19.10.2019
PL EN
17.12.2018 aktualizacja 17.12.2018

Naukowcy za parkiem narodowym w całej Puszczy Białowieskiej, ale otwartym na ludzi

Puszcza Białowieska. PAP/Wojciech Pacewicz 01.01.2018 Puszcza Białowieska. PAP/Wojciech Pacewicz 01.01.2018

Objęcie parkiem narodowym całej polskiej części Puszczy Białowieskiej, ale tak by park był otwarty na ludzi i służył rozwojowi lokalnej społeczności postuluje grupa naukowców badających puszczę. Koncepcję wysłano do najwyższych władz w Polsce.

Szczegółowe propozycje rozwiązań opublikowano w artykule pt. "Park Narodowy Puszczy Białowieskiej – ochrona przyrody i rozwój lokalnych społeczności" (T. Wesołowski, J. M. Gutowski, B. Jaroszewicz, R. Kowalczyk, K. Niedziałkowski, J. Rok i J. M. Wójcik.

Współautor artykułu Tomasz Wesołowski z Pracowni Biologii Lasu Uniwersytetu Wrocławskiego poinformował PAP, że koncepcja powołania Parku Narodowego Puszczy Białowieskiej (PNPB) została wysłana do premiera, prezydenta RP, ministra środowiska oraz marszałków Sejmu i Senatu.

Naukowcy podkreślają, że właśnie "od decyzji politycznych na najwyższym szczeblu", "wzniesienia się ponad partykularne ambicje oraz uznanie, że Puszcza jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli Polski" zależy to, czy koncepcja mogłaby być realizowana. "Utworzenie PNPB wymaga wprowadzenia zmian w aktach prawnych. Postulujemy, by Parlament RP upamiętnił jubileusz stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości uchwaleniem specjalnej ustawy tworzącej PNPB" - piszą współautorzy artykułu.

Naukowcy uważają, że tylko forma parku narodowego w całej polskiej części puszczy zapewni - jak podkreślają - całościową ochronę unikatowemu na skalę świata obiektowi przyrodniczemu - także o "dużym znaczeniu kulturowym" - jakim jest Puszcza Białowieska. "W dużej części jest to koncepcja zbieżna z postulatami Zespołu powołanego przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego w 2006 roku" - zaznaczono.

"Różniąc się nieco w kwestiach szczegółowych, podtrzymujemy główną postawioną tam tezę, że jedynym trwałym rozwiązaniem zapewniającym ochronę Puszczy i rozwój regionu jest objęcie całego obszaru polskiej części Puszczy Białowieskiej jednolitym zarządem, jako Parku Narodowego Puszczy Białowieskiej" - napisano w artykule. Zaznaczono, że to tylko koncepcja, a nie gotowe rozwiązania.

Naukowcy podnoszą, że z badań wynika, iż zagrożenia dla puszczy to przede wszystkim wynik "ponad stu lat surowcowej eksploatacji tego lasu". "Analizujemy sytuację społeczno-gospodarczą regionu Puszczy Białowieskiej, wykazujemy, że znaczenie surowcowej gospodarki leśnej w ekonomice regionu nie jest obecnie decydujące, a niesurowcowe wykorzystanie Puszczy (turystyka, edukacja, nauka) jest szansą na lepszy rozwój gospodarczy regionu w przyszłości" - napisano w artykule.

PNPB miałby mieć powierzchnię 619,6 km2 i miałby być prawie sześciokrotnie większy od obecnego Białowieskiego Parku Narodowego. PNPB miałby być podzielony na trzy strefy: ochrony ścisłej, ochrony zintegrowanej oraz ochrony użytkowej bioróżnorodności i krajobrazu, gdzie funkcjonowałyby zróżnicowane reżimy ochronne. Miałyby się one pokrywać ze strefami w polskiej części Obiektu Światowego Dziedzictwa UNESCO "Białowieża Forest".

"Ograniczenie dostępu ludzi oraz zakazy zbioru płodów runa leśnego mają obowiązywać jedynie w strefie ochrony ścisłej, tj. na obszarze obecnego rezerwatu ścisłego BPN (9,7 proc. powierzchni planowanego PNPB). Pozostałe ponad 90 proc. obszaru PNPB (strefy ochrony zintegrowanej i ochrony krajobrazowej) mają być otwarte dla odwiedzających oraz zbioru płodów runa" - czytamy w artykule.

Naukowcy uważają, że mieszkańcy regionu Puszczy Białowieskiej, którzy żyją w sąsiedztwie tego obiektu mają "olbrzymi atut", który należy umiejętnie wykorzystać, by "zasadniczo" poprawiła się ich jakość życia. "PNPB powinien być parkiem otwartym, szeroko dostępnym dla mieszkańców i turystów, a wszelkie formy korzystania z Puszczy nienaruszające stanu jej ochrony powinny być w nim dozwolone" - piszą naukowcy.

"Alternatywą dla wyrębów w Puszczy jest pozostawienie starodrzewi bez ingerencji ludzkiej (ochrona przyrody) przy jednoczesnym zachowaniu możliwości korzystania z niedrzewnych użytków leśnych (grzyby, owoce). Obecność starych wielkich drzew i rozkładających się kłód powoduje, że taki fragment lasu pozostaje trwale (przez wiele dziesiątków lat) atrakcyjny dla turystów pragnących kontaktu z dziką przyrodą i badaczy, może być wykorzystywany wielokrotnie przez wiele osób" - piszą naukowcy. (PAP)

autor: Izabela Próchnicka

kow/ zan/ skr/

Copyright © Fundacja PAP 2019