19.11.2019
PL EN
08.11.2019 aktualizacja 08.11.2019

Siarkowodór a schizofrenia

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Wysoki poziom siarkowodoru w mysich mózgach będących modelem schizofrenii może być markerem tej choroby, a nawet przyczyniać się do jej rozwoju - informuje pismo „EMBO Molecular Medicine”.

Japońscy naukowcy z instytutu Riken w Kobe prowadzili badania na mysich mózgach będących modelem schizofrenii, ludzkich mózgach pobranych ze zwłok oraz mieszkach włosowych osób cierpiących na schizofrenię. Jeden z podtypów schizofrenii okazał się związany z nienormalnie wysokim poziomem siarkowodoru w mózgu.

Jak wykazały eksperymenty, nieprawidłowość ta jest prawdopodobnie wynikiem modyfikacji DNA, a jej skutki utrzymują się przez całe życie. Zdaniem autorów wyższy od normalnego poziom enzymu wytwarzającego siarkowodór w mózgu może wskazywać na tę chorobę, zaś leki obniżające wytwarzanie siarkowodoru mogłyby pomóc w jej leczeniu.

Badacze z instytutu Riken rozpoczęli od sprawdzenia występujących u myszy różnic pomiędzy ekspresją enzymu związanego z typową dla schizofrenii wzmożoną reakcją na bodźce. U myszy o „schizofrenicznych reakcjach" enzym ten był bardziej aktywny i wytwarzał więcej siarkowodoru. Podobne wyniki przyniosło badanie mózgów zmarłych schizofreników oraz mieszków włosowych żywych pacjentów.

Obecne metody leczenia schizofrenii koncentrują się głownie na działaniu dopaminy i serotoniny w mózgu. Jednak ich skuteczność jest ograniczona, zaś skutki uboczne – znaczące. Dalsze badania wykażą, czy manipulowanie aktywnością enzymu bądź poziomem siarkowodoru w mózgu mogłoby być skuteczną terapią. (PAP)

Autor: Paweł Wernicki

pmw/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2019