07.08.2020
PL EN
01.10.2015 aktualizacja 01.10.2015

Uniwersytet Szczeciński zainaugurował nowy rok akademicki

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Na największej zachodniopomorskiej uczelni Uniwersytecie Szczecińskim zainaugurowano w środę nowy rok akademicki. Młodzi ludzie najchętniej wybierali na tej uczelni psychologię, germanistykę i skandynawistykę; chętnych brak na fizykę i europeistykę.

Uniwersytet Szczeciński musi dziś postawić sobie diagnozę i zbudować program dalszych działań dostosowany do dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości - podkreślił w przemówieniu inaugurującym rektor uczelni prof. dr hab. Edward Włodarczyk.

"Od kilku lat, nie tylko w środowisku akademickim zadajemy sobie pytanie, jak rozwijać naukę i dydaktykę wobec pogłębiającego się niżu demograficznego, który wpływa na liczbę studentów, która z kolei stanowi jeden z ważniejszych elementów w pozyskiwaniu dotacji budżetowej dla uczelni" - dodał.

Zdaniem Włodarczyka, polskie szkolnictwo wyższe i nauka potrzebują deregulacji, "bowiem uczelnie toną w gąszczu szczegółowych przepisów i uregulowań, które mocno ograniczają ich autonomię".

Rektor odniósł się także do modelu kształcenia. Jego zdaniem, diagnozy wymaga narastająca tendencja powoływania ciągle nowych kierunków studiów. "Twórzmy nowe interdyscyplinarne kierunki, a nie pozornie tylko atrakcyjne, dające studentowi bardzo szczegółową wiedzę, która niekiedy w momencie ukończenia przez niego studiów, jest już nieaktualna, albo jest on niepotrzebny na rynku" - podkreślił profesor.

Według niego, problemem są także młodzi ludzie zaczynający studia. "Absolwenci szkoły średniej, a nawet wyższej uczelni, którzy nie splamili się przeczytaniem jakiejkolwiek książki, nie należą obecnie do rzadkości. Ignorancja nie jest już powodem do wstydu" - ubolewał rektor.

Na studia pierwszego stopnia i jednolite studia magisterskie przyjęto na uczelnię w tym roku podobną liczbę słuchaczy, około 3,750 - poinformował. Jak dodał, zmalała liczba chętnych do podjęcia stacjonarnych studiów drugiego stopnia i przekroczyła zaledwie 1 tys. osób, na studia niestacjonarne zgłosiło się 600 studentów.

Na czternastu kierunkach liczba kandydatów była większa od liczby miejsc; największą popularnością, podobnie, jak w latach ubiegłych, cieszyła się psychologia - czterech kandydatów na jedno miejsce, germanistyka z dodatkowym językiem obcym - trzy i pół kandydata, skandynawistyka - trzech kandydatów, a także genetyka i biologia eksperymentalna - 2,5 kandydata.

"Musimy jednak pamiętać, że kandydaci nie wykazali żadnego zainteresowania kilkoma kierunkami studiów" - zauważył Włodarczyk. Spośród studiów pierwszego stopnia chętnych nie było na trzy kierunki, w tym na fizykę. Na studiach drugiego stopnia nie znaleźli się chętni na naukę na sześciu kierunkach, minimalne zaś zainteresowanie dotyczyło kolejnych kilkunastu kierunków - dodał rektor.

Nowe kierunki i te, które powstały w ostatnich kilku latach, to m.in.: filologia hiszpańska, kognitywistyka komunikacji, kierunek ekonomiczno-prawny, przedsiębiorczość i inwestycje, studia nad wojną i wojskowością, optyka okularowa, biologiczne podstawy kryminalistyki, oraz rachunkowość i doradztwo podatkowe.

Z powodu zbyt małego zainteresowania młodych ludzi uczelnia zawiesiła nabór na studia stacjonarne pierwszego stopnia na kilkunastu kierunkach, to m.in.: komunikacja kulturowa, europeistyka, media i cywilizacja, stosunki międzynarodowe i oceanografia.

PAP - Nauka w Polsce

res/ par/

Copyright © Fundacja PAP 2020