19.08.2019
PL EN
24.05.2019 aktualizacja 24.05.2019

Cukrzyca – wskaźnik zwiększonego ryzyka związanego z poważnymi chorobami wątroby

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Wielu chorych na cukrzycę pacjentów z potencjalnie śmiertelną marskością i rakiem wątroby diagnozowanych jest w późnym, zaawansowanym stadium choroby - informuje pismo “BMC Medicine”.

Niealkoholowa stłuszczeniowa choroba wątroby (NAFLD) dotyka nawet jednej czwartej ludzi na Zachodzie i jest najczęstszą przyczyną chorób wątroby na świecie. Ma ścisły związek z otyłością i cukrzycą typu 2, a jej coraz częstsze występowanie odzwierciedla problemy społeczne związane z niewłaściwą dietą oraz siedzącym trybem życia. Pacjenci często nie są właściwie diagnozowani.

W większości przypadków NAFLD jest chorobą łagodną. Jednak u co szóstego chorego może rozwinąć się agresywna forma choroby, zwana niealkoholowym stłuszczeniowym zapaleniem wątroby (NASH). NASH prowadzi do uszkodzenia wątroby, bliznowacenia, zaś w niektórych przypadkach - do marskości wątroby, jej niewydolności, a nawet do raka wątroby.

W największym tego rodzaju badaniu, przeprowadzonym przez naukowców z Queen Mary University of London oraz University of Glasgow wykorzystano dane 18 milionów dorosłych Europejczyków z Wielkiej Brytanii, Holandii, Włoch i Hiszpanii.

Autorzy dopasowali każdego pacjenta z NAFLD do 100 pacjentów, którzy nie mieli zarejestrowanej diagnozy i sprawdzili, u kogo z czasem rozwinęła się marskość wątroby lub rak wątroby.

U ponad 136 000 pacjentów wykryto NAFLD/NASH. Byli oni bardziej narażeni na cukrzycę typu 2, nadciśnienie i otyłość niż dopasowana grupa kontrolna. Ci, u których rozpoznano cukrzycę typu 2 byli ponad dwukrotnie bardziej narażeni na rozwój agresywnej choroby wątroby. Sugeruje to, że cukrzyca może być dobrym wskaźnikiem postępu choroby wątroby.

W przypadku NAFLD/NASH rozpoznanie marskości wątroby było pięciokrotnie częstsze, zaś ponad trzy i pół raza częściej diagnozowano raka wątroby.

Badanie wykazało również, że u pacjentów z NAFLD/NASH diagnozę zagrażającej życiu choroby wątroby postawiono w stosunkowo krótkim czasie (około 3,3 roku). Autorzy twierdzą, że nie jest możliwe, aby odzwierciedlało to prawdziwe tempo postępu choroby. Postawienie nowej diagnozy w dokumentacji medycznej niekoniecznie oznacza, że postęp choroby nastąpił w tym czasie, ani że zaawansowana choroba nie istniała w momencie wstępnej diagnozy. Sugeruje to, że pacjenci w Europie są diagnozowani w późniejszych stadiach choroby, co wiąże się z większym ryzykiem śmiertelności związanej z chorobami wątroby.

Dzięki określeniu, którzy pacjenci mogą rozwinąć bardziej agresywną postać choroby, interwencje i leczenie mogą być skierowane do najbardziej potrzebujących osób. Chorzy na cukrzycę typu 2 powinni być szczególnie ściśle monitorowani.

Wyniki sugerują niedoszacowanie "ciężkości" choroby w podstawowej opiece medycznej - niektórzy pacjenci z rozpoznaniem NAFLD mają już zaawansowaną marskość wątroby.

„Społeczeństwo, lekarze i politycy muszą być świadomi tej cichej choroby. Należy wdrożyć strategie mające na celu wyeliminowanie pierwotnych przyczyn i uniknięcie progresji do etapów zagrażających życiu” – powiedział główny autor badania, dr William Alazawi z Queen Mary University of London”. (PAP)

Autor: Paweł Wernicki

pmw/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2019