21.10.2019
PL EN
08.05.2019 aktualizacja 08.05.2019

Od przewrotu się zaczęło - o zamachach w dynastii Piastów

Pierwszy zamach w dziejach Piastów miał być może miejsce pod koniec IX w. i był związany z przejęciem przez tę dynastię władzy. W jego wyniku rządy objął Siemowit - pradziadek Mieszka I - który obalił innego władcę plemiennego - Popiela. Panujący Piastowie w późniejszym czasie nie mieli lekko i na ich życie nierzadko czaili się mordercy.

"Zamachy na Piastów" - nowa książka autorstwa historyczki prof. Agnieszki Teterycz-Puzio ze słupskiej Akademii Pomorskiej może zaciekawić osoby zainteresowane najwcześniejszymi dziejami państwowości polskiej. Te zaś bywały zdecydowanie niespokojne, a czasami okrutne.

"Przy ocenie skali zamachów na władców z dynastii Piastów nasuwa się wniosek, że na tle innych krajów europejskich ziemie polskie nie wyróżniały się pod względem ilości krwawych mordów czy też skrytobójczych zamachów przeprowadzanych na książąt z panującej dynastii" - zauważa autorka.

Jakie były motywy zamachów, czy to polegających na mordzie, czy wypędzeniu i przejęciu władzy (co w gruncie rzeczy oznacza zamachy stanu)? Bardzo różne: od chęci sprawowania władzy, po osobiste związane z nienawiścią i zazdrością. Powodem bywała też chęć przejęcia jakiegoś terytorium.

Autorka zwraca uwagę, że o części zamachów być może nigdy się nie dowiemy, co wynika z ograniczonego zasobu źródeł pisanych. Czasem trudno jest też jednoznacznie stwierdzić, czy w jakimś przypadku faktycznie miał miejsce zamach, czy raczej nieszczęśliwy wypadek. Takie dylematy dotyczą głównie zatruć pokarmowych. Trucizny nie zawsze działały natychmiast. Niektórzy władcy - w tym Piastowie - bywali podtruwani w ciągu wielu miesięcy. Trudno było jednak ostatecznie wskazać przyczynę ich śmierci.

Z książki wyłania się jednoznaczny obraz: pierwsi władcy piastowcy nie mieli lekkiego życia. Na przykład Bolesław Chrobry stał się celem nieudanego zamachu w 1002 r. podczas pobytu w Merseburgu. Nie jest jasne, kto był inspiratorem tej akcji; nie można wykluczyć samego organizatora zjazdu - króla Henryka II. Z opresji Chrobry wyszedł jednak cało - nie za sprawą swojej świty, lecz dzięki pomocy swoich niemieckich sojuszników.

Tyle szczęścia nie miał niestety Mieszko II (990-1034). Podczas ucieczki z kraju, która była wynikiem najazdu, został pojmany. Gall Anonim zapisał, że wówczas tak mocno skrępowano mu genitalia, że w efekcie nie mógł później płodzić potomstwa. Historycy przypuszczają, że tym razem za atakiem stać mogły osoby z najbliższego otoczenia władcy.

Do szeregu walk bratobójczych dochodziło między Piastami w okresie rozbicia dzielnicowego (1138-1320). Wówczas kraj podzielono na dzielnice, z czego senioralna (której władca miał władzę zwierzchnią nad pozostałymi obszarami) znajdowała się w Krakowie. Wygnania, porwania i morderstwa nie należały wówczas do rzadkości. Ale zagrożenie czaiło się wówczas również na zewnątrz. Na przykład margrabiowie brandenburscy chcieli porwać w 1296 r. króla Przemysła II. Częściowo im się to udało. Niestety - ranili władcę zbyt poważnie, by móc z nim uciekać. Ostatecznie dobili go.

Autorka nie skupia się w książce wyłącznie na głównych graczach dynastii Piastów - koronowanych władcach i kluczowych książętach. Opisuje też próby zamachów na mniej znanych przedstawicieli rodu, z pobocznych gałęzi Piastów.

Niektóre zamachy opisane w książce to niemal gotowe scenariusze filmów awanturniczych. Zamachowcy nieraz wykorzystywali święta czy huczne uczty do ataku na Piastów, czyli momenty, w których najmniej spodziewano się zagrożenia.

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Poznańskiego.

Szymon Zdziebłowski

Zapisz się na newsletter
Copyright © Fundacja PAP 2019