23.08.2019
PL EN
13.12.2015 aktualizacja 13.12.2015

Mikroplastiki: Ren jest jedną z najbardziej zanieczyszczonych nimi rzek

Fot. PAP/EPA/ OLIVER BERG 09.11.2015 Fot. PAP/EPA/ OLIVER BERG 09.11.2015

Wśród zbadanych rzek Ren jest jedną z najbardziej zanieczyszczonych mikroplastikami - donoszą naukowcy z Uniwersytetu w Bazylei, którzy po raz pierwszy oszacowali stężenie plastików w wierzchnich warstwach wody jednej z największych europejskich rzek.

Drobiny polimeru, czyli fragmenty mierzące mniej niż 5 mm, można dziś znaleźć niemal we wszystkich akwenach świata. Powstają jako półprodukt podczas produkcji plastików albo jako dodatek do kosmetyków i środków czystości, czy też biorą się z fizycznego rozpadu odpadów (tworzyw sztucznych) na fragmenty. Trafiają do środowiska w takich ilościach, że w oceanach tworzą ogromne, dryfujące agregacje. Są też pochłaniane przez różne zwierzęta, od pierwotniaków po walenie. Choć nawet 80 proc. obecnych w morzach polimerów są przynoszone przez rzeki, naukowcy nie badali dotychczas rzek na całej ich długości pod kątem obecności mikroplastików.

Ostatnio pod kątem mikroplastików naukowcy przebadali Ren, jedną z najdłuższych rzek w Europie, toczącą swe wody przez teren Szwajcarii, Niemiec, Francji i Holandii. W ramach badania naukowcy zajmujący się środowiskiem z University of Basel pobrali 31 próbek wody, w 11 miejscach, na odcinku o długości 820 km. Mikroplastiki znaleźli we wszystkich próbkach, choć w różnych koncentracjach. Ich stężenie wynosiło średnio 892 777 cząsteczek na kilometr kwadratowy (albo 4 960 cząstek na 1000 m3) - informują naukowcy na łamach "Scientific Reports".

Mikroplastików wyjątkowo dużo było w wierzchnich warstwach wody Renu na odcinku pomiędzy Bazyleą (w Szwajcarii) a Rotterdamem (Holandia) - zauważają autorzy badania. Minimalne średnie zanieczyszczenie stwierdzono z kolei na odcinku pomiędzy Bazyleą a Moguncją (Niemcy), gdzie stwierdzono 202 900 cząsteczek na km2, zaś średnie zanieczyszczenie dotyczy rzeki w pobliżu niemieckich miast Bad Honnef, Köln-Porz i Leverkusen (714 053).

Największe stężenie było w okolicy aglomeracji Ren-Ruhra (2 333 665).

"Stężenia mikroplastików w Renie są jednymi z największych, jakie zbadano dotychczas na świecie" - zauważa biolog prof. Patricia Holm z Wydziału Nauk o Środowisku na Uniwersytecie Bazylei. Już wcześniej naukowcy stwierdzili, że w najbardziej zanieczyszczonych szwajcarskich jeziorach (Geneva i Maggiore) w górnej warstwie wody o powierzchni 1 km2 znajduje się 220 000 cząstek polimeru. Z kolei w amerykańskim jeziorze Erie było to 105 503 na km2. Znacznie mniej mikroplastików znaleziono też w Renie nieopodal Genewy.

"Nasze wyniki świadczą o tym, że Ren jest potężnie zanieczyszczony mikroplastikami - mówi Holm. - Jeśli by wziąć średnie stężenie mikroplastików, na jakie wskazują badania próbek z Renu - można powiedzieć, że w ciągu jednego dnia rzeka ta przynosi do Morza Północnego ponad 191 milionów cząstek polimerowych. Mówimy jedynie o tym, co niosą wody powierzchniowe".

Dodała, że biorąc pod uwagę masę tego materiału, ilość ta odpowiada jedynie ok. 25 - 30 kg dziennie, co w skali roku daje do 10 ton. "Każdy z tych miliardów plastikowych obiektów może jednak zostać połknięty przez zwierzęta i mieć negatywny wpływ na ich zdrowie" - dodała ekspert.

W swoim badaniu naukowcy wykrywali głównie mikroplastiki o wyjątkowo małej gęstości (takie jak polietylen, polipropylen czy polistyren), powstające masowo w procesach produkcyjnych na całym świecie. Są one wykorzystywane np. do produkcji opakowań, sprzętu biurowego czy części samochodowych. Kiedy trafią do wody, dryfują w górnych jej warstwach na bardzo duże odległości.

Naukowcy znajdowali mikroplastiki w kształcie kulek, nieprzejrzystych oraz przezroczystych, jak również fragmentów nieregularnych i włókien. Właśnie kulek było najwięcej. Nie wiadomo jednak, skąd się wzięły w rzece i jakie było ich wcześniejsze przeznaczenie - zauważa pierwszy autor badania, Thomas Mani z Wydziału Nauk o Środowisku na Uniwersytecie Bazylei. (PAP)

zan/ krf

Copyright © Fundacja PAP 2019