23.01.2018
PL EN
16.07.2014 aktualizacja 16.07.2014

Dominację i neurotyzm wyczuwamy nosem

Po samym zapachu osoby - znacznie trafniej niż po jej zdjęciu - umiemy rozpoznać, czy jest ona dominująca albo czy może jest neurotykiem. Zapach dominacji się nam podoba, natomiast zapach neurotyzmu – nie - pokazują prace psycholog z Wrocławia.

Agnieszka Sorokowska - która kończy doktorat w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego - opublikowała serię wyników badań na temat zapachu. Psycholog sprawdzała w swoich eksperymentach m.in. czy ludzie umieją ocenić wybrane cechy osobowości człowieka na podstawie zapachu i czy trafniejszych ocen dokonują mężczyźni, kobiety czy może dzieci. Badała też czy zapach pozwala nam trafniej niż fotografia ocenić osobowość danej osoby .

W eksperymentach uczestniczyły dwie grupy osób: badani oraz tzw. dawcy zapachu. Dawcy zapachu wypełniali kwestionariusze osobowości, dzięki którym można było stwierdzić, jak bardzo ktoś jest dominujący, ekstrawertyczny, neurotyczny czy otwarty na nowe doświadczenia. Od osób tych pobierano próbki zapachów - były nimi albo koszulki, w których dawcy zapachu spali przez trzy noce, albo umieszczane wcześniej pod pachami waciki. Badani dostawali do powąchania próbki zapachów i na ich podstawie mieli ocenić cechy osobowości dawcy zapachu.

Ekstrawertyzmu ani otwartości na nowe doświadczenia nie udawało się badanym "zwąchać" dość trafnie. Natomiast nosy badanych okazały się bardzo sprawnymi narzędziami do oceny neurotyzmu oraz dominacji innej osoby. Agnieszka Sorokowska w rozmowie z PAP wyjaśnia, że neurotyzm to cecha osobowości związana z niestabilnością emocjonalną, wrażliwością i podatnością na zranienie. Z kolei dominacja to cecha związana z chęcią kierowania innymi i zdobywania wysokiej pozycji w hierarchii.

"Przyjęłam założenie, że istnieją dwie drogi, które łączą zapach człowieka i jego osobowość - opowiada o swoich hipotezach Sorokowska. - Jedna z tych dróg to hormony. A z poziomem hormonów wiąże się zarówno neurotyzm (serotonina), jak i dominacja (testosteron i kortyzol). Drugą drogą, która osobowość może wiązać z zapachem są emocje" - mówi psycholog. Wyjaśnia, że na podstawie zapachu - wiadomo to już z wcześniejszych badań - człowiek jest w stanie rozpoznać emocje drugiej osoby – np. czy ktoś się bał albo czy był zestresowany. Zdaniem psycholog osoby neurotyczne mogą w większym stopniu ulegać stresowi i lękom, a to może być wyczuwalne w ich zapachu.

Jeśli chodzi o zapach dominacji, to najtrafniej umiały go ocenić kobiety w próbkach pobranych od mężczyzn, a także mężczyźni w próbkach pobranych od kobiet. Słabiej rozpoznawany był zapach dominacji u osób tej samej płci. Jeśli zaś chodzi o dzieci (w wieku 6-7 lat), to nie umiały one trafnie odgadnąć, czy dany zapach pochodzi od osoby dominującej - niezależnie od jej płci (choć z rozpoznawaniem zapachu neurotyków radziły sobie całkiem dobrze). "Może to świadczyć o tym, że dominacja ma znaczenie przede wszystkim w kontekście płciowym" - komentuje Agnieszka Sorokowska.

Według rozmówczyni PAP dominacja jest bowiem ważnym sygnałem w procesie doboru partnerskiego. Cecha ta mogła wskazywać, że dana osoba jest w stanie spłodzić zdrowszego potomka. "Wysoki poziom testosteronu i kortyzolu - hormonów związanych z dominacją - jest wyniszczający dla organizmu - za ich sprawą organizm szybciej się niszczy. Z ewolucyjnego punktu widzenia osoby, które są w stanie wytrzymać ten wysoki poziom hormonów posiadają tzw. wyższą jakość biologiczną. Z tego powodu ich zapach może być odbierany jako atrakcyjniejszy" - komentuje badaczka.

Z kolei zapach neurotyków - według hipotez Sorokowskiej, mogący kojarzyć się z zapachem strachu i stresu - aż tak przyjemny nie jest. Dla naszych przodków sygnał, że ktoś w grupie jest niespokojny mógł oznaczać, że zbliża się zagrożenie. Patrząc na to z tej perspektywy, zapach zdenerwowania rzeczywiście nie musi być więc czymś, co wprawia w dobry nastrój.

W tym kontekście nie są zaskoczeniem wyniki badań dotyczące preferencji zapachów. "Osoby, których zapach podobał się badanym najbardziej, cechowały się wysoką dominacją i niską neurotycznością" - informuje psycholog.

Badaczka mówi, że w innym swoim badaniu sprawdzała, czy neurotyczność i dominację sprawniej oceniamy za pomocą węchu czy może raczej wzroku. "Kiedy dawaliśmy badanym do oceny próbkę zapachu, w miarę trafnie oceniali, czy dawca zapachu to osoba dominująca, czy nie. A kiedy badani dostawali do oceny zdjęcie twarzy, nie potrafili już tych cech prawidłowo cechy przypisać" - opowiada. Co ciekawe, kiedy badani dostawali do oceny i zdjęcie, i próbkę zapachu danej osoby, nie wypadali wcale dużo lepiej niż kiedy oglądali samo zdjęcie. "Może to oznaczać, że przy ocenie bodźce wizualne mogą działać silniej niż węchowe" - stwierdza badaczka.

PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala

lt/ agt/

Partnerzy

Copyright © Fundacja PAP 2018