opracowanie prof. Jana Cieślińskiego z Uniwersytetu w Białymstoku. "Z danych tych wyraźnie wynika przepływ dotacji w kierunku największych uczelni. Dotacja dla uczelni akademickich wzrosła w roku 2017 o 116,6 mln zł. Ten wzrost niemal w całości trafił do >>wielkiej piątki<< tzn. Uniwersytetu Warszawskiego, Jagiellońskiego, UAM w Poznaniu, Politechniki Warszawskiej i Akademii Górniczo-Hutniczej. W sumie ich dotacja wzrosła aż o 111,7 mln zł" - powiedział.

"Największe i najbogatsze uczelnie dostają dodatkowe miliony bez przeprowadzenia zmian" - dodał.

Oliwa skomentował, że na algorytmie wcale nie zyskują wszystkie najlepsze uczelnie - na nowym algorytmie straciła np. szósta największa uczelnia - Politechnika Wrocławska.

Zdaniem Piotrowskiego w nowym podziale środków widoczne jest też mocne zróżnicowanie lokalne. Według podanych przez przedstawicieli KKHP informacji, poważne straty w wysokości dotacji odnotowały uczelnie z województwa: pomorskiego (spadek o 17,9 mln zł), podlaskiego (-6,8 mln zł), zachodniopomorskiego (-4,7 mln zł), podkarpackiego (-1,9 mln zł), opolskiego (-1 mln zł) i świętokrzyskiego (-0,3 mln zł).

Przedstawiciel MNiSW zwrócił jednak uwagę, że można też znaleźć przykłady regionów, które na algorytmie zyskują - jest to np. województwo kujawsko-pomorskie i warmińsko-mazurskie. "Nie ma idealnego systemu" - powiedział.

Odnosił się do zarzutów, że na algorytmie straciły uczelnie z mniejszych ośrodków. "Są uczelnie w największych polskich miastach, które na obecnym algorytmie straciły" - przyznał. Wskazał, że np. w Łodzi Uniwersytet stracił, zyskała jednak Politechnika. W Rzeszowie było podobnie. Ale w Poznaniu czy we Wrocławiu było odwrotnie - Uniwersytet zyskał, a Politechnika straciła.

Julian Srebrny z NSZZ Solidarność UW wyraził przekonanie, że nakłady na naukę powinny wzrosnąć, i to w ich ramach powinny być nagradzane uczelnie o najwyższej kategorii naukowej. "Jeśli chcecie, by algorytm nie narozrabiał w Polsce, nie spowodował istnienia Polski B - to już w 2018 r. musi być dodatkowy wzrost funduszy na naukę, i z tych funduszy trzeba finansować tę część związaną z kategoryzacją" - powiedział.

Oliwa zgodził się, że niezbędne jest znalezienie dodatkowych środków, aby polskie uczelnie badawcze mogły konkurować w skali Europy z uczelniami z Zachodu.

PAP - Nauka w Polsce

lt/ zan/

Copyright © Fundacja PAP 2018