18.10.2019
PL EN
18.09.2019 aktualizacja 18.09.2019

Po przeszczepach kałowych czas na waginalne

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Zainspirowani sukcesami przeszczepów kałowych, naukowcy z Johns Hopkins University szukają szczepów bakterii, które tworzyłyby zdrową monokulturę pochwy - informuje pismo „Frontiers in Cellular and Infection Microbiology”.

O ile w zdrowych jelitach powinna panować bioróżnorodność, obecność różnych szczepów bakterii w pochwie nie wróży nic dobrego. Już w XIX wieku naukowcy odkryli, że jeśli mikroflorę pochwy tworzą głównie nieszkodliwe bakterie mlekowe (Lactobacillus), mniejsze jest ryzyko posocznicy po porodzie. Z czasem okazało się, że prowadząca do stanu zapalnego obecność różnych szczepów bakteryjnych (BV) wiąże się ze zwiększonym ryzykiem chorób przenoszonych drogą płciową, zakażeń układu moczowego, przedwczesnych porodów i nowotworów układu rozrodczego.

Na razie niewiele opracowano sposobów przywrócenia prawidłowej mikroflory pochwy, a ich skuteczność pozostawia sporo do życzenia.

W przypadku problemów dotyczących jelit przeszczepy kału od zdrowych dawców okazały się ogromnym sukcesem, z korzyścią dla zdrowia pozwalając przywrócić różnorodność bakterii. Stąd pomysł, by w podobny sposób – dzięki przeszczepowi płynu - odtworzyć ochronną monokulturę Lactobacillus u kobiet mających bakteryjne stany zapalne pochwy.

Naukowcy z Johns Hopkins University zrobili pierwszy krok w kierunku prób transplantacji mikroflory pochwy (VMT) od zdrowych dawczyń.

„Istnieją znaczące dowody epidemiologiczne, że przenoszenie mikroflory pochwy już ma miejsce, na przykład między kobietami uprawiającymi seks z kobietami” - wyjaśnia dr Ethel Weld. - Ale zanim zostaną przeprowadzone badania kliniczne VMT, musimy najpierw ustalić, w jaki sposób przeszukiwać dawców, aby znaleźć tych o minimalnym ryzyku przenoszenia patogenów i optymalnej mikroflorze pochwy do przeszczepu”.

Zastosowana koncepcja skriningu dawców ma na celu zapewnienie, że VMT przenosi tylko korzystne drobnoustroje, a nie potencjalne patogeny.

20 potencjalnych dawczyń w wieku od 20 do 35 lat zostało wybranych spośród uczestniczek poprzednich badań klinicznych, co zwiększyło prawdopodobieństwo spełnienia przez nie zakładanych kryteriów. Większość z nich to kobiety rasy białej lub wschodnioazjatyckiej, w przypadku których w Stanach Zjednoczonych najmniej prawdopodobny jest nieprawidłowy skład mikroflory pochwy.

Badanie przesiewowe dotyczyło krwi, moczu oraz wymazów i płynów pobranych z pochwy. Oprócz sprawdzenia narażenia na choroby przenoszone drogą płciową i inne infekcje, analiza próbek pozwoliła zespołowi skorelować strukturę społeczności bakteryjnej pochwy z jej funkcjonowaniem.

Droższe i długotrwałe testy potwierdzające - takie jak dodatkowe kontrole bezpieczeństwa i klasyfikacja dawki Lactobacillus - mogą być następnie przeprowadzane u najbardziej obiecujących dawczyń.

„Idealny” profil bakteryjny dawczyni i jego dopasowanie do biorczyni wymaga jeszcze ustalenia. Jednak badanie pilotażowe dostarczyło już pewnych informacji. Na przykład próbki płynu pochwowego zdominowane przez Lactobacillus crispatus miały zwykle wyższą zawartość ochronnego kwasu mlekowego, niższe pH i większą skuteczność w ochronie przed HIV.

Wiele potencjalnych dawczyń może zniechęcać konieczność powstrzymywania się od stosunków pochwowych przez 30 lub więcej dni.

Gdy uda się ostatecznie zrozumieć rolę gatunków bakterii i wytwarzanych przez nie produktów, może to umożliwić VMT bez dawców – dzięki hodowli jednolitych, standaryzowanych przeszczepów, które miałyby podobną skuteczność terapeutyczną jak materiał dawcy.(PAP)

Autor: Paweł Wernicki

pmw/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019