01.12.2020
PL EN
29.10.2020 aktualizacja 29.10.2020

Mieszkańcy co najmniej tysiąca planet mogliby zauważyć życie na Ziemi

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Astronomowie obliczyli, że ponad 1000 egzoplanet jest tak ustawionych, że prowadzone z nich obserwacje pozwoliłyby wykryć w atmosferze Ziemi oznaki życia. Planety te m.in. znajdują się nie dalej niż 300 lat świetlnych i pozwalają na analizę przejść Ziemi na tle tarczy Słońca.

30 lat po tym, gdy według sugestii Carla Sagana Voyager 1 wykonał słynne zdjęcie Ziemi (Błękitna Kropka) z odległości ponad miliardów km, dwójka astronomów, także z Cornell University przedstawiła Ziemię z jeszcze bardziej niezwykłej perspektywy.

Ich zdaniem teoretyczni mieszkańcy opisanych w nowej analizie pozasłonecznych planet mogliby sprawdzić, czy na Ziemi istnieje życie.

Badacze zidentyfikowali 1004 gwiazdy podobne do Słońca, wokół których mogą istnieć podobne do Ziemi planety położone w ekosferze (odległość od gwiazdy pozwalająca na istnienie ciekłej wody), odległe o nie więcej niż 300 lat świetlnych, i które mają odpowiednie ustawienie względem Układu Słonecznego.

Chodzi o to, że planety okrążają swoje gwiazdy w pewnych płaszczyznach - płaszczyznach ekliptyki.

Dwa wybrane układy gwiezdne są więc czasami tak ustawione, że z jednego z nich można obserwować planetę drugiego układu, jak przechodzi na tle swojej gwiazdy.

To pozwala m.in. na analizę światła przechodzącego przez atmosferę takiej planety.

„Odwróćmy punkt widzenia na właściwy innym gwiazdom i zapytajmy, z jakiego punktu inni obserwatorzy mogą postrzegać Ziemię jako tranzytującą planetę. To taka planeta, która przechodzi przez linię między obserwatorem a gwiazdą, taką jak np. Słońce, ujawniając wskazówki, z czego może składać się atmosfera tej planety” - tłumaczy współautorka analizy prof. Lisa Kaltenegger, dyrektor Carl Sagan Institute na Cornell University.

„Jeśli znajdowaliby się tam jacyś obserwatorzy planet, mogliby dostrzec ślady biosfery w atmosferze naszej błękitnej kropki. Niektóre z najjaśniejszych gwiazd tego typu można nawet zobaczyć na niebie bez lornetki czy teleskopu” - wyjaśnia badaczka.

Analiza tranzytów innych planet to właśnie jedna z głównych metod obserwacji pozasłonecznych planet stosowana przez ziemskich astronomów.

Po wystrzeleniu Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba ma pozwolić także na dokładniejsze analizy dalekich globów, także tych, na których potencjalnie może istnieć życie.

„Tylko niewielka część egzoplanet będzie ułożona w polu naszego widzenia tak, że będziemy mogli obserwować ich tranzyty. Jednak wszystkie z tysiąca gwiazd z sąsiedztwa Słońca, które zidentyfikowaliśmy w naszej pracy, dają możliwość obserwacji tranzytów Ziemi na tle Słońca. To by mogło przykuć czyjąś uwagę” - zwraca uwagę prof. Joshua Pepper, współautor publikacji, która ukazała się na łamach „Monthly Notices of the Royal Astronomical Society”.

„Jeśli znaleźlibyśmy planetę z wyraźną atmosferą, bylibyśmy zainteresowani, czy ktoś z niej także na nas nie patrzy. Jeśli chcemy szukać we wszechświecie inteligentnego życia, które mogłoby również zauważyć nas i nawiązać z nami kontakt, to opracowaliśmy właśnie mapę gwiazd, pokazującą, gdzie należy patrzeć w pierwszej kolejności” - podkreśla prof. Kaltenegger.

Więcej informacji na stronach:

https://news.cornell.edu/stories/2020/10/smile-wave-some-exoplanets-may-be-able-see-us-too

https://academic.oup.com/mnrasl/article/499/1/L111/5931805

https://www.youtube.com/watch?v=fJxDMD6SfMI&feature=emb_logo

(PAP)

mat/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2020