19.10.2018
PL EN
30.07.2018 aktualizacja 30.07.2018

Podlaskie/ Ornitolodzy, studenci i wolontariusze będą badać ptaki nad Siemianówką

Ornitolodzy, studenci i wolontariusze będą łapać, badać i obrączkować ptaki w ramach "Akcji Siemianówka", która w sobotę rusza nad Zalewem Siemianówka (Podlaskie) na skraju Puszczy Białowieskiej. Badania potrwają do połowy października.

"Akcja Siemianówka" organizowana jest od 2002 roku przez obrączkarzy oraz koło naukowe biologów Uniwersytetu w Białymstoku. Ten jedyny w północno-wschodniej części kraju i jeden z największych obozów obrączkarskich w Polsce rozstawia się zawsze w okolicach Zalewu Siemianówka.

Obóz od soboty rano rozstawiany jest w południowej części zbiornika i tym samym na północy Puszczy Białowieskiej - powiedział PAP jeden z organizatorów Samuel Sosnowski. "Taka lokalizacja daje nam bardzo duże spektrum gatunków, które możemy złapać na takim obozie nie tylko podczas migracji, ale też jeśli chodzi o gatunki, które mają miejsca lęgowe w pobliżu, czyli reliktowe na terenie Polski gatunki dzięciołów, jak trójpalczasty czy białogrzbiety, również sóweczka i włochatka" - powiedział.

W ocenie ornitologów, Siemianówka to znakomita okolica do prowadzenia badań. Jest nie tylko - jak mówią - miejscem bytowania wielu gatunków, ale także przystankiem na drodze wiosennych i jesiennych ptasich wędrówek. Co roku łapanych jest kilka tysięcy osobników, wśród nich takie gatunki jak np. modraczek, świstunka złotawa, dubelt, błotniak stepowy, zaroślówka czy wodniczka. Można tu też zaobserwować migrujące ptaki drapieżne. W ubiegłym roku udało się złapać blisko siedem tys. ptaków, co - jak ocenił Sosnowski - było dość dobrym wynikiem, w tym, ze względu na niski poziom wody liczy, że będzie ich więcej.

Ptaki łapane są w sieci i tunele, które rozstawiane będą w tzw. siedliskach przejściowych - na styku zbiornika i lądu, w krzakach i trzcinowiskach. Dzięki temu, że poziom wody jest niski, uda się umieścić pułapki tunelowe także na wynurzających się z wody wysepkach. Jak zapewnił Sosnowski, sieci wykonane są ze specjalnego włókna, które nie rani ptaków.

Wolontariusze razem z licencjonowanymi obrączkarzami, będą sprawdzać siatki i pułapki tunelowe, a następnie schwytanym ptakom zakładać obrączki ze specjalnym numerem identyfikacyjnym. Podczas badań oznaczany jest gatunek i sprawdza się kondycję, a także otłuszczenie, czyli to, jaki zapas energii zgromadził dany osobnik. Zbierane są też pomiary biometryczne oraz waga, po czym ptaki wypuszczane są na wolność. Wyniki badań przesyłane są do Stacji Ornitologicznej Muzeum i Instytutu Zoologii PAN z Gdańska.

Sosnowski mówił, że naukowcom zależy nie tylko na obrączkowaniu nowych ptaków, ale też złapaniu ptaków, którym założyli obrączki podczas poprzednich akcji. Dzięki temu - jak powiedział - zdobywają informacje m.in. gdzie ten ptak przebywał, czy ponownie wrócił na lęgowisko.

Organizatorzy zachęcają wszystkich do udziału w akcji. Sosnowski powiedział, że to nie tylko okazja do bardzo bliskiego obcowania z przyrodą, ale też możliwość zdobycia wiedzy o ptakach. "Można nauczyć się identyfikowania gatunków i technik postępowania z tymi zwierzętami" - dodał.

PAP - Nauka w Polsce, Sylwia Wieczeryńska

swi/ jbp/

Copyright © Fundacja PAP 2018