15.01.2021
PL EN
19.07.2013 aktualizacja 19.07.2013

Śmierć naszego Wszechświata będzie bardzo nudna

"Przeszłość naszego Wszechświata była bardziej interesująca niż jego przyszłość" - mówił wybitny fizyk Roger Penrose podczas niedawnego wykładu w Centrum Nauki Kopernik. Zaznaczał, że materia powoli pochłaniana będzie przez czarne dziury, które stopniowo wyparują.

Podczas swojego wykładu "A New Cosmological Copernican Revolution?" sir Roger Penrose, emerytowany profesor uniwersytetu Oksfordzkiego wyjaśniał, że, zgodnie z drugą zasadą termodynamiki, entropia z biegiem czasu rośnie, co oznacza, że rośnie stopień skomplikowania i nieuporządkowania naszego Wszechświata. O ile w Wielkim Wybuchu stopień uporządkowania był bardzo wysoki, o tyle z biegiem czasu entropia staje się coraz wyższa.

Penrose wyjaśniał, że choć na razie nasz Wszechświat - naukowiec określał go mianem "eon" - coraz szybciej się rozszerza, to nie będzie to trwało w nieskończoność. Jak uważa uczony, z czasem materia pochłonięta ma być przez czarne dziury. Te jednak wcale nie są wieczne - emitują promieniowanie tak długo, aż w końcu znikną. Są to jednak bardzo długie okresy czasu np. rzędu 10^100 lat (1 z setką zer, czyli googol lat). "Czarne dziury dzięki promieniowaniu Hawkinga rozpadają się, a pozostają z nich tylko cząstki bezmasowe" - mówił uczony. Zdaniem Penrose\'a w końcu zostanie już tylko zimny Wszechświat, a w nim - jedynie fotony. W przyszłości, zdaniem fizyka, nastanie więc "bardzo nudna era". Penrose pocieszał jednak słuchaczy, że kiedy to nastanie, nie będzie nikogo, kogo taki ponury Wszechświat mógłby wprowadzić w depresję - "Fotony nie czują upływu czasu" - żartował fizyk.

Choć tak mógłby wyglądać koniec naszego Wszechświata - nie znaczy to, że nic miałoby już po nim nie nastąpić. Penrose jest zdania, że ze stanu niezwykle wysokiej entropii mógłby się wyłonić... nowy eon. Choć mogłoby się wydawać, że nie da się skleić końca naszego eonu - o niewyobrażalnie wysokiej entropii - z początkiem nowego - o entropii bardzo niskiej. Jednak zdaniem Penrosa jest to możliwe.

Kluczem do rozwiązania tej zagadki jest to, co dzieje się w czarnych dziurach. Naukowiec przypomniał, że według Stephena Hawkinga (z którym Penrose w 1988 r. otrzymał nagrodę Wolffa) w osobliwości czarnej dziury znika część informacji, ale informacje te są do odzyskania. "Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Moim zdaniem informacje w czarnych dziurach są stracone" - podkreślił Penrose. Bezpowrotna utrata informacji może wiązać się ze wzrostem stopnia uporządkowania. Dlatego w świetle teorii Penrose\'a powstanie nowego "porządku" na gruzach starego nie byłoby wcale niemożliwe. Teoria Penrose\'a zakłada, że możliwe jest cykliczne następowanie po sobie kolejnych eonów, a więc nowych Wszechświatów.

Naukowiec przypomniał w czasie wykładu o przewrocie kopernikańskim. Przypomniał, że za sprawą prac Mikołaja Kopernika ludzie uświadomili sobie, że Ziemia wcale nie zajmuje centralnego miejsca we Wszechświecie - jest tylko jedną z planet Układu Słonecznego, a jej miejsce w przestrzeni nie jest niczym wyróżnione. Penrose postanowił pójść jeszcze dalej - jego zdaniem Ziemia nie zajmuje też niczym wyróżnionego miejsca w czasie. Zdaniem naukowca żyjemy w jednym z wielu następujących po sobie eonów - których może być nawet nieskończona ilość - a eon, w którym żyjemy nie musi być wcale wyjątkowy.

Roger Penrose odwiedził Warszawę w ramach 20. Międzynarodowej Konferencji Ogólnej Teorii Względności i Grawitacji połączonej z 10. Konferencją Eduardo Amaldiego o Falach Grawitacyjnych (Gr20/Amaldi10). Podczas tego spotkania prawie 900 fizyków z niemal 50 państw dyskutowało na Uniwersytecie Warszawskim m.in. o teorii względności i falach grawitacyjnych.

PAP - Nauka w Polsce

lt/ ula/

Copyright © Fundacja PAP 2021