27.11.2020
PL EN
22.12.2019 aktualizacja 22.12.2019

Krótkotrwała radioterapia raka piersi tak samo skuteczna jak długotrwała

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Radioterapia raka piersi trwająca 5-8 dni jest tak samo skuteczna w zwalczaniu nowotworu, jak ta trwająca 3-5 tygodni, czyli stosowana standardowo. Krótszy cykl leczenia wyższymi dawkami jest szczególnie obiecujący u kobiet we wczesnym stadium raka piersi, które przeszły operację oszczędzającą.

Naukowcy z Kanady poinformowali o tym na łamach „The Lancet”. 

"Chcieliśmy zrobić badanie, które jednoznacznie oceni, czy można skrócić czas leczenia promieniowaniem, ponieważ to stosowane standardowo, trwające kilka tygodni, nie jest dla pacjentów komfortowe" - wyjaśnia prof. Timothy Whelan, onkolog z McMaster University i główny autor publikacji.

Wraz ze swoim zespołem w latach 2006–2011 przeprowadził on badanie, które objęło 33 ośrodki onkologiczne z Kanady, Australii i Nowej Zelandii - w sumie 2135 pacjentek w wieku powyżej 40 lat. Panie chorowały albo na nieinwazyjnego raka przewodowego sutka, albo na raka piersi bez przerzutów do węzłów chłonnych. Wszystkie przeszły operację chirurgiczną oszczędzającą pierś.

Około połowie pacjentek przydzielono (losowo) radioterapię całej piersi, stosowaną raz dziennie przez 3 do 5 tygodni. Druga połowa otrzymała terapię APBI, czyli przyspieszone napromienianie tylko części piersi. Stosowano je dwa razy dziennie przez 5 do 8 dni.

Badanie było długoterminowe - średni czas obserwacji wynosił ponad 8,5 roku. Po tym czasie okazało się, że ryzyko nawrotu raka było bardzo niskie i podobne dla obu grup. U pacjentek leczonych APBI ryzyko wynosiło 3 proc., a u kobiet leczonych standardowo - 2,8 proc.

"Dla nas te wyniki były bardzo ekscytujące, ponieważ pokazały wyraźnie - i to po długim okresie obserwacji - że ryzyko nawrotu raka piersi zostało zmniejszone za pomocą APBI tak samo skutecznie, jak poprzez długoterminowe napromienianie całej piersi" - mówi prof. Whelan.

Jak dodaje, on i jego koledzy z zaskoczeniem stwierdzili jednak, że chociaż początkowo APBI wydawało się być znacznie mniej toksyczne od terapii standardowej, to schemat oparty na naświetlaniu pacjentek dwa razy dziennie wiązał się z większymi skutkami toksycznymi i defektami kosmetycznymi po pewnym czasie. Defekty te obejmowały głównie uwidocznienie małych naczyń krwionośnych na skórze oraz pogrubienie tkanki piersi związane z promieniowaniem.

"Około 13 proc. pacjentek, które miały napromieniowywaną całą pierś, doświadczyło umiarkowanej toksyczności, podczas gdy w przypadku grupy APBI było to 32 proc. - opowiada lekarz. - Poza tym o 16 proc. więcej kobiet leczonych APBI zgłaszało złe samopoczucie po terapii".

"W związku z tym trudno jest nam obecnie zalecać schemat +dwa razy dziennie+ - tłumaczy prof. Whelan. - Prowadzimy teraz badania kliniczne, które wykażą, czy może APBI stosowane raz dziennie przyniesie nieco lepsze rezultaty. Wczesne wyniki są bardzo obiecujące, ponieważ nie zaobserwowaliśmy na razie toksyczności, o której była mowa wcześniej". (PAP)

kap/ zan/

Copyright © Fundacja PAP 2020