19.09.2020
PL EN
12.11.2015 aktualizacja 12.11.2015

Koralowce jednak nie boją się zakwaszenia

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Rosnące koralowce zakwaszają otoczenie i najwyraźniej im to nie szkodzi – informuje pismo PNAS.

Zgodnie z dotychczasowymi poglądami globalne ocieplenie i towarzyszący mu wzrost stężenia dwutlenku węgla zwiększają zakwaszenie wód oceanów, co zagraża istnieniu raf koralowych. Tymczasem nowe badania wykazały, że koralowce same przyczyniają się do zakwaszenia swojego środowiska - i nie wydaje się to im szkodzić.

Andreas Andersson ze Scripps Institution of Oceanography w San Diego (Kalifornia) wraz z kolegami przez pięć lat (od roku 2007 do 2012) obserwował rafy koralowe na Bermudach. Jak się okazało, szczytowym poziomom zakwaszenia w roku 2010 i 2011 odpowiadał zwiększony przyrost raf.

Początkowo naukowcy byli zupełnie zdezorientowani zjawiskiem sprzecznym z ich dotychczasową wiedzą, ale później wykazali, że woda stała się bardziej kwaśna dzięki działaniu samych koralowców, które pobierały z niej zasadowy węglan wapnia, aby budować swój szkielet. Jednocześnie pobierały więcej pokarmu i wydzielały więcej zakwaszającego dwutlenku węgla.

Porównanie uzyskanych danych z wynikami zebranymi przez stację badawczą oddaloną o 80 kilometrów wykazało, że szczytowi wzrostu koralowców oraz zakwaszenia odpowiadał zakwit fitoplanktonu – jednokomórkowych roślin, którymi żywią się koralowe polipy.

Naukowcy nie są pewni, jak właściwie zareagują koralowce na zakwaszenie oceanów. Jednak niedawne badania Malcolma Mc Cullocha z University of Western Australia w Perth sugerują, że nie zaszkodzi im kwaśna woda. Gdy koralowce otoczono pojemnikami i wdmuchiwano do nich dwutlenek węgla, nic sobie nie robiły z kwasowości odpowiadającej tej, która przewidywana jest w roku 2100.(PAP)

pmw/ krf/

Copyright © Fundacja PAP 2020