17.11.2019
PL EN
28.01.2016 aktualizacja 28.01.2016

Duże zanieczyszczenie powietrza przyczynia się do przedwczesnych porodów

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Powietrze silnie zanieczyszczone pyłami zawieszonymi ma związek z wyższym ryzykiem przedwczesnych porodów – wykazało badanie, które opublikowano na łamach pisma “Environmental Health”.

Naukowcy z Cincinnati Children\'s Hospital Medical Center oraz z University of Cincinnati (Ohio, USA) wyliczyli, że ryzyko to jest najwyższe, gdy matka jest narażona na duże stężenia pyłów zawieszonych w trzecim trymestrze ciąży.

W swojej analizie badacze wykorzystali dane na temat blisko 225 tys. noworodków, które przyszły na świat w stanie Ohio w latach 2007-2010. Pod uwagę brano wyłącznie ciąże pojedyncze. 97 proc. dzieci urodziło się na terenach bardzo zurbanizowanych, gdzie zanieczyszczenie powietrza jest przeważnie dość wysokie. W całej grupie ok. 19 tys. maluchów przyszło na świat przedwcześnie. Dane na temat zanieczyszczeń powietrza, na jakie narażone były matki dzieci podczas ciąży, pochodziły z 57 stacji amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska w całym stanie Ohio.

Okazało się, że przedwczesne porody częściej miały kobiety, które w okresie ciąży mieszkały na terenach o większym zanieczyszczeniu powietrza najmniejszymi pyłami zawieszonymi (o średnicy 2,5 mikrometra lub mniejszej), a także panie rodzące w wieku 40 lat lub więcej, Afroamerykanki oraz kobiety, które nie miały właściwej opieki w okresie ciąży bądź były gorzej wykształcone.

Jak przypominają naukowcy, mniejsze pyły mają szczególnie negatywny wpływ na zdrowie, gdyż łatwiej przedostają się do płuc. Przyczyniają się nie tylko do poważnych chorób układu oddechowego, ale też do rozwoju chorób sercowo-naczyniowych. Głównym ich źródłem są spaliny samochodowe oraz emisja z systemów grzewczych indywidualnych gospodarstw domowych.

“Chociaż wzrost ryzyka (przedwczesnych porodów – PAP) był umiarkowany, jego konsekwencje mogą być ogromne, gdyż potencjalnie dotyczy to wszystkich kobiet w ciąży” - komentuje współautorka pracy Emily DeFranco.

Naukowcy szacują, że obniżając poziom pyłów zawieszonych w powietrzu poniżej limitów wyznaczonych przez Agencję Ochrony Środowiska można by zmniejszyć odsetek przedwczesnych porodów wśród kobiet szczególnie zagrożonych o 17 proc. To przełożyłoby się na spadek liczby wcześniaków w całej populacji USA o 2,2 proc.

O tym, że zanieczyszczenie powietrza może mieć negatywny wpływ na ciężarne i ich przyszłe potomstwo świadczą też wyniki wcześniejszego badania zespołu dr DeFranco. W 2015 r. opublikował on na łamach pisma “PLOS One” pracę wskazującą, że ekspozycja na duże stężenie pyłów zawieszonych w trzecim trymestrze ciąży ma związek z wyższym o 42 proc. ryzykiem urodzenia martwego dziecka. (PAP)

jjj/ krf

Copyright © Fundacja PAP 2019