Strona główna Aktualności
Przyroda

Policzmy dziki z powietrza: drony i termowizja w służbie leśnikom

09.10.2017 Ekologia, Przyroda, Życie, Ziemia, Prawo

Fot. Fotolia

W liczeniu jeleni, saren i dzików mogą pomóc najnowsze technologie: drony i termowizja. Wystarczy seria nocnych przelotów nad badanym obszarem. Eksperymentalną metodę wykorzystują naukowcy z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN.

Zarówno przyrodnikom, leśnikom, jak i myśliwym zależy na tym, by jak najdokładniej szacować liczbę zwierząt na danym terenie - głównie dużych ssaków. Dzięki temu można ustalić, jak wiele zwierząt przeznaczyć do odstrzału, aby nie zagroziło to istnieniu ich populacji.

 

OBŁAWA, OBŁAWA, NA MŁODE DZIKI OBŁAWA!

 

Dotąd w takich szacunkach stosowano niezbyt efektywne metody. Na przykład na granicy badanego obszaru w pewnych odstępach stawiano obserwatorów. W teren ruszała zaś grupa osób płoszących zwierzęta. Uciekające osobniki liczone były przez obserwatorów. Nieraz takie liczenie zabiera cały dzień i potrzeba do niego kilkudziesięciu osób. Innym sposobem jest szacowanie liczby zwierząt na podstawie ich tropów na śniegu.

 

Tymczasem nowe technologie dają możliwość dokładniejszego i mniej angażującego ludzi liczenia dużych zwierząt. Można je bowiem liczyć z powietrza - za pomocą dronów i termowizji. Pracują nad tym w swoim projekcie dr Stanisław Pagacz i dr Julia Witczuk z Instytutu i Muzeum Zoologii PAN w Warszawie. Badacze skupiają się na nowoczesnych metodach określania liczby zwierząt kopytnych - głównie jeleni, dzików i saren.

 

GDY CIEMNO I ZIMNO

 

Przelotów dronem dokonuje się w nocy. Nie szkodzi, że jest ciemno. Kamera termowizyjna (na podczerwień) widzi przecież coś innego niż nasze oczy - rejestruje różnice temperatur. A takie różnice najwyraźniejsze są właśnie nocą, kiedy teren nie jest ogrzewany przez słońce. Duże ssaki są więc na obrazie widoczne jako jasne plamy.

 

Pewną przeszkodą w takich badaniach są liście na drzewach, które zasłaniają widok również w promieniowaniu podczerwonym. Badania wykonuje się więc zimą lub wczesną wiosną. Najlepsze wyniki metoda ta daje w lasach liściastych.

 

PODGLĄDANIE Z DRONA

 

Projekt realizowany jest - w ramach grantu Program Badań Stosowanych NCBR - wspólnie z firmą Taxus SI, która ma drony oraz zatrudnia ich operatorów. Duży dron (płatowiec) przelatuje nad lasem na wysokości 150 m i w czasie przelotu filmuje pas ziemi o szerokości niemal 100 metrów. Maszyna leci na tyle wysoko, że nie płoszy zwierząt. "Nie widzimy żadnej reakcji zwierząt na obecność drona" - deklaruje dr Pagacz.

 

Po przelocie nagranie z kamery jest analizowane. Liczone są na nim zarejestrowane zwierzęta. Na razie naukowcy robią to ręcznie. W ramach ich projektu powstaje już jednak algorytm, który ma automatycznie rozpoznawać poszczególne gatunki na podstawie cech ich sygnatur termalnych. "To praca dla specjalistów od analizy obrazu i sztucznej inteligencji" - zaznacza dr Pagacz.

 

Dr Witczuk opowiada, że sygnatury poszczególnych gatunków różnią się wielkością i kształtem. Większego jelenia widać na obrazie z kamery termowizyjnej jako dwie plamy - głowę i tułów. Sarna i dzik są dość podobne i wyglądają jak pojedyncze podłużne plamy. Da się je jednak rozróżnić analizując niewidoczne dla oka specyficzne cechy sygnatur np. wartości temperatur i ich rozmieszczenie. Naukowcy musieli też nauczyć się rozpoznawać na obrazie ludzi, żubry, łosie czy wilki.

 

ZWIERZĘTA NOCY. Z PRZYMUSU

 

Dr Witczuk odpowiada na pytanie, co na tych nocnych, zimowych nagraniach robią duże kopytne: "Niekiedy obserwujemy przemieszczające się osobniki, ale zwykle przebywają one w jednym miejscu gdzie zapewne odpoczywają lub żerują. Rejestrujemy zarówno pojedyncze zwierzęta, jak i większe lub mniejsze grupy".

 

Dr Witczuk zwraca uwagę, że dobowa aktywność zwierząt kopytnych w Europie - gdzie gęstość zaludnienia jest spora, różni się od tej np. w Kanadzie - gdzie ludzi jest znacznie mniej. "Tam kopytne są aktywne przede wszystkim w dzień, a u nas, przestawiły się na aktywność nocną".

 

Zdaniem badaczy z MIIZ PAN, termowizji i dronów nie da się zastosować do szacowania liczby mniejszych ssaków - np. zajęcy. "Jednak według nas inwentaryzacja lotnicza z użyciem dronów i kamer termowizyjnych może okazać się najlepszym sposobem szacowania liczby zwierząt kopytnych. Wystarczy praca 2 osób w terenie w ciągu kolejnych 2-3 nocy. A nagrany materiał analizowany jest już w dowolnym momencie - w warunkach biurowych" - podsumowuje dr Pagacz.

 

Do tej pory badania wykonano już w czterech miejscach: Drawieńskim Parku Narodowym, a także w nadleśnictwach: Białowieża, Garwolin oraz Krotoszyn. Projekt kończy się w 2018 roku, ale potem będzie kontynuowany we współpracy z Lasami Państwowymi.

 

PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala

 

lt/ ekr/

Tagi: drony , zwierzęta

Źródło: Julia Witczuk i Stanisław Pagacz. Samolot bezzałogowy startuje do nocnego lotu

Źródło: Julia Witczuk i Stanisław Pagacz. Grupa 3 osobników zarejestrowana w zakolu rzeki.

Źródło: Julia Witczuk i Stanisław Pagacz. Specjalnie zainstalowane oświetlenie zapewnia widoczność drona w ciemności.

Podziel się
Ocena: 0 głosów

Logowanie



Nie pamiętam hasła

Rejestracja

Komentarze: 0
Skomentuj Zobacz wszystkie  

Uwaga Redakcje!

Wszelkie materiały PAP (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone w serwisie "Nauka w Polsce" chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych.

 

PAP S.A. zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl. W przypadku portali społecznościowych prosimy o umieszczenie jedynie tytułu i leadu naszej depeszy z linkiem prowadzącym do treści artykułu na naszej stronie, podobnie jak to jest na naszym profilu facebookowym. 

 

Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów video.

 

Informacje tekstowe z kategorii "Świat" można pozyskać odpłatnie abonując Serwis Nauka i Zdrowie PAP. Serwis ten zawiera ponadto wiele innych najnowszych doniesień naukowych z zagranicy oraz materiałów dotyczących szeroko rozumianej problematyki zdrowotnej. 

 

Informacje na temat warunków umowy można uzyskać w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta PAP, tel.: (+48 22) 509 22 25, e-mail:  pap@pap.pl

 

Informacje o przedruku artykułów z Serwisu Nauka w Polsce, prośby o patronaty medialne, informacje o prowadzonych badaniach, organizowanych konferencjach itd., prosimy przesyłać na adres: naukawpolsce@pap.pl

 

 

Najpopularniejsze materiały

więcej

Książka

Tajemnice grzybów - dla niewtajemniczonych Tajemnice grzybów - dla niewtajemniczonych

Czy wiedzieliście, że grzyby można spotkać nawet na pustyniach czy w oceanach? Albo wykorzystać jako... planistów ruchu? Każdy, kto czuje się gotów na wprowadzenie do swojego życia tych i innych ciekawostek okołogrzybowych, powinien sięgnąć po książkę "Tajemnicze życie grzybów".

Więcej

Myśl na dziś

Dobrze zrozumiana nauka chroni człowieka przed pychą, gdyż ukazuje mu jego granice.
Albert Schweitzer

Nasz blog

Reglamentowane pradzieje. O nowej syntezie najstarszych dziejów naszego kraju Reglamentowane pradzieje. O nowej syntezie najstarszych dziejów naszego kraju

Nowe kompendium wiedzy o polskich pradziejach przygotowywano przez ponad 5 lat i wydano na nie 1,4 mln zł. Mimo, że publikację wydano również w wersji elektronicznej, dostęp do niego będą mieli nieliczni. Wielka szkoda.

Więcej

Tagi