28.10.2020
PL EN
22.05.2020 aktualizacja 22.05.2020

Zaburzenia krzepnięcia wskazują na ryzyko komplikacji w COVID-19

Fot. Adobe Stock Fot. Adobe Stock

Dzięki badaniom krzepnięcia krwi można zidentyfikować pacjentów z COVID-19 szczególnie zagrożonych niebezpiecznymi powikłaniami - informuje „Journal of the American College of Surgeons”.

Dzięki zastosowaniu kombinacji dwóch specyficznych testów krzepnięcia krwi u krytycznie chorych zakażonych COVID-19, naukowcom z University of Colorado Anschutz Medical Campus udało się zidentyfikować osoby szczególnie narażone na wysokie ryzyko rozwoju niewydolności nerek, zakrzepy żylne i inne powikłania związane z zakrzepami, takie jak udar.

U pacjentów, którzy są w ciężkim stanie niezależnie od jego przyczyny może rozwinąć się zespół rozsianego wykrzepiania wewnątrznaczyniowego (DIC). Krew tych pacjentów początkowo tworzy wiele zakrzepów w małych naczyniach krwionośnych. Naturalne czynniki krzepnięcia organizmu mogą tworzyć zbyt dużą liczbę zakrzepów, co czasem prowadzi do utraty zdolności krzepnięcia – dlatego oprócz skutków licznych zakrzepów może dochodzić do nadmiernego krwawienia.

U pacjentów z COVID-19 wykrzepianie wydaje się przebiegać szczególnie ciężko, co gorsza – jak dowodzą miedzy innymi obserwacje chińskie - zakrzepy u tych chorych nie wydają się ulegać rozpuszczeniu.

Lekarze z UC Health University of Colorado dostrzegli możliwość zastosowania u pacjentów z COVID-19 tromboelastografii (TEG), specjalistycznego testu krzepnięcia. TEG to test pełnej krwi, który pozwala ustalić, jak długo trwa krzepnięcie, jak mocne są skrzepy i jak szybko rozpadają się. Wysoce specjalistyczna metoda TEG jest stosowana głównie przez chirurgów i anestezjologów ; nie jest szeroko stosowana w innych warunkach klinicznych.

Zastosowano również bardziej konwencjonalne testy krzepnięcia, w tym mierzące poziomy D-dimerów. D-dimer to fragment białka, który powstaje, gdy zakrzep rozpuszcza się. Poziomy D-dimerów są podwyższone, gdy rozpada się duża liczba zakrzepów.

W analizie uwzględniono ogółem 44 pacjentów leczonych z powodu zakażenia COVID-19 między 22 marca a 20 kwietnia 2020 r. Ci, których organizmy nie rozkładały zakrzepów, najczęściej wymagali hemodializy i mieli wyższy odsetek zakrzepów w żyłach. Tych pacjentów zidentyfikowano za pomocą testów TEG wykazujących brak rozpadu skrzepu po 30 minutach i dzięki wykazaniu poziomu D-dimeru większego niż 2600 ng/ml. 80 proc. pacjentów z niepokojącymi wynikami obu testów poddano dializie w porównaniu z 14 proc., u których wyniki były prawidłowe. Pacjenci z nieprawidłowymi wynikami testu potwierdzającego mieli także 50 proc. odsetek zakrzepów krwi żylnej w porównaniu z 0 proc. w przypadku pacjentów, u których test nie wykazał zaburzeń.

Zespół badawczy uczestniczy obecnie w randomizowanym badaniu klinicznym dotyczącym aktywatora plazminogenu (tPA) - leku, który rozpuszcza zakrzepy u pacjentów zakażonych COVID-19. Dotychczas tPA stosowano w leczenia zawału serca oraz ostrej masywnej zatorowości płucnej i ostrego udaru niedokrwiennego. „To wczesny krok na drodze do odkrycia metod leczenia zapobiegających niektórym powikłaniom związanym z tą chorobą” – powiedział główny autor, dr Franklin Wright.(PAP)

Autor: Paweł Wernicki

pmw/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2020