29.10.2020
PL EN
25.09.2020 aktualizacja 25.09.2020

Osierocone szympansy gorzej sobie radzą w dorosłym życiu

Fot. Adobe Stock Fot. Adobe Stock

Osierocone w dzieciństwie szympansy gorzej sobie radzą w dorosłym życiu, podobnie jak ludzie – piszą naukowcy na łamach „Science Advances”.

„Kiedy obserwujemy naszych najbliższych ewolucyjnie żyjących krewniaków, takich jak szympansy, możemy dowiedzieć się więcej o czynnikach środowiskowych z przeszłości, które uczyniły nas ludźmi” - opisuje główna autorka badań, Catherine Crockford z Instytutu Maxa Plancka w Lipsku (Niemcy).

Jak dodaje, badania zespołu dowodzą, że u wspólnego przodka ludzi i szympansów, przed rozdzieleniem się obu linii ewolucyjnych, dużą rolę odgrywała obecność matki przy dziecku i jej wsparcie w trakcie całego dzieciństwa. Relacja matka-dziecko była najprawdopodobniej istotna ewolucyjnie zarówno dla ludzi, jak i szympansów.

Naukowcy z międzynarodowego zespołu obserwowali trzy grupy szympansów w Parku Narodowym Tai (Wybrzeże Kości Słoniowej). Badanie odchodów pozwalało ustalić, kto jest ojcem potomstwa.

Z badań wynika, że osierocone w dzieciństwie samce szympansów są w późniejszym wieku mniej rywalizujące i posiadają mniejszą liczbę potomstwa w porównaniu z szympansami, które nie straciły przedwcześnie matek.

Długie dzieciństwo to zjawisko idące w parze z rozwojem dużego mózgu. Wymaga on odpowiednio więcej energii, a zatem większej ilości pożywienia dostarczanego przeważnie przez rodziców. Przedłużone dzieciństwo pozwala również na nauczenie się przez dziecko skomplikowanych umiejętności, które pozwolą mu przetrwać w dorosłym wieku.

Szympansie matki opiekują się młodymi przez cztery-pięć pierwszych lat życia. Później młode samodzielnie starają się znaleźć pożywienie. Nawet jednak wówczas matki prawdopodobnie służą im pomocą, wskazując miejsca, gdzie można znaleźć najlepsze pożywienie oraz w jaki sposób używać narzędzi do pozyskiwania owadów, miodu czy orzechów. Być może dlatego młode szympansy jeszcze przez kilka lat towarzyszą matkom w trakcie wypraw po pożywienie.

Naukowcy sądzą, że podrośnięte młode, które nie wymagają już bezpośredniej opieki, ciągle uczą się od matek nie tylko tego, jak zdobywać pożywienie, ale również jak ustanawiać więzi społeczne, kiedy zawiązywać sojusze, a kiedy stawać do walki.

Więcej tutaj. (PAP)

krx/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2020