25.09.2020
PL EN
05.12.2019 aktualizacja 05.12.2019

"Zaklinacze kotów" są wśród nas

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Tylko tzw. zaklinacze kotów potrafią trafnie odszyfrować emocje widoczne na kocim pyszczku. Większość ludzi ma z tym spory problem – twierdzą badacze z Uniwersytetu w Guelph (Kanada). O ich badaniu pisze „Animal Welfare”.

Kanadyjscy naukowcy pokazywali ochotnikom filmiki prezentujące koty w różnych stanach emocjonalnych. Uczestnicy mieli za zadanie ocenić, czy ekspresje mimiczne zwierząt świadczyły o ich pozytywnym czy negatywnym nastawieniu.

Większość badanych miała z tym spory problem. Uczestnicy – ponad 6 tys. osób z 85 krajów – uzyskiwali przeważnie rezultaty na poziomie 12 punktów (na 20 możliwych), co oznacza, że byli w stanie poprawnie odczytać kocie emocje z prawdopodobieństwem nieco większym od przypadku.

Zdarzały się jednak osoby, stanowiące 13 proc. wszystkich badanych, które wypadały niezwykle dobrze na tle grupy. Uzyskiwały one 15 punktów lub więcej. Wśród nich znajdowały się głównie kobiety i weterynarze. Badacze nazwali je zaklinaczami kotów.

„Fakt, że kobiety uzyskiwały generalnie lepsze wyniki niż mężczyźni jest zgodny z poprzednimi badaniami, które pokazywały, iż kobiety są lepsze w odszyfrowywaniu niewerbalnych sygnałów emocjonalnych, zarówno u ludzi, jak i u psów” – komentuje prof. Georgia Mason, współautorka badania (http://dx.doi.org/10.7120/09627286.28.4.519).

Co ciekawe umiejętność odczytywania kocich emocji nie była związana ze słabością do tych zwierząt. "Zaklinacze kotów" wcale nie musieli być kociarzami.

To pierwsze badanie, które dotyczy tak szerokiego wachlarza kocich ekspresji mimicznych. Do tej pory badano jedynie rozpoznawanie u kotów ekspresji bólu.

Nagrania ukazujące stany emocjonalne mruczków koncentrowały się przede wszystkim na subtelnych zmianach mimicznych na pyszczkach zwierząt. Wyeliminowano filmy prezentujące zbyt oczywiste wskazówki, jak obnażone kły czy położone uszy.

„Zdolność do odczytywania zwierzęcych ekspresji mimicznych jest niezbędna do oceny ich dobrostanu. Wyniki naszego badania, które pokazują, że niektórzy ludzie wyróżniają się w odczytywaniu tych subtelnych sygnałów, sugerują, że można wytrenować więcej ludzi w tej umiejętności” – mówi prof. Lee Niel, koordynatorka przedsięwzięcia. (PAP)

ooo/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2020