21.10.2019
PL EN
12.07.2019 aktualizacja 12.07.2019

Gniezno/Jeszcze w lipcu ruszą poszukiwania siedziby pierwszych polskich władców

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Czy na Wzgórzu Lecha w Gnieźnie rzeczywiście znajdowało się palatium, czyli jedna z siedzib pierwszych polskich władców? Archeolodzy chcą sprawdzić tę hipotezę i 22 lipca rozpoczynają w tym miejscu wykopaliska. Badania potrwają do końca września.

Jak poinformował PAP dyrektor Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie dr Michał Bogacki, miejsce wykopalisk znajduje się tuż obok kościoła św. Jerzego i kilkadziesiąt metrów od katedry gnieźnieńskiej. To z ramienia tego muzeum tegoroczne wykopaliska będzie koordynował archeolog dr Tomasz Janiak.

"Wykorzystujemy sytuację, że kościół św. Jerzego będzie remontowany i w związku z tym otrzymaliśmy zgodę na przeprowadzenie dodatkowych badań, oprócz tych ściśle związanych z samą inwestycją" - wyjaśnił dr Bogacki.

W sumie wykopaliskami zostanie objęty teren o powierzchni 100 metrów kwadratowych. Zdaniem Bogackiego pozostałości siedziby pierwszych władców piastowskich powinny znajdować się nie głębiej niż 1,5 poniżej poziomu gruntu.

Naukowiec przypomniał, że w 2010 r. archeolodzy w czasie bardzo ograniczonych badań natknęli się w tym miejscu na dwa fragmenty średniowiecznych murów, zapewne z przełomu X/XI w. Jeden z nich to narożnik, a drugi prosty fragment muru. Oba tworzyły jedną budowlę. Ich szerokość waha się od 90 cm do 1,3 m.

"Przypuszczamy, że może to być pozostałość konstrukcji palatium" - powiedział dr Bogacki. Teraz archeolodzy chcą ponownie przyjrzeć się tym fragmentom konstrukcji i dodatkowo poszerzyć zasięg wykopalisk. Do łączenia piaskowcowych kamiennych płytek tworzących mury zastosowano zaprawę gipsową. W czasie wykopalisk archeolodzy pobiorą jej próbki i przeanalizują w laboratorium.

Zdaniem archeologów palatium znajduje się częściowo pod kościołem św. Jerzego. "Liczymy na to, że w przyszłym roku, gdy świątynia będzie remontowana wewnątrz, uda się nam zajrzeć pod jej posadzkę i sprawdzić, czy nie kryją się pod nią relikty siedziby władców piastowskich" - dodał dyrektor gnieźnieńskiego muzeum.

Znacząca ranga ośrodka w Gnieźnie w X w. wynikła, zdaniem niektórych badaczy, z obecności na kulminacji Góry Lecha monumentalnej budowli kamiennej. Naukowcy uważają, że było to prawdopodobnie miejsce kultu, które funkcjonowało od poł. IX w. do czasów chrztu w 966 r., a może nawet kilkanaście lat dłużej. Tę konstrukcję w formie kurhanu archeolodzy odkryli kilka dekad temu, ale nie rozpoznali w całości. W centralnej części znajduje się 7-8-metrowy szyb. Archeolodzy nie dokopali się do jego dna. Zdaniem części badaczy może się tam znajdować grób któregoś z przodków Mieszka.

Według kierującego ówczesnymi wykopaliskami Tomasza Sawickiego po chrzcie Polski w 966 r. kurhanu nie zniszczono. Przysypano go grubą warstwą ziemi i później częściowo swym zasięgiem objęło go palatium władców piastowskich.

"Zasięg tegorocznych wykopalisk obejmie również tę enigmatyczną konstrukcję. Jednak w tym roku nie zamierzamy eksplorować szybu w jego centralnej części. Sprawdzimy, czy jest taka możliwość i jakie środki byłyby potrzebne do tego zadania" - podkreślił dr Bogacki. Naukowiec przypomniał, że tuż obok znajduje się kościół św. Jerzego. Ewentualne wykopaliska w obrębie szybu wymagałyby budowy zaawansowanego szalunku, co należałoby poprzedzić ekspertyzami architektonicznymi.

Tegoroczne wykopaliska sfinansują m.in. miasto Gniezno i Starostwo Powiatowe w Gnieźnie.

Gniezno to jeden z centralnych ośrodków rodzącej się państwowości polskiej w okresie wczesnego średniowiecza. Pierwsi władcy Polski nie posiadali jednej stałej siedziby. Najprawdopodobniej przemieszczali się między kilkoma ośrodkami - Gnieznem, Ostrowem Lednickim a Poznaniem.

Badaczka z Instytutu Archeologii UAM w Poznaniu prof. Hanna Kóčka-Krenz mówiła PAP kilka lat temu, że Gniezno jest wciąż "dużą zagadką" dla archeologów. "Do tej pory na Wzgórzu Lecha nie odkryto pozostałości rezydencji książęcej, tymczasem ona tam powinna być. Gniezno jest pod tym względem nierozpoznane, bo to z wielu względów trudne miejsce do badań" – podkreślała prof. Kóčka-Krenz.

PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

szz/ rpo/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019