20.09.2020
PL EN
21.05.2020 aktualizacja 21.05.2020

"Chwała Rzymu", czyli o tym jak tworzyło się imperium

Źródło: Wydawnictwo Rebis Źródło: Wydawnictwo Rebis

To pierwsza od lat historia republiki rzymskiej dla czytelnika zainteresowanego ogólnie historią. Zwykle naukowcy skupiają się głównie na analizie zmierzchu i upadku imperium rzymskiego, czyli późniejszych losach tego tworu politycznego - przekonuje autor "Chwały Rzymu" Anthony Everitt.

Dlaczego warto i należy zgłębiać same początki starożytnego Rzymu? Powód jest prosty - przekonuje Everitt - ta antyczna kultura wciąż inspiruje i kształtuje nasze dzisiejsze wartości społeczne, polityczne i etyczne. "Obraz Rzymu mamy wpisany w geny. Zrodził on przysłowia, maksymy i wyrażenia, których używamy w codziennym życiu, prawie nie myśląc o ich dawnym znaczeniu: wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, świetność Rzymu, siedem wzgórz Rzymu, nie od razu Rzym zbudowano, Rzym wieczne miasto" - wylicza.

Everitt próbuje przekonać czytelnika, że pierwsze wieki istnienia Rzymu wraz z jego barwnymi mitami założycielskimi są warte głębszego poznania. A jego książka ma dawać przedsmak, jak to określił, skarbów czekających na tego, kto zechce podrążyć temat głębiej. W tym drążeniu pomoże z pewnością czytelnikowi bogaty aparat w postaci przypisów czy coraz rzadziej obecnego w literaturze popularnonaukowej indeksu.

Interesujący jest układ książki. Autor podzielił ją na trzy główne części zatytułowane kolejno: legenda, opowieść i historia. Pierwsza mówi o epoce królów i opisuje rzekomy sposób założenia Rzymu, gdzie - jak podkreśla Everitt - większość wydarzeń albo w ogóle nie miała miejsca, albo miała inny przebieg niż zwykle podawany. Opisuje szeroko tu na przykład na mit o Eneaszu, legendarnym uciekinierze z Troi, który to bohater miał być protoplastą Rzymian. Jednocześnie dalej Everitt podkreśla, że niektóre nawet nieprawdopodobne historie nie muszą wcale być zmyślone. "Niestety historia zna wiele nieprawdopodobnych zdarzeń. Wynika to z samej natury ludzkich spraw" - dodaje.

Druga część to opowieść. Tu dowiemy się, jak przebiegał podbój Italii i konflikt ustrojowy w łonie Rzymu. Tutaj fikcja współistnieje z faktami... Z kolei trzecia część - historia - traktuje o republice rzymskiej jako śródziemnomorskim mocarstwie. Tutaj, według Everitta, źródła pisane stawiają sobie za cel obiektywizm i ścisłość.

W książce szeroko opisano różne aspekty Rzymu. Dowiemy się sporo o jego świątyniach, posągach, rytuałach i symbolach. Jednak gros narracji dotyczy starć natury politycznej i licznych przewrotów. "Nieuchronnie na kartach tej książki pojawi się wiele wojen, śmierci i krwi, ale gdy tylko nadarzy się okazja, omówię również pokojowe zajęcia" - zachęca.

Jednymi z głównych źródeł, które Everitt gęsto i często cytuje są dzieła Cycerona i Warrona, wielkich uczonych i pisarzy epoki końca republiki (którzy zresztą ją zażarcie wspierali). Co prawda jako politycy ponieśli klęskę, to jako historycy - sprawa nie jest już taka oczywista. To im zawdzięczamy to, że republika wspominana była w Rzymie z szacunkiem i z nostalgią. "Często się mówi, że historię piszą zwycięzcy, ale w wypadku Rzymu narrację zdominowali przegrani" - konkluduje Everitt.

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Rebis. Jest to swego rodzaju kontynuacja serii. W 2017 r. w Polsce ukazała się "Chwała Aten", również autorstwa Athonego Everitta.

Szymon Zdziebłowski

Zapisz się na newsletter
Copyright © Fundacja PAP 2020