26.03.2019
PL EN
09.01.2019 aktualizacja 09.01.2019

Katowiccy lekarze uczą kardiologów z zagranicy naprawiać zastawki serca

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Jak skutecznie leczyć chorych z wstawionymi wcześniej zastawkami serca, wokół których powstały ubytki, uczą swoich kolegów z zagranicy lekarze z Górnośląskiego Centrum Medycznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach-Ochojcu.

Szkolą się tam właśnie lekarze ze Słowacji i Grecji; wcześniej wypracowaną w Katowicach metodę poznawali kardiolodzy z Japonii, Francji, Węgier, Czech, Szwecji, Litwy i Białorusi.

Chodzi o metodę przezskórnego zamykania przecieków okołozastawkowych. Zabiegi wykonuje się u osób, którym wcześniej z powodu uszkodzenia ich własnej zastawki wszczepiono sztuczną. Wokół niej u części chorych tworzą się ubytki. "Czasem to uszkodzenie tkanki powoduje jakaś infekcja, a czasem u podłoża problemu leży po prostu zły stan zdrowia pacjenta - to z reguły starsi, schorowani ludzie. Przecieki są jednak dla nich bardzo groźne, bo mogą powodować ciężką niewydolność krążenia, często są też przyczyną hemolizy, czyli rozpadu krwi. Chory wymaga wówczas reoperacji i licznych transfuzji" – wyjaśnił dr hab. Grzegorz Smolka z Kliniki Kardiologii i Strukturalnych Chorób Serca, który wraz prof. Wojciechem Wojakowskim i echokardiografistą dr Piotrem Pyszem przeprowadza zabiegi i szkoli kolegów z zagranicy.

Ubytki zamykają za pomocą specjalnych korków – okluderów – wprowadzanych do organizmu pacjenta przez żyłę lub tętnicę, posiłkując się niezwykle precyzyjnym obrazowaniem, z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu - w tym trójwymiarowego USG nakładanego na obraz rentgenowski.

"Takie zabiegi wykonuje się również w ośrodkach za granicą, nam udało się jednak wypracować technikę przeprowadzania ich skutecznie i szybko, co budzi zainteresowanie lekarzy specjalizujących się w tej metodzie. Cieszymy się, że możemy się dzielić tą wiedzą, korzystamy też z doświadczeń naszych gości" – podkreślił Grzegorz Smolka.

Zabiegi przywracają zdrowie osobom z wieloma występującymi jednocześnie chorobami, dla których kolejna operacja byłaby zbyt dużym ryzykiem. 

PAP - Nauka w Polsce, Anna Gumułka

lun/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2019