11.08.2020
PL EN
17.06.2020 aktualizacja 17.06.2020
Szymon Zdziebłowski
Szymon Zdziebłowski

Noblista: komunikowanie nauki powinno być wspólnym wysiłkiem badaczy i mediów

Fot. EPA/JOERG CARSTENSEN 15.05.2009 Fot. EPA/JOERG CARSTENSEN 15.05.2009

W takim okresie jak teraz, pandemii koronawirusa, wyniki badań naukowych powinny być przedstawiane w bardzo dokładny sposób, bo od tego zależy ludzkie życie. Komunikowanie nauki powinno być wspólnym wysiłkiem naukowców i mediów - uważa noblista prof. Aaron Ciechanower.

W środę odbyło się wirtualne spotkanie z udziałem noblisty w dziedzinie chemii – Aarona Ciechanowera. Nagrodę Nobla otrzymał w 2004 r. razem z dwoma innymi badaczami za odkrycie procesu degradacji białek w komórkach, w którym bierze udział ubikwiotyna, małocząsteczkowe białko. Jest związany z Izraelskim Instytutem Technicznym Technion. Tematem przewodnim środowego wydarzenia był kryzys wiedzy i rola nauki w społeczeństwie.

"Nie wiem, czy żyjemy w czasach kryzysu (wiedzy - przyp. PAP), ale z pewnością w okresie zmiany z powodu zalewu informacji" - ocenił prof. Ciechanower. Podkreślił, że istotne jest komunikowanie nauki społeczeństwu. Według niego jest to zadanie zarówno dziennikarzy, jak i naukowców. "Powinien być to wspólny wysiłek" - powiedział. Zauważył, że na temat nauki wypowiadają się w dzisiejszych czasach nie tylko badacze, ale też dziennikarze. Zwłaszcza w takim okresie jak teraz, czyli pandemii koronawirusa, wyniki badań naukowców powinny być przedstawiane w dokładny sposób, bo od tego zależy życie ludzi.

"Wielu naukowców zamyka się w +wieżach z kości słoniowej+ i mówi: naszą rolą jest zajmowanie się nauką, a ktoś inny zajmie się jej rozpowszechnieniem. Ale to nie jest prawda. Powinniśmy sami zjednać sobie społeczeństwo, bo koniec końców to presja z jego strony wpłynie na polityków, którzy sfinansują naukę" - zaznaczył.

Zdaniem prof. Ciechanowera przekazywanie informacji na temat badań naukowych jest sztuką i wymaga umiejętności. Naukowcy powinni nauczyć się opowiadać o swoich pracach w taki sposób, żeby zrozumiała je nawet ich własna babcia. "Jeśli ona to zrozumie, to znaczy że i ty to rozumiesz" - mówił. Dodał, że zajmujące opowiadanie o nauce może przyciągnąć młodych ludzi do zajmowania się badaniami w ich przyszłej karierze.

Noblista była pytany o to, jak ocenia relacje naukowców z politykami w dobie pandemii koronawirusa. Na ich badania powołuje się wielu rządzących przy podejmowaniu kluczowych decyzji, np. lockdownu. "Uważam, że politycy powinni radzić się naukowców" - stwierdził. Dodał, że głos naukowców jest w różnym stopniu brany pod uwagę w zależności od specyfiki kulturowej danego kraju.

"Myślę, że ludzie zdali sobie sprawę z tego, że koniec końców rozwiązanie problemu koronawirusa w postaci opracowania szczepionki, będzie nauka" - powiedział pytany o to, czy w czasach pandemii ludzie nabiorą większego zaufania do naukowców. Dodał, że społeczeństwo musi zdać sobie sprawę z tego, że badacze nie zawsze znają odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące m.in. koronawirusa np. tego, czy wirus zmutuje i czy wystarczy jeden rodzaj szczepionki. "Poznajemy go. Ludzie muszą zrozumieć, że nie jesteśmy bogami, tylko naukowcami i takimi samymi ludźmi jak inni. Używamy narzędzi, by zrozumieć, co się dzieje. Jednak niewiadome dotyczące koronawirusa przerastają to, co o nim wiemy. Poznanie go wymaga czasu, ale i tak badamy go szybko. Nie możemy jednak robić zbyt prędko" - podkreślił.

Biorące udział w spotkaniu studentki pytały naukowca o to, w jaki sposób być kreatywnym naukowcem. Według Ciechanowera praca naukowca musi być po prostu pasją. Wzbudzać ją powinny dyskusje z mentorem - najlepiej takie prowadzone nie za pośrednictwem komunikatorów, ale bezpośrednie. "Nie ma substytutu dla spotkania na żywo i bliskiej interakcji z ludźmi. Nazywam to +dźwiękiem korytarzy+. (...) Hol jest centrum każdego laboratorium, tam ludzi się spotykają, piją wspólnie kawę, zadają pytania, dyskutują swoje problemy. W innym przypadku nie robisz tego spontanicznie" - dodał.

Trzeba też pogodzić się z tym, że próby odpowiedzi na trudne pytania w nauce wiążą się podjęciem ryzyka - bo może się okazać, że coś co zakładano w czasie przygotowywania badań jednak nie istnieje. "Jest w tym dużo przygody" - dodał. W jego ocenie, aby dokonać ważnego odkrycia, należy udać się nieuczęszczana trasą, a nie autostradą, gdzie jest już mnóstwo samochodów. Należy też pogodzić się z porażką. "Jednak nie nazywaj tego porażką - nazwij lekcją. Jeśli opracowany eksperyment nie wypalił, wróć do tablicy i sprawdź, co z nim było nie tak. (...) Powodów może być wiele" - podkreślił. Dodał, że na 9 eksperymentów tylko jeden jest sukcesem.

Ciechanower przestrzegł też przed lekceważeniem skutków globalnych zmian klimatu. "One nas zniszczą. Nie będziemy mieć naszej planety za 100 lat. W tej kwestii jestem bezkompromisowy - jest naprawdę źle" - alarmował. Naukowiec wskazał ten problem jako jeden z głównych przed którym stoi nauka i świat.

Organizatorem spotkania z udziałem Aarona Ciechanowera było Nobel Media we współpracy z firmą AstraZeneca oraz Uniwersytetem Jagiellońskim, Warszawskim Uniwersytetem Medycznym i Uniwersytetem Warszawskim. Wydarzenie jest częścią inicjatywy Nobel Inspiration Initiative, globalnego programu mającego pomóc laureatom Nagrody Nobla podzielić się inspirującymi historiami i spostrzeżeniami ze środowiskami badawczym, naukowym i uniwersyteckim na całym świecie.

PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

szz/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2020