Strona główna
Społeczeństwo

Słownik polskich dwulatków zbadany

18.06.2017 Społeczeństwo

Fot. Fotolia

Dwuletnie dziewczynki mają bogatszy zasób słów niż chłopcy. Dzieci zwykle najpierw uczą się rzeczowników, które stanowią ok. 65 proc. słownika polskich dwulatków - wykazali naukowcy UJ. Ich badanie pokazało też, że zasób słów polskich dwulatków może być uboższy niż amerykańskich.

Do określania zasobu słów, którymi posługują się dzieci między 18. a 35. miesiącem życia, badacze wykorzystali Dziecięcą Skalę Rozwoju Językowego (Language Development Survey). Jest to lista 310 słów, na której rodzice zaznaczają te wyrazy, których dzieci używają spontanicznie. Międzynarodowe badanie, w którym uczestniczyli badacze z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, było pierwszym przeprowadzonym z użyciem polskiej wersji tego narzędzia.

 

Wyniki uzyskane przez polskie dzieci porównano z wynikami dzieci amerykańskich.

 

„Jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę rzeczywiście wypowiadanych przez dzieci słów, to wyniki polskich dwulatków są istotnie niższe niż dwulatków amerykańskich” – mówi jedna z autorek badania, dr Marta Białecka-Pikul z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

 

Jak pokazało badanie, aż 18 proc. polskich dwulatków używało mniej niż 50 słów, podczas gdy tak niewielki zasób słów dotyczył zaledwie 8 proc. dzieci amerykańskich. Między 50 a 99 słów wypowiadało aż 28 proc. dzieci polskich i tylko 12 proc. amerykańskich. Podobny odsetek dzieci obydwu nacji - ok. 15 proc. – mieścił się w przedziale 100 do 149 wypowiadanych słów. Najwięcej, bo powyżej 250 słów spontanicznie używało 16 proc. dzieci polskich i aż 28 proc. amerykańskich.

 

W Polsce – w porównaniu do USA - jest więc mniejsza grupa dwuletnich dzieci, które mówią dużo słów i większa grupa dzieci mówiących słów mało. Wyniki sugerują też, że dużo trudniej jest nauczyć się mówić dwulatkom z Polski niż tym z USA.

 

Zdaniem dr Białeckiej-Pikul przyczyny uzyskanych rezultatów mogą być różne. "Po pierwsze, język polski jest językiem trudnym: odmiana przez przypadki, trudne głoski. Po drugie, użyte narzędzie (w polskiej wersji językowej - PAP) było wykorzystane po raz pierwszy i wymaga dopracowania. Po trzecie, polscy rodzice mogą być bardziej ostrożni niż amerykańscy w ocenianiu, czy to, co ich dziecko mówi rzeczywiście jest już spontanicznym użyciem danego słowa. Gdy w innych krajach używano zastosowanej tu skali okazywało się, że dzieci z USA często uzyskiwały wyższe wyniki” – zastrzega dr Białecka-Pikul.

 

„W badaniu potwierdziliśmy też, że w wieku dwóch lat bogatszy jest słownik polskich dziewczynek, niż chłopców. Podobnie dzieje się w przypadku dzieci amerykańskich. W kolejnych latach ta różnica jednak znika. Dzieje się tak, ponieważ rodzice, zwracając się do dziewczynek mówią więcej, często używają bogatszego słownictwa” – wyjaśnia PAP dr Białecka-Pikul.

 

Badanie pokazało też tendencję, która ujawniała się również w wynikach badań innych naukowców. Okazuje się, że w większości języków małe dzieci najpierw uczą się rzeczowników, a nie czasowników. „Dziecko w pierwszym swoim słowniku ma przede wszystkim nazwy rzeczy” – opisuje PAP badaczka.

 

Rzeczowniki stanowiły blisko 65 proc. słownika dzieci polskich. Podobnie było w języku dwulatków z USA. Tam stanowiły one blisko 70 proc. używanych przez dzieci słów. U dwulatków z obydwu krajów czasowniki stanowiły zaledwie około 8 proc. słownika.

 

Niektórych słów dwuletnie dzieci używały szczególnie często. W języku polskim były to 23 słowa, których używało więcej niż 75 proc. dzieci (np. „mama”, „tata”, „jajko”, „miś”). W języku angielskim były aż 54 takie słowa. Bardzo popularnego słowa: „oko” używało 71 proc. polskich dwulatków i aż 92 proc. dwulatków amerykańskich; słowo „buty” mówiło - 64 proc. polskich dzieci w stosunku do 91 proc. dzieci amerykańskich; zaś słowo „sok” 61 proc. polskich dwulatków i 93 proc. dwulatków amerykańskich.

 

Dr Białecka-Pikul zwraca uwagę na ogromne zróżnicowanie indywidualne u polskich dwulatków w zasobie słownictwa. „Średnio dzieci w tym wieku mówią 133 słowa, ale odchylenie standardowe wynosi aż 90 słów. W przedziale od 43 do 223 wypowiadanych słów znajduje się aż 68 procent zbadanych przez nas dzieci. To już jest ogromna różnica, czy dziecko mówi 43 słowa czy 223, a przecież są dwulatki, które wychodzą poza ten zakres” – zauważa autorka badania.

 

Jak podkreśla, te różnice nie powinny jednak osłabiać czujności rodziców. Jeśli mają oni wątpliwości co do rozwoju językowego ich dziecka, to nie powinni tych obaw lekceważyć, tylko szybko reagować. „Zasób słów to bardzo ważny wskaźnik późniejszego rozwoju, może być podstawą do przewidywania, że wystąpią u dziecka inne trudności. Opóźnienie rozwoju językowego ma np. związek z opóźnioną gotowością szkolną, trudnościami w nauce czytania, dysleksją” – zaznacza dr Białecka-Pikul.

 

Tym bardziej cenne - jak podkreśla - jest konstruowanie skal, które pozwalają oceniać zasób słownika dziecka. Jeszcze lepiej, gdy taka skala jest powszechnie używana na świecie, wtedy pozwala ona na dokonywanie porównań. Tak jest w przypadku Dziecięcej Skali Rozwoju Językowego, która istnieje już w wersji: greckiej, koreańskiej, włoskiej, portugalskiej, a teraz również polskiej.

 

Dr Białecka-Pikul zwraca uwagę, że Dziecięcą Skalę Rozwoju Językowego na język polski przetłumaczono, starając się zachować jak najwięcej słów z oryginalnego narzędzia. Do oceny zakresu słownictwa użyto listy słów, które pierwotnie zebrano na podstawie obserwacji dzieci amerykańskich. W polskiej wersji skali podczas tłumaczenia zmieniono aż 42 słowa (np. słowo „comb”, czyli „grzebień” zastąpiono prostszym „guzik”), ale – aby móc porównywać słowniki – polskiej listy słów nie budowano od podstaw.

 

W badaniu wzięło udział 199 dzieci z Polski, których wyniki porównano z wynikami 422 dzieci z USA. Badania, finansowane ze środków Narodowego Centrum Nauki, opublikowało pismo "Journal of Speech, Language, and Hearing Research".

 

PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska

 

ekr/ agt/

Tagi: dwulatki , język
Podziel się
Ocena: 0 głosów

Uwaga Redakcje!

Wszelkie materiały PAP (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone w serwisie "Nauka w Polsce" chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych.

 

PAP S.A. zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl. W przypadku portali społecznościowych prosimy o umieszczenie jedynie tytułu i leadu naszej depeszy z linkiem prowadzącym do treści artykułu na naszej stronie, podobnie jak to jest na naszym profilu facebookowym. 

 

Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów video.

 

Informacje tekstowe z kategorii "Świat" można pozyskać odpłatnie abonując Serwis Nauka i Zdrowie PAP. Serwis ten zawiera ponadto wiele innych najnowszych doniesień naukowych z zagranicy oraz materiałów dotyczących szeroko rozumianej problematyki zdrowotnej. 

 

Informacje na temat warunków umowy można uzyskać w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta PAP, tel.: (+48 22) 509 22 25, e-mail:  pap@pap.pl

 

Informacje o przedruku artykułów z Serwisu Nauka w Polsce, prośby o patronaty medialne, informacje o prowadzonych badaniach, organizowanych konferencjach itd., prosimy przesyłać na adres: naukawpolsce@pap.pl

 

 

Najpopularniejsze materiały

więcej

Newsletter

Książka

"Bagdad. Miasto pokoju, miasto krwi" - różne oblicza irackiego miasta "Bagdad. Miasto pokoju, miasto krwi" - różne oblicza irackiego miasta

Intelektualny i naukowy motor świata, a przy tym miasto, które imponowało przepięknymi i mądrze zorganizowanymi rozwiązaniami architektonicznymi... Opinię godną starożytnej Aleksandrii czy mitycznej Atlantydy miał ponad tysiąc lat temu Bagdad, dziś kojarzony z chaosem i zamachami.

Więcej

Kalendarium

urodził się Fred Hoyle, brytyjski astronom, matematyk i astrofizyk teoretyczny
odbył się start rakiety „Sojuz 30” z Mirosławem Hermaszewskim na pokładzie
oficjalnie uruchomiono pierwszą przemysłową elektrownię jądrową w ZSRR
Więcej

Nasz blog

Rektorzy, naukowcy! Doceńcie rolę popularyzacji! Rektorzy, naukowcy! Doceńcie rolę popularyzacji!

Rola komunikacji naukowej na polskich uczelniach wciąż nie jest dostatecznie doceniona. Ani przez naukowców, ani przez władze uczelni. Zdawałoby się, że prezentowanie osiągnięć naukowców to zadanie biur prasowych. Te jednak często mają ustalone zupełnie inne priorytety.

Więcej

Myśl na dziś

Nauka w szkołach powinna być prowadzona w taki sposób, aby uczniowie uważali ją za cenny dar, a nie za ciężki obowiązek
Albert Einstein

Tagi

-->