26.10.2020
PL EN
28.09.2020 aktualizacja 05.10.2020

Ptaki słowem, obrazem i dźwiękiem malowane

Trudno nie zauważyć: mamy jesień. Wiele ptaków, obecnych w Polsce wiosną i latem, już znikło bądź właśnie zbiera się do odlotu. Pustkę po skrzydlatym bractwie może wypełnić lektura dwóch książek o ptakach. Obie ucieszą i oczy - i uszy.

Doliny Biebrzy i Narwi to miejsca kultowe w skali Polski, ale i Europy, jeśli chodzi o obserwację ptaków. Jedne z ostatnich rzek w Polsce i Europie, które zachowały swój naturalny charakter. Nad ich brzegi co roku ciągną miliony ptaków.

Ciągną też obserwatorzy i fotografowie przyrody. Zestawienie ich pasji zaowocowało w postaci książki "Ptaki doliny Biebrzy i Narwi". Lektura ma dwóch autorów. Marek Pióro jest popularyzatorem wiedzy o ptakach, autorem książek i bloga przyrodniczego "Plamka Mazurka". Obserwuje ptaki w naturze i wynajduje ich ślady w kulturze. Jest tropicielem przysłów, mitów, herbów, legend i podań związanych z ptakami oraz ptasich śladów w historii, religii czy sztuce. Z kolei Robert Bałdyga od przeszło ćwierć wieku obserwuje i fotografuje dziką przyrodę oraz krajobrazy w dolinie obu rzek.

W ich wspólnej książce czytelnik znajdzie niemal czterdziestu fascynujących bohaterów, począwszy od bataliona, przez berniklę, gęś tundrową, lelka, nurogęś, remiza - po rycyka i trzciniaka. Autorzy prezentują gatunki ptaków unikatowe i nieco bardziej znane, "osobowości" stadne i ptasich samotników.

Odpowiedzialny za konsultację merytoryczną książki biolog Adam Zbyryt w przedmowie dzieli się wiedzą na temat awifauny regionu. I jej problemów, np. zmianach klimatu czy presji drapieżników, które zagrażają populacji ikonicznego bataliona. Zmiany klimatu i ich negatywny wpływ na ekosystemy bagienne to zresztą temat - rzeka. Z tego właśnie powodu od kilku lat obserwujemy w Polsce nasilający się spadek liczebności wielu lęgowych gatunków ptaków wodno-błotnych, zwłaszcza siewek i kaczek - pisze biolog.

Tekstom i zdjęciom towarzyszy dźwiękowy przewodnik - poszczególne rozdziały zawierają kody QR, które po zeskanowaniu telefonem pozwalają się przenieść na stronę z nagraniami ptasich odgłosów.

Skoro mowa o odgłosach... W drugiej książce - "Trele na morelach. O czym ptaki śpiewają, świergocą i pimpilą" - Marek Pióro zabiera czytelników na spacer, podczas którego głównymi bohaterami są nie tyle ptaki, co właśnie odgłosy. Bo ptaki nie tylko śpiewają.

"Powiedzieć, że śpiewają, to tak, jakby nic nie powiedzieć, bo przecież ich odgłosy możemy podzielić między innymi na cektanie, ćwierkanie, gwizdanie, kwilenie, szczebiotanie, świergotanie, świrowanie czy świstanie. Ludzie o wysublimowanej wyobraźni i czułym uchu mogą usłyszeć także czyrkanie, ćwikanie, ćwirzenie, patpilitanie czy pimplenie. Myśliwi od wieków identyfikowali ptaki na swoje sposoby. Do dziś opisują, jak strykają i skrzekotają chruściele, dzięcioły ciurkają, gęsi gęgają, koguty pieją, kuliki prześwistują, kury gdaczą" - pisze autor.

W kolejnych rozdziałach czytelnik znajdzie nawiązania do klasyków ornitologii - takich jak Jan Sokołowski czy Władysław Taczanowski. Znajdą się też pisarze i poeci, jak Hieronim Morsztyn, Adam Mickiewicz czy Julian Tuwim.

I tu przy kolejnych gatunkach znajdziemy kody QR, które ptasie wizje dopełnią fonią. Miło jest "od ręki" usłyszeć dźwięki, wokół których autor snuje opowieści i gromadzi anegdoty. A już każdy zdecyduje sam, czy aby usłyszeć bąka, bociana czarnego, łozówkę, śpiewaka lub wilgę woli siąść w fotelu z książką i telefonem - czy czaić się świtem w szuwarach bądź nocą zaszywać w lesie.

Obie książki wydała oficyna Paśny Buriat.

Anna Ślązak
 

Zapisz się na newsletter
Copyright © Fundacja PAP 2020