25.09.2020
PL EN
02.02.2017 aktualizacja 02.02.2017

Komputer odczytuje myśli pacjentów w „zespole zamknięcia”

Czterej pacjenci znajdujący się w tzw. zespole zamknięcia nie byli w stanie nawet mrugnąć, ale dzięki interfejsowi rejestrującemu aktywność mózgu zaczęli się porozumiewać – informuje „PLOS Biology”.

Próby przeprowadzono w Wyss Centrum w Zurychu (Szwajcaria). Poddano im pacjentów cierpiących na stwardnienie zanikowe boczne - chorobę, w której mózg traci zdolność sterowania wszystkimi mięśniami szkieletowymi. Stan ten nazywany jest „zespołem zamknięcia”, w którym chorzy są uwięzieni we własnym ciele. Nie potrafią oni mówić, ale niektórzy z nich zachowują choćby zdolność mrugania lub poruszania oczami.

Pacjenci, u których przeprowadzono testy nowego interfejsu, nie byli w stanie nawet poruszać powiekami i oczami. Zachowali natomiast zdolność logicznego myślenia i kojarzenia. Wykorzystali to uczeni szwajcarscy, którzy połączyli spektroskopię bliskiej podczerwieni z odpowiednim algorytmem.

Spektroskop analizował zmianę barwy krwi pacjentów, którym zadawano pytania, na które mieli odpowiedzieć „tak” lub „nie”. Najpierw pytano o sprawy oczywiste dla chorych, na przykład czy tak brzmi ich nazwisko albo czy to jest imię żony. Prof. Ujwal Chaudhary z Wyss Centrum twierdzi, że trafność odpowiedzi sięgała 75 proc. Dopiero później poruszono trudniejsze zagadnienie.

Jednego ze sparaliżowanych mężczyzn zapytano, czy zgadza się na ślub córki, na co ku zaskoczeniu wszystkich opowiedział, że nie. Próby tę dla pewności powtórzono dziesięciokrotnie, w ośmiu przypadkach odpowiedz była negatywna. Do ślubu jednak doszło. „Nie wiemy, dlaczego taka była odpowiedź tego pacjenta” – przyznał prof. Chaudhary.

Dyrektor Wyss Centrum John Donoghue przekonuje, że umożliwienie porozumiewania się osobom będącym „całkowicie zamkniętych” jest dla nich ogromnym wsparciem psychicznym. (PAP)

zbw/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2020