24.11.2017
PL EN
09.09.2017 aktualizacja 09.09.2017

Testy PSA zmniejszają jednak ryzyko zgonu z powodu raka prostaty

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Poddawanie się testom PSA faktycznie zmniejsza ryzyko zgonu z powodu raka prostaty u mężczyzn, choć czasami trzeba się liczyć z powikłaniami dodatkowych badań – sugerują najnowsze badania opublikowane przez „Annals of Internal Medicine”.

Dyskusja na ten temat trwa od wielu lat, ponieważ testy PSA tylko czasami pozwalają wykryć raka prostaty i dają wyniki fałszywie pozytywne. Wskazują wtedy na możliwość występowania guza, ale dalsze badania tego nie potwierdzają, a to z kolei naraża pacjenta na powikłania, np. po wykonaniu biopsji (pobrania fragmentu tkanki).

Sprzeczne były również wyniki badań. O ile obserwacje w Europie sugerowały, że regularne wykonywane testy mogą zmniejszyć ryzyko zgonu z powodu raka prostaty u mężczyzn o 20 proc., to badania amerykańskie temu zaprzeczały. Wynikało z nich, że testy te nie ratują życia, a grożą powikłaniami.

Z tego powodu, zarówno ze względu na powikłania testów PSA, jak i sprzeczne wyniki badań, eksperci panelu doradczego rządu amerykańskiego U.S. Preventive Services Task Force przestali zalecać regularne poddawanie się biopsji. Uznano, że decyzja o badaniu przy użyciu testu PSA powinna być podejmowana indywidualnie, a nie u wszystkich mężczyzn po 55. roku życia.

Najnowsze analizy wcześniej przeprowadzonych przekonują, że jednak warto poddawać się testom PSA, jeśli chodzi o mężczyzn w wieku 55-70 lat. Niektórym z nich może to uratować życie.

Główna autorka nowych analiz Ruth Etzioni z Fred Hutchinson Cancer Research Center w Seattle twierdzi, że wykonywanie testów PSA u mężczyzn może jednak zmniejszyć u nich ryzyko zgonu z powodu raka prostaty. Z jej analiz wynika, że dzięki temu badaniu spada ono od 25 do 32 proc.

Specjalistka podkreśla jednak, że test PSA nie jest dla wszystkich mężczyzn, lecz tych między 55. i 70. roku życia, szczególnie u tych, którzy są bardziej zagrożeni rakiem prostaty, bo występował on wśród ich najbliższych krewnych.

Test PSA jest również pomocny w monitorowaniu już wykrytego raka prostaty. Nowotwór ten często rozwija się stopniowo i nie zawsze wymaga natychmiastowego wykonania radioterapii lub operacji, które grożą powikłaniami, głównie nietrzymaniem moczu i impotencją.

Dr Andrew Vickers ze Memorial Sloan Kettering Cancer Center podkreśla w komentarzu, że nie ma już co dyskutować o przydatności testów PSA, lecz jedynie o tym jak najlepiej je wykorzystać, żeby dawały więcej korzyści, niż zagrożeń. (PAP)

zbw/ zan/

Partners

Copyright © Fundacja PAP 2017