20.09.2020
PL EN
20.05.2017 aktualizacja 20.05.2017

Studenci medycyny z Lublina najlepiej „leczyli” symulatory

Zespół studentów Uniwersytetu Medycznego w Lublinie zwyciężył w piątek w Katowicach w V Ogólnopolskich Zawodach SIM Challenge 2017. Studenci rywalizowali lecząc zaprogramowane na określone dolegliwości symulatory, reagujące tak samo jak prawdziwi pacjenci.

W składzie zwycięskiego zespołu z Lublina znaleźli się: Łukasz Świerszcz, Mirosław Sławiński, Bartłomiej Cieślik, Małgorzata Drwal i Katarzyna Gałaszkiewicz. Drugie miejsce przypadło drużynie z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, a trzecie Uniwersytetowi Medycznemu w Łodzi.

Gospodarzem wydarzenia był Śląski Uniwersytet Medyczny (SUM) w Katowicach, którego drużyna zajęła IV miejsce. W sumie do rywalizacji stanęło 10 zespołów z uczelni medycznych. Zwycięzcy Sim Challenge 2017 będą reprezentować Polskę podczas zawodów w Paryżu, które odbędą się w czerwcu.

Po raz pierwszy zawody odbywały się w województwie śląskim, stąd fabuła scenariuszy symulacji medycznych została osadzona w realiach charakterystycznych dla tego regionu. W konkurencji o śląskiej nazwie „Hajer przodowy” uczestnicy zawodów wcielili się w rolę personelu medycznego, który wezwano do kopalni węgla, gdzie doszło do zawalenia wyrobiska na skutek wybuchu gazu. Zawodnicy w asyście ratowników górniczych musieli udzielić pomocy medycznej trzem rannym górnikom. Stan dwóch z nich był bardzo ciężki, trzeci natomiast, o imieniu Ernest, miał bardzo dużo szczęścia i nie odniósł poważniejszych obrażeń. Nie należał jednak do pacjentów łatwych, a jego stan psychiczny był dla zawodników nie lada problemem.

Jak podkreśliła rzeczniczka SUM Agata Kalafarska, to zadanie zaskoczyło zawodników. Dzięki współpracy z Centralną Stacją Ratownictwa Górniczego w Centrum Dydaktyki i Symulacji Medycznej SUM udało się stworzyć warunki zbliżone do realnych, z jakimi radzą sobie ratownicy podczas akcji w kopalniach.

Scenariusz kolejnego zadania o nazwie „Frela” dotyczył ciężarnej żony wspomnianego Ernesta, która w wyniku kompilacji różnego rodzaju dolegliwości chorobowych połączonych z ekstremalnym stresem doznała odklejenia łożyska i wymagała szybkich i zdecydowanych działań. Musieli je podjąć uczestnicy zawodów. Kolejna konkurencja o nazwie „Gryfny bajtel” rozpoczęła się, gdy na świat przyszło dziecko Ernesta. Zawodnicy w tej konkurencji musieli wykazać się wiedzą i umiejętnościami z zakresu neonatologii.

Podczas kolejnego zadania „Hertzklekoty” ojciec Ernesta, w trakcie oczekiwania na syna w szpitalu, doznał skomplikowanych powikłań sercowo-naczyniowych, których leczenia musiały podjąć się drużyny. Nieświadomy tych wszystkich zdarzeń brat Ernesta udał się w tym czasie się do Poradni POZ na umówioną wizytę do swojego lekarza. Na miejscu okazało się jednak, że lekarz, na którego tak długo czekał, jest na niespodziewanym urlopie i wyznaczył zastępstwo w postaci zawodników. Następujące po sobie zdarzenia związane z realiami ochrony zdrowia, jak również niespodziewana informacja o wypadku brata stały się tłem do zadania pod nazwą „Nie nerwuj hanysa”.

Jedną z konkursowych konkurencji był także wypadek masowy. W konkursowej symulacji w wielorodzinnym familoku doszło do wybuchu i katastrofy budowlanej. Na miejscu pracowała straż pożarna, policja i zespoły ratownictwa medycznego. Zawodnicy musieli udzielić pomocy kilkunastu poszkodowanym.

Zawody odbywały się w największym i najnowocześniejszym Centrum Dydaktyki i Symulacji Medycznej SUM, w którym od 2012 r. uczą się studenci tej uczelni. Mają oni do dyspozycji sześć sal symulacyjnych: operacyjną, intensywnej terapii, dwa szpitalne oddziały ratunkowe, salę pediatryczną, porodową i symulator karetki. Dzięki nowej technologii wszystko jest tak realistyczne, że przyszli medycy szybko zapominają, że ćwiczą na symulatorach. Centrum to szpital w pigułce, gdzie studenci mogą udzielać pierwszej pomocy, znieczulać, odbierać porody i przeprowadzać zabiegi. Symulatory wyglądają jak ludzie i przypominają ludzi również pod względem reakcji fizjologicznych. Wydają dźwięki, pocą się, krwawią czy kaszlą.

PAP - Nauka w Polsce

lun/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2020