20.06.2019
PL EN
29.06.2012 aktualizacja 29.06.2012

Dr Nowotny: ERC oczekuje fundamentalnych projektów

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Choć granty Europejskiej Rady ds. Badań (ERC) uchodzą w całej Europie za bardzo trudne do otrzymania, warto zastanowić się, co zrobić, aby Polacy zdobywali ich więcej. Problemy mogą być dwojakie, zarówno z jakości, jak i liczbą aplikacji – uważa dr Marcin Nowotny, kierownik Pracowni Struktury Białka Międzynarodowego Instytutu Biologii Molekularnej i Komórkowej w Warszawie i laureat „starting grant”.

Uczony podkreśla, że wśród zgłaszanych projektów brakuje tych o fundamentalnym znaczeniu, które zmierzają ku oryginalnym, całkiem nowym wynikom. W Polsce nie promuje się sytuacji, kiedy relatywnie młodzi ludzie zakładaliby swoje własne, niezależne grupy badawcze.

W ocenie dr. Nowotnego, niewiele projektów z Polski stara się o finansowanie z ERC. Wskaźnik sukcesu nie odbiega znacząco od europejskiej średniej, jednak w zeszłym roku Brytyjczycy dostali 150 takich grantów, a Polacy 2. Druga sprawa to fakt, że ERC oczekuje fundamentalnych projektów. To nie mogą być przyczynkowe badania, odtwarzanie czyichś wyników i dokładanie szczegółu do jakiegoś systemu, ale poszukiwanie zupełnie nowych informacji.

Tylko około 15 proc. aplikacji odnosi sukces w postaci grantu ERC. Proces aplikacji jest dwuetapowy. W listopadzie składa się wniosek pisemny. Selekcja odbywa się na podstawie pisemnych recenzji pięciu anonimowych recenzentów. W lutym lub marcu otrzymuje się informację, czy wniosek został zakwalifikowany do drugiego etapu, ok. 30 proc. wniosków przechodzi przez pierwsze „sito”. Drugi etap to rozmowa kwalifikacyjna przed panelem złożonym z kilkunastu najwyższej klasy naukowców europejskich.

„Każdy z aplikujących ma 10 minut na przedstawienie głównych założeń projektu – prezentację, a następnie 15 minut na pytania i odpowiedzi. Padają trudne i celne pytania. Paneliści, którzy przesłuchują kandydata pytają o słabe strony projektu, o problemy, jakie wskazali recenzenci. Około półtora miesiąca później przychodzi ostateczna decyzja. Pozytywne dla nas wyniki ukazały się w sierpniu” – wspomina dr Nowotny.

Zdaniem zdobywcy grantu są też głębsze przyczyny, dla których polscy uczeni tak rzadko zdobywają pieniądze z tego źródła. Dr Nowotny wyjaśnia, że granty ERC mają dwie kategorie. Starting grants przeznaczone są dla osób do 12 lat po doktoracie, na początku budowania niezależnej kariery i prowadzenia własnego labu, a advanced grants na super wysokim poziomie – są skierowane do naukowców o świetnej reputacji, z ustabilizowaną sytuacją zawodową.

„Starting grants jest w Polsce bardzo niewiele. Dzieje się tak m.in. dlatego, że u nas nie promuje się sytuacji, w której relatywnie młodzi ludzie zakładaliby swoje własne grupy badawcze. Oczekuje się, że taki młody człowiek najpierw +wykaże się+, zrobi habilitację, wiele lat będzie pracował pod skrzydłami swojego szefa, a dopiero później daje mu się szansę na niezależność – bardzo często wtedy, kiedy on nie ma już tak silnej motywacji żeby robić ryzykowne, ale potencjalnie wnoszące dużo nowego badania naukowe” – stwierdza biolog molekularny.

Ostatnia sprawa to przygotowanie takich wniosków od strony formalnej i merytorycznej. Pisanie takich wniosków, jak wynika z doświadczenia doktora, wymaga pewnej pomocy. „U nas w instytucie jest fenomenalny dział grantowy, który bardzo nam pomaga od strony formalnej. Nie wiem, czy w innych instytucjach podobne komórki funkcjonują, ale to jest kluczowe, żeby uzyskać sukces w tego typu aplikacjach” – podkreśla uczony.

W opinii dr. Nowotnego, granty ERC to prawdopodobnie najlepsze granty, jakie można w tej chwili w Europie uzyskać – znaczące w sensie finansowym i prestiżowym. Charakteryzują się też dużą elastycznością. Pozwalają dostosowywać wydatki do aktualnych potrzeb.

Ogólnym celem projektu prowadzonego w Pracowni Struktury Białka Międzynarodowego Instytutu Biologii Molekularnej i Komórkowej w Warszawie jest poszerzenie wiedzy na temat mechanizmów naprawy DNA. Jest to kluczowy proces nie tylko ze względów poznawczych, ale także dlatego, że u ludzi jego zaburzenia prowadzą m. in. do powstawania nowotworów. Więcej na ten temat w serwisie Nauka w Polsce tutaj.

Projekt otrzymał 1,5 mln euro na 5 lat. Grant finansuje wszystkie elementy niezbędne w procesie prowadzenia badań – począwszy od pensji wszystkich pracowników zatrudnionych w projekcie, poprzez sprzęt – od skomplikowanych drogich i dużych urządzeń po mniejsze, używane w bardziej rutynowych czynnościach. Także materiały do badań, odczynniki, a także usługi, jak np. sekwencjonowanie DNA, które zleca się firmom zewnętrznym.

Dyskusję nad grantami ERC zainicjowała Fundacja na rzecz Nauki Polskiej (FNP), która m.in. wspiera laureatów „starting grants” przyznając im dodatkowe subsydia na realizację projektów badawczych w Polsce.

„Grant ERC wędruje za badaczem. Oznacza to, że gdybym zdecydował się zmienić instytucję, w jakiej pracuję, to przeniósłbym się razem z grantem. Dlatego człowiek z takim grantem staje się atrakcyjny na rynku pracy i może się zdarzyć, że będzie otrzymywał oferty z innych instytucji, które chętnie zatrudnią go u siebie. Jedną z idei programu +Idee dla Polski+ jest to, by zatrzymać zwycięzców konkursu ERC w Polsce. I to działa” – ocenia laureat dodatkowego subsydium FNP.

Subsydium wynosi 100 tys. złotych i FNP również rozlicza te środki w sposób bardzo elastyczny. „Ja oczywiście musiałem zdeklarować na co wydam pieniądze, natomiast nauka ma to do siebie, że badania mogą się dynamicznie zmieniać i nasze potrzeby potrafią się zmieniać. Jeśli uzyskamy jakiś ekscytujący wynik, który wymaga dokupienia dodatkowych odczynników czy dodatkowego sprzętu, to bardzo cenną rzeczą jest posiadanie takich dodatkowych środków, które można na taka nagłą potrzebę przeznaczyć. Pieniądze również można wykorzystać na odczynniki, mniejsze urządzenia. To bardzo korzystne” – podsumowuje badacz.

Więcej informacji – w raporcie FNP.

PAP – Nauka w Polsce, Karolina Olszewska

agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019