Ministerstwo Edukacji i Nauki

08.05.2021
PL EN
26.02.2009 aktualizacja 26.02.2009

"List w obronie rozumu" - naukowcy pytają Ministerstwo Pracy o astrologów, wróżbitów i bioenergoterapeutów

Już ponad 300 osób podpisało się w internecie pod protestem naukowców przeciwko umieszczeniu przez resort pracy m.in. astrologa, wróżbity i bioenergoterapeuty na liście zawodów. Autorzy <strong>&quot;Listu w obronie rozumu&quot;</strong> - m.in. prof. Łukasz A. Turski - uważają, że publikacja dokumentu MPiPS &quot;narusza powagę Rzeczpospolitej&quot;.

"List w obronie rozumu" (http://www.cft.edu.pl/protes) powstał z inicjatywy naukowców związanych z warszawskim Centrum Fizyki Teoretycznej Polskiej Akademii Nauk - prof. dr hab. Turskiego i dra Tomasza Sowińskiego oraz dra Tomasza Witkowskiego (Wydawnictwo MODERATOR). Jest reakcją na opublikowanie na stronie internetowej urzędów pracy (podległych MPiPS) dokumentu "Klasyfikacja zawodów i specjalności", w którym obok takich profesji jak architekt, adwokat, matematyk czy urzędnik pojawiają się astrolog, wróżbita, bioenergoterapeuta, refleksolog czy radiesteta.

"Stwierdzamy, że publikacja dokumentu "+Klasyfikacja zawodów i specjalności - opisy grup i zawodów+ na stronie internetowej podległej Pani Minister ośmiesza Pani urząd, a przez to narusza powagę Rzeczpospolitej" - zwracają się naukowcy do minister pracy i polityki społecznej Jolanty Fedak.

Ich zdaniem, "marnotrawienie publicznych pieniędzy lub środków płynących z Unii Europejskiej na tworzenie tego rodzaju absurdalnych dokumentów powinno być karalne". Dlatego chcę "ujawnienia winnych tego skandalu".

"Uważamy za skandaliczne umieszczenie na tej liście szeregu profesji niemających nic wspólnego z cywilizacją XXI wieku, a już na pewno z oficjalnie głoszoną przez Rząd RP ideą tworzenia społeczeństwa opartego na wiedzy" - napisali autorzy protestu.

Jak zauważają opublikowana przez MPiPS klasyfikacja sankcjonuje wykonywanie w Polsce zawodów na niej umieszczonych i "wyjątkowo precyzyjnie, określa co stanowi esencję wykonywania tychże zawodów". Przytaczają przy tym opis opisy zawodów astrologa i wróżbity.

"Teksty tych wpisów są całkowicie pozbawione podstaw racjonalnego myślenia, zawierają elementarne błędy naukowe i przyczyniają się do szerzenia zabobonów i pseudonaukowego spojrzenia na otaczającą nas rzeczywistość". Umożliwiają też, osobom parającym się praktyką znachorską, powoływanie się na wspomniany dokument w przypadku wykrycia ich działalności naruszającej prawo, np. prowadzenia szkodliwych praktyk +leczniczych+" - podkreślają naukowcy.

Przypominają, że zalegalizowanie radiestezji, jako jednego z rodzajów rzemiosła już było powodem dopuszczenia przez Sąd Najwyższy opinii radiestety na równi z opiniami innych biegłych sądowych.

"Na skutek światowych zawirowań gospodarczych Polska znalazła się w sytuacji, z której wyjście będzie niezwykle trudne. Nie pomogą nam w tym wróżbici i szamani, ale inżynierowie, naukowcy, nauczyciele, lekarze i wszyscy ciężko pracujący ludzie różnych zawodów. Umieszczenie ich na tej samej liście co astrologów i refleksologów przez konstytucyjne władze Polski, uważamy za obrazę. W imieniu tych wszystkich domagamy się przeprosin i usunięcia tych +zawodów+ z Klasyfikacji" - konkludują autorzy protestu. JPO

PAP - Nauka w Polsce

agt/

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

Copyright © Fundacja PAP 2021