19.09.2020
PL EN
24.09.2013 aktualizacja 24.09.2013

Trudny świat genialnych sawantów/X Lubelski Festiwal Nauki

W kilka dni mogą nauczyć się nowego języka, odegrać na fortepianie raz usłyszany koncert Czajkowskiego, recytować przeczytane książki. Sawanci - niepełnosprawni geniusze - mają wyjątkową pamięć, ale źle wykształcona lewa półkula mózgu, nie pozwala im w pełni wykorzystywać wyjątkowych zdolności.

„Sawanci, to osoby z jednej strony upośledzone, a z drugiej będące geniuszami w jakiejś dziedzinie. Ich geniusz połączony jest zawsze z wybitną pamięcią” – powiedziała podczas XV Festiwalu Nauki w Lublinie dr Justyna Iskra.

Zespół sawanta występuje często u osób cierpiących na autyzm. Według statystyk, co dziesiąta osoba z ciężkim autyzmem, może mieć wybitne zdolności pamięciowe. Iloraz inteligencji sawantów zwykle sięga 40-70 punktów, gdy u przeciętnego człowieka wynosi około 100.

Zespół sawanta, najczęściej jest wrodzony, ale może się też pojawić w późniejszym rozwoju, kiedy dochodzi do uszkodzeń albo chorób mózgu. "Zdolności sawantów jeżeli mają charakter wrodzony, to pojawiają się wcześnie i od razu w dojrzały sposób. Nie powstają jako rezultat długotrwałych ćwiczeń. Ich umiejętności są od razu w 100 proc. gotowe" - wyjaśniła prelegentka.

Jak przypomniała dr Iskra, pierwszy opis takiego przypadku pochodzi z 1789 roku. Wówczas Benjamin Rush, pionier psychiatrii amerykańskiej, opisał niezwykły przypadek człowieka upośledzonego umysłowo, który jedyne co potrafił z matematyki, to tylko najprostsze wyliczenia.

"Kiedy zapytano go o liczbę sekund, które przeżył przykładowy człowiek w ciągu 70 lat 17 dni i 12 godzin, w ciągu kilkudziesięciu sekund udzielił prawidłowiej odpowiedzi: 2 210 500 800. Wziął tu pod uwagę 17 lat przestępnych. Choć podał poprawny wynik, to już procesu takich wyliczeń nie potrafił odtworzyć" - powiedziała dr Iskra.

Liczne przypadki upośledzenia umysłowego połączonego z wybitnymi zdolnościami w jakiejś dziedzinie, w swoich pracach przedstawił John Down, ten sam który opisał też zespół Downa. W 1887 roku po raz pierwszy wykorzystał on termin "sawant".

Jednym z najbardziej znanych na świecie sawantów jest Leslie Lemke urodzony w 1952 roku. Jest chory na porażenie mózgowe, niewidomy. Ma też wybitną pamięć muzyczną, połączoną ze zdolnościami muzycznymi, ale typowo odtwórczymi. "Wszystko zaczęło się od tego, że gdy miał kilkanaście lat usłyszał w telewizji koncert fortepianowy Piotra Czajkowskiego. Nigdy wcześniej nie grał na pianinie, nigdy nie miał do czynienia z instrumentami muzycznymi. Kiedy przypadkowo natknął się na pianino zagrał ten koncert z pamięci, dokładnie tak jak go usłyszał. Dziś potrafi zagrać bezbłędnie kilka tysięcy utworów" - opisała dr Iskra.

Kolejnym słynnym sawantem jest Daniel Tammet, który ma wybitne zdolności językowe. Zna m.in. język niemiecki, angielski, francuski, hiszpański, esperanto, litewski, walijski, estoński i islandzki. Na czym polega problem? Potrafi wszystko powiedzieć, zapamiętać i powtórzyć, mając problem ze zrozumieniem treści. Będąc w danym kraju, w ciągu dwóch – trzech dni, może biegle opanować język, ale niewiele z tego rozumie. "Zna te wszystkie języki, ale to jest pamięć bez pojmowania. Nie może się w nich komunikować. To przykład typowo odtwórczej umiejętności" - wyjaśniła dr Iskra.

Wyjątkowe zdolności plastyczne ma z kolei Alonzo Clemons, rzeźbiarz urodzony w 1958 roku. Cierpi na zaburzenia rozwojowe, jest niepełnosprawny. Potrzebuje 20 minut, by z wosku uformować zwierzęcą figurkę, która w detalach przypomina ciało zobaczonego przez niego konia, czy byka. "Wystarczy, że dane zwierzę zobaczy przez kilka minut i może oddać dokładnie wszystkie jego szczegóły. Jego prace są niezwykle precyzyjne i realistyczne. Pokazywał je już na kilku wystawach" - powiedziała prelegentka.

Jednym z najsłynniejszych sawantów był Kim Peek, pierwowzór bohatera filmu "Rain Man". Upośledzony umysłowo, autysta posiadający wybitne zdolności matematyczne, był w stanie zapamiętać właściwie wszystko co przeczytał.

Na początku nic nie wskazywało, że będzie niepełnosprawny, ale dość szybko okazało się, że jest inny od pozostałych dzieci. "Jego głowa była nadmiernie rozwinięta w stosunku do całego ciała. Kiedy zaczynał raczkować, to musiał ją popychać przed sobą po podłodze, bo nie był w stanie jej utrzymać" - opisała dr Iskra.

Rodzice czytali mu bardzo dużo książek i to wystarczyło, by w wieku trzech lat umiał doskonale czytać. Kiedy był dorosły jego ulubionym zajęciem było chodzenie do biblioteki. W ciągu jednego takiego wyjścia był w stanie przeczytać kilka książek. Miał zdolność czytania niezależnie prawym i lewym okiem, dzięki temu prawą stronę otwartej książki czytał prawym okiem, a lewą - lewym. Przeczytane książki, był w stanie wyrecytować w ponad 80 proc.

Rozumiał z nich jednak tylko pewne proste treści - jak tłumaczyła dr Iskra - nie można było z nim podyskutować o literaturze. Jednocześnie trzeba go było ubrać, pomóc umyć zęby, ogolić, bo obsługa codziennych czynności przekraczała jego możliwości.

Dopiero wiele lat później, wraz z postępem medycyny zrobiono mu odpowiednie badania. Okazało się, że problem Kima Peeka wynika z niewłaściwego wykształcenia półkul mózgowych i problemu z móżdżkiem, który niemal u niego nie istnieje. Zmarł w 2009 roku.

Prelegentka wyjaśniła, że rozwój zespołu sawanta związany jest z dominacją funkcji prawej półkuli mózgu i niedostatecznym rozwinięciem lewej półkuli. "U sawantów występuje nadkompensacja działania prawej półkuli, która może rozwinąć swoje możliwości, kosztem uszkodzonej lewej półkuli" - powiedziała dr Iskra. Najnowsze badania pokazują, że nawet pobudzając mózg stymulacją elektromagnetyczną, nie można osiągnąć takich zdolności jakie mają sawanci.

Wykład "Sawanci - upośledzeni geniusze" w ramach X Lubelskiego Festiwalu Nauki przygotowali dr Iwona Iskra i dr Waldemar Klinkosz z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska

ekr/ krf/

Copyright © Fundacja PAP 2020