22.11.2019
PL EN
13.10.2017 aktualizacja 13.10.2017

Organizacje krytycznie o projekcie ustawy na temat powołania Sieci Badawczej Łukasiewicz

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Pozbawienie instytutów badawczych statusu jednostek naukowych oraz wykreślnie ich z Krajowego Rejestru Sądowego i ich ponowny wpis - to główne zarzuty ws. ustawy o Sieci Badawczej Łukasiewicz wskazane w trakcie konsultacji społecznych.

Projekt ustawy przygotowało Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) i Ministerstwo Rozwoju. Konsultacje zakończyły się pod koniec sierpnia.

Jak wynika z opinii umieszczonych na stronie Rządowego Centrum Legislacji, liczne organizacje (m.in. Rada Szkolnictwa Wyższego ZNP, Polska Izba Przemysłu Chemicznego, Polska Izba Gospodarcza Zaawansowanych Technologii, Komitet Polityki Naukowej, Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego) negatywnie oceniły plany pozbawienia instytutów działających w ramach sieci statusu jednostek naukowych. Wskazano na to, że taki zamiar jest niespójny z licznymi zapisami ustawy, w której eksponowane są aspekty naukowe.

Wśród zagrożeń, które może powodować takie rozwiązanie, wymieniano mniejszą dostępność do środków na badania naukowe, brak możliwości skorzystania z ulgi podatkowej na usługi realizowane przez instytuty, osłabienie pozycji i konkurencyjności instytutów.

Forum Związków Zawodowych (FZZ) stwierdziło, że w konkursach europejskich jednostki naukowe zazwyczaj otrzymują dotacje w wysokości 100 proc. kosztów kwalifikowanych. "Odebranie statusu jednostki naukowej może oznaczać pozbawienie możliwości realizacji tych prac lub wysokość dotacji 70 proc. kosztów kwalifikowanych. Raczej to wpłynie na zmniejszenie udziału instytutów z Sieci w projektach europejskich" - ostrzega FZZ.

Z kolei Polska Izba Gospodarcza Zaawansowanych Technologii zauważyła, że bez prac naukowych, publikacji, tworzenia i rozwijania własnej kadry naukowej nie mowy o nowoczesnej organizacji badawczej. Natomiast Krajowa Reprezentacja Doktorantów (KRD) w swoim piśmie podaje w wątpliwość, dlaczego minister nauki ma nadzorować sieć, skoro jednostki ją tworzące nie będą miały statusu naukowego.

Resort stworzył w projekcie możliwość podejmowania dodatkowego zatrudnienia przez pracowników naukowych Sieci w uczelniach w ramach stosunku pracy. "Wydaje się to rozwiązaniem bardzo kontrowersyjnym, zwłaszcza w stosunku do założeń reformy szkolnictwa wyższego, gdzie wprost mówi się o likwidacji dwuetatowości na uczelniach" - wskazuje m.in. Rada Szkolnictwa Wyższego i Nauki ZNP.

Resort przygotowując nową koncepcję reformy instytutów badawczych przekonywał, że przychyla się do postulatu zachowania przez te jednostki, które wejdą w skład sieci osobowości prawnej. Jednak m.in. RGNiSW i FZZ zauważyły, że w projekcie znalazł się zapis, wedle którego planowane jest wykreślenie z KRS instytutów włączonych do Sieci. Ponowne wpisanie do KRS instytutu działającego w ramach Sieci Badawczej Łukasiewicz oznacza powstanie nowego podmiotu o innym niż dotychczasowy zakresie działalności - zauważono. Z kolei Krajowa Sekcja Nauki NSZZ Solidarność stwierdziła, że z przepisów wynika, że pomiędzy wejściem w życie ustawy a wpisem do KRS instytuty działające w ramach Sieci będą istniały, ale nie będą miały osobowości prawnej, co może spowodować w ich działaniu.

Krajowa Sekcja Nauki NSZZ Solidarność wskazała też, że "mimo wielu korekt nie zmienia on zasadniczo idei proponowanych wcześniej rozwiązań. Konstrukcja zapisów w nowym projekcie ustawy pozwala, po krótkim okresie przejściowym, wprowadzić rozwiązania przewidywane w projekcie NIT, które zagrażają dalszemu istnieniu i funkcjonowaniu instytutów badawczych wchodzących w skład Sieci (...)" - czytamy w opinii.

Niepokój organizacji konsultujących projekt ustawy budzą też zbyt duże kompetencje prezesa Centrum Łukasiewicz. Zadaniem tej nowo powołanej instytucji (która będzie państwową osobą prawną ma być koordynowanie siecią. Z zapisów projektu ustawy wynika, że prezes może swobodnie likwidować, włączać do Centrum Łukasiewicz, dzielić czy połączyć instytuty badawcze znajdujące się w sieci, jeśli uzna, że jest to uzasadnione merytorycznie, organizacyjnie lub finansowo. W ocenie Rady Szkolnictwa Wyższego i Nauki ZNP zapis ten może doprowadzić do likwidacji instytutów zrzeszonych w sieci i prowadzić do stworzenia jednego "mega instytutu o uprzywilejowanej pozycji w sieci". Rada obawia się, że będzie to stanowiło silną konkurencję dla pozostałych instytutów w sieci. Na ten sam problem wskazywała też RGNiSW.

Spory budzi też nazwa sieci - Łukasiewicz. Krajowa Sekcja Nauki NSZZ Solidarność zwróciła uwagę na to, że w Polsce istnieje już Centrum Pszczelarstwa Łukasiewicz. Również KRD ma wątpliwości co do osoby patrona sieci ze względu na jego nazwisko zawierające literę ze znakiem diakrytycznym, co może utrudniać jego stosowanie w ramach współpracy międzynarodowej. Z kolei RGNiSW zwraca uwagę, że Łukasiewicz związany jest tylko z jednym obszarem wiedzy i techniki, "co nie jest adekwatne do zamierzonej, bogatej interdyscyplinarności Sieci."

Część z organizacji konsultujących projekt wyraziła też dezaprobatę dla trybu powoływania dyrektorów instytutów. "Szeregowego pracownika naukowego można zatrudnić wyłącznie w drodze konkursu, co uzasadnia się troską o wysoki poziom kadry, a dyrektora to nie dotyczy" - zauważa KPN. "Powszechnie przyjętymi standardami w nauce (...) jest procedura konkursowa, pozwalająca na wybór kandydata o najlepszych kwalifikacjach" - wskazuje RGNiSW.

Niektóre organizacje (m.in. Rada Szkolnictwa Wyższego i Nauki ZNP oraz KPN) skrytykowała też tryb konsultacji projektu. Rada wnioskuje o przeprowadzenie szerokich konsultacji wśród pracowników instytutów wzorem przygotowywania założeń nowej ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce, tzw. Ustawy 2.0

W grudniu 2016 r. wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego poinformował o tym, że wraz z wicepremierem Mateuszem Morawieckim pracuje nad całościową koncepcją reformy instytutów badawczych. Chodziło o powołanie Narodowego Instytutu Technologicznego (NIT).

W projekcie, przygotowanym na początku 2017 r. przez MNiSW, wymieniono 35 instytutów, które miały zostać włączone do NIT (wszystkie podlegają obecnie Ministerstwu Rozwoju). Zakładano, że instytucja zajmie się prowadzeniem badań naukowych i prac rozwojowych w dziedzinach priorytetowych dla Polski. Wedle autorów projektu konsolidacja instytutów miała się też przysłużyć powstaniu rozpoznawalnej marki na rynku nauki.

Po zakończonych na początku maja konsultacjach publicznych projektu okazało się, że największe kontrowersje wzbudził zapis dotyczący odebrania instytutom badawczym, które miały wejść w skład NIT, osobowości prawnej. Wskazywano na to, że może to m.in. spowodować ograniczenie bezpośredniej współpracy z przedsiębiorstwami i pogorszyć efektywność ich działalności. Dlatego resort na początku sierpnia zaproponował zmienioną koncepcję reformy instytutów badawczych. W projekcie wymieniono 36 instytutów, które zostaną włączone do Sieci Badawczej Łukasiewicz - nie NIT (35 z nich podlega obecnie Ministerstwu Rozwoju, a jeden - Ministerstwu Cyfryzacji). Jak napisano w uzasadnieniu, przynajmniej w początkowym okresie działalności sieci instytuty podległe pierwszemu z wymienionych resortów ze względu na zakres prowadzonej działalności będą posiadały największy potencjał do realizacji wyznaczonych celów. Celem sieci ma być prowadzenie prac badawczych kluczowych z punktu widzenia polityki kraju i komercjalizacja ich wyników.

PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

szz/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019