05.12.2020
PL EN
15.07.2020 aktualizacja 15.07.2020

Umierający słyszą aż do ostatnich chwil życia

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

W ostatnich chwilach swojego życia przynajmniej niektórzy ludzie nadal słyszą, chociaż nie są w stanie reagować – informuje pismo „Scientific Report”.

Naukowcy z University of British Columbia (UBC) w Vancouver (Kanada) jako pierwsi zbadali reakcje umierających, nieprzytomnych osób na dźwięki. Kanadyjskie badanie było adaptacją europejskiej pracy analizującej reakcje mózgu na dźwięk u poszczególnych zdrowych uczestników oraz osób w stanie minimalnej świadomości i niereagujących pacjentów z uszkodzonym mózgiem. Naukowcy z UBC zastosowali podobne metody w przypadku umierających, niereagujących pacjentów.

Do oceny elektrycznej aktywności mózgu zastosowano elektroencefalografię (EEG). Naukowcy analizowali dane pochodzące od zdrowej grupy kontrolnej, od przytomnych pacjentów z hospicjum oraz tych samych pacjentów hospicjum, którzy już nie reagowali na bodźce. Osoby te były otaczane opieką w St. John Hospice w Vancouver. Badanie wymagało od pacjentów uprzedniej zgody. Uczestniczyło w nim 13 rodzin i uzyskano zapisy mózgu od pięciu pacjentów, którzy nie reagowali.

Jak wykazało badanie EEG, niektórzy umierający reagowali podobnie do młodych, zdrowych osób z grupy kontrolnej - nawet, gdy tylko godziny dzieliły ich od śmierci.

„W ostatnich godzinach przed spodziewaną naturalną śmiercią wiele osób wchodzi w okres braku reakcji (unresponsiveness) - mówiła autorka Elizabeth Blundon, która w czasie badań była doktorantką na wydziale psychologii. - Nasze dane pokazują, że umierający mózg może reagować na dźwięk nawet w stanie nieświadomości, do ostatnich godzin życia”.

Zdaniem autorów nowy wgląd w reakcję umierającego mózgu na dźwięk może pomóc rodzinie i przyjaciołom w pocieszeniu odchodzącej osoby w jej ostatnich chwilach.

„Byliśmy w stanie zidentyfikować określone procesy poznawcze zarówno u zdrowych osób, jak i u pacjentów hospicjum – powiedział Lawrence Ward, profesor psychologii UBC. - Musieliśmy bardzo uważnie przyjrzeć się danym poszczególnych osób z grupy kontrolnej, aby zobaczyć, czy każdy z nich wykazywał określony rodzaj reakcji mózgu, zanim upewniliśmy się, że mózg niereagującego pacjenta zareagował podobnie”.

Blundon i Ward współpracowali z dr Romayne Gallagher, lekarzem opieki paliatywnej w St. John Hospice, która od tego czasu przeszła na emeryturę.

W ciągu 30 lat zajmowania się umierającymi Gallagher była świadkiem pozytywnych reakcji u osób, z którymi bliscy rozmawiali w ich ostatnich chwilach. Gallagher i jej koledzy często zastanawiali się, czy słuch przestaje działać jako ostatni ze zmysłów. Skontaktowała się z Wardem, aby sprawdzić, czy tę hipotezę można udowodnić.

„Te badania potwierdzają zauważony przez pielęgniarki hospicyjne i lekarzy fakt, że głosy bliskich pomagały pocieszać umierających ludzi – powiedziała Gallagher. - Moim zdaniem nadaje to duże znaczenie ostatnim dniom i godzinom życia i pokazuje, że obecność osobiście lub przez telefon ma znaczenie. To pocieszające, że można się pożegnać i wyrazić miłość”.

Blundon zaznacza, że chociaż zarejestrowanie aktywności mózgu wspiera pogląd, że umierająca osoba może słyszeć, nie wiadomo, czy ludzie są świadomi tego, co słyszą.

„Ich mózgi zareagowały na bodźce słuchowe, ale nie wiemy, czy pamiętają, identyfikują głosy lub rozumieją język - mówi Blundon. - Są jeszcze inne pytania, na które na razie nie ma odpowiedzi. Ten pierwszy rzut oka wspiera pogląd, że musimy rozmawiać z ludźmi, gdy umierają, ponieważ coś dzieje się w ich mózgu.”(PAP)

Autor: Paweł Wernicki

pmw/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2020