15.10.2019
PL EN
29.01.2015 aktualizacja 29.01.2015

W NCBJ powstanie nowa linia produkcji radioizotopu dla szpitali

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

W Narodowym Centrum Badań Jądrowych (NCBJ) ma znacząco wzrosnąć ilość wytwarzanego technetu-99m - radioizotopu stosowanego w 80 proc. wszystkich procedur medycyny nuklearnej. Centrum chce uruchomić nową linię produkcyjną.

W środę Ośrodek Radioizotopów Polatom (OR Polatom), będący częścią NCBJ ogłosił przetarg na zaprojektowanie, wykonanie, montaż oraz uruchomienie nowej linii technologicznej do produkcji technetu-99. NCBJ oczekuje, że kiedy linia ta ruszy, moce produkcyjne generatorów technetu-99m w OR Polatom NCBJ wzrosną pięciokrotnie (do 500 sztuk tygodniowo), oraz że poprawi się jakość wytwarzania preparatu. Poinformował o tym w przesłanym PAP komunikacie rzecznik NCBJ Marek Sieczkowski.

Technet-99m stosowany jest składnikiem zestawów diagnostycznych stosowanych m.in. scyntygrafii mózgu, nerek, serca, kości. A więc nowa linia będzie w stanie zaopatrywać około tysiąca szpitali na świecie.

„Nasze generatory służą do otrzymywania technetu-99m. Ten bardzo ważny dla medycyny preparat, wykorzystywany jest aż w 80 proc. wszystkich procedur medycyny nuklearnej. Dzięki swoim właściwościom emisji promieniowania jonizującego i możliwości łatwego połączenia z innymi cząstkami, które są jego nośnikami, możemy zarówno lokalizować zmiany chorobowe w organizmie pacjenta, jak i obserwować ich dynamikę” – tłumaczy prof. Renata Mikołajczak z OR Polatom NCBJ. Wyjaśnia, że izotop ten wstrzykiwany jest do krwioobiegu pacjenta i musi być najwyższej jakości.

Technet-99m otrzymuje się wykorzystując badawcze reaktory jądrowe (w przypadku NCBJ jest to reaktor "Maria" w Świerku). W reaktorze napromieniowywane są tarcze uranowe, które potem poddaje się obróbce. Dzięki temu powstaje molibden-99, a z niego z kolei - technet-99m. Materiał ten emituje promieniowania gamma o energii 140 kiloelektronowoltów, a czas jego połowicznego rozpadu wynosi około 6 godzin.

W komunikacie NCBJ wyjaśniono, że obecnie na całym świecie produkcję molibdenu-99 zdominowały cztery firmy: z Kanady, USA, Belgii oraz Afryki Południowej. Korzystają one z kilku badawczych reaktorów jądrowych zlokalizowanych na całym świecie, w tym w Polsce. Przerwa w pracy jednego z nich może zdestabilizować światowe dostawy tego izotopu powodując np. przestoje w prowadzeniu terapii onkologicznej, w której czas odgrywa znaczącą rolę. Takie przypadki miały miejsce w ostatnich latach m.in. podczas zatrzymania linii produkcyjnej w Petten. Wtedy to podjęto decyzję o uruchomieniu dodatkowego napromieniania tarcz uranowych w reaktorze „Maria". W ciągu zaledwie trzech tygodni polscy badacze wyprodukowali molibden-99 w ilości pozwalającej na przeprowadzenie około 300 tys. procedur medycznych na całym świecie.

„W najbliższym czasie planowana jest przerwa w pracy belgijskiego reaktora BR2 oraz wygaszenie francuskiego Osirisa i kanadyjskiego NRU, co niewątpliwie spowoduje kolejne problemy w dostawach molibdenu-99 na całym świecie. To otwiera szansę przed polskimi naukowcami – mówi dyrektor NCBJ prof. Grzegorz Wrochna. – Dysponujemy badawczym reaktorem jądrowym z praktyczną technologią napromieniania tarcz uranowych oraz specjalistycznym zakładem produkcyjnym generatorów technetu 99m. Mamy wyszkoloną i doświadczoną kadrę pracowników. Wciąż jednak brakuje nam specjalistycznego laboratorium, w którym moglibyśmy z napromienianych tarcz uranowych pozyskać molibden 99 niezbędny do produkcji technetu 99m. Gdyby udało się taki wybudować w Świerku, bylibyśmy w stanie zwiększyć produkcję i obniżyć znacząco jej koszty. To jeden z celów, jakie stawiamy sobie do realizacji w najbliższym czasie”.

PAP - Nauka w Polsce

lt/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019