Ministerstwo Edukacji i Nauki

29.07.2021
PL EN
17.06.2021 aktualizacja 17.06.2021

Słuchanie muzyki przed snem przeszkadza spać

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Muzyka, zwłaszcza “wpadająca w ucho”, może pogarszać jakość snu - wykazały badania, o których informuje pismo “Psychological Science”.

Wielu ludzi, aby się wyciszyć, słucha prze snem muzyki – stąd radia czy różnego rodzaju odtwarzacze z timerem, który wyłącza urządzenie po zaplanowanym czasie. Nowe badania sugerują, że może to nie być najlepszy sposób na dobry sen.

Badacz snu dr Michael Scullin, profesor nadzwyczajny psychologii i neuronauki na Baylor University (USA) zdał sobie sprawę, że budzi się w środku nocy z piosenką, która “utkwiła mu w głowie”. Dostrzegł w tym okazję do zbadania, jak muzyka – a szczególnie chwytliwe piosenki – może wpływać na wzorce snu.

„Nasze mózgi nadal przetwarzają muzykę, nawet gdy nikt nie gra, w tym najwyraźniej podczas snu – wyjaśnia Scullin. - Wszyscy wiedzą, że słuchanie muzyki jest przyjemne. Młodzież i młodzi dorośli rutynowo słuchają muzyki przed snem. Ale czasami to zbyt wiele dobrego. Im więcej słuchasz muzyki, tym bardziej prawdopodobne jest, że będzie się ona mimowolnie odtwarzała w kółko w twoim umyśle. Kiedy tak się stanie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że twój sen ucierpi”.

Ludzie, którzy regularnie doświadczają tego zjawiska w nocy – raz lub więcej razy w tygodniu – mają sześć razy większe ryzyko złej jakości snu w porównaniu z osobami, które rzadko go doświadczają. Co zaskakujące, badanie wykazało, że niektóre utwory instrumentalne częściej zakłócają jakość snu niż piosenki.

Badanie obejmowało ankietę i eksperyment laboratoryjny. 209 osób wypełniło serię ankiet na temat jakości snu, nawyków słuchania muzyki i częstotliwości występowania "uporczywych” melodii, podczas próby zaśnięcia, budzenia się w środku nocy i natychmiast po przebudzeniu się rano.

W badaniu eksperymentalnym 50 uczestników zostało zabranych do laboratorium Scullina w Baylor, gdzie zespół badawczy próbował wywołać zjawisko “wpadania w ucho”, aby określić, w jaki sposób wpływa to na jakość snu. Do rejestrowania fal mózgowych, tętna, oddechu i innych danych uczestników podczas snu zastosowano polisomnografię – “złoty standard” pomiaru snu.

„Przed snem zagraliśmy trzy popularne i chwytliwe piosenki – 'Shake It Off' Taylor Swift, 'Call Me Maybe' Carly Rae Jepsen i 'Don’t Stop Believin' Journey – powiedział Scullin. - Losowo przypisaliśmy uczestników do słuchania oryginalnych lub pozbawionych tekstów, instrumentalnych wersji piosenek. Uczestnicy odpowiadali, czy i kiedy doświadczyli powtarzania się piosenki w ich umysłach. Następnie przeanalizowaliśmy, czy ma to wpływ na ich fizjologię snu w nocy”.

Osoby, które w myślach odtwarzały sobie piosenkę miały większe trudności z zasypianiem, więcej przebudzeń w nocy i spędzały więcej czasu w płytkich fazach snu.

Dodatkowo odczyty EEG – zapisy aktywności elektrycznej w mózgu – z badania eksperymentalnego zostały przeanalizowane ilościowo w celu zbadania fizjologicznych markerów konsolidacji pamięci zależnej od snu. Konsolidacja pamięci to proces, w którym chwilowe wspomnienia podczas snu spontanicznie przekształcają się w bardziej długotrwałą formę.

Jak wykazała zarówno ankieta, jak i badania eksperymentalne, odtwarzane w myślach melodie pojawiały się nie tylko przed snem, ale również przy regularnym wybudzaniu się. U osób, których dotyczyło to zjawisko, będące markerem reaktywacji pamięci oscylacje podczas snu były wolniejsze. Wzrost powolnych oscylacji dominował w regionie odpowiadającym pierwotnej korze słuchowej, która jest zaangażowana w przetwarzanie wpadających w ucho dźwięków, gdy ludzie nie śpią.

“Prawie wszyscy myśleli, że muzyka poprawia ich sen, ale okazało się, że ci, którzy słuchali więcej muzyki, spali gorzej – powiedział Scullin. - Naprawdę zaskakujące było to, że muzyka instrumentalna prowadziła do dwa razy gorszej jakości snu”.

Badanie wykazało, że osoby częściej słuchające muzyki miały problemy z uporczywie nawracającymi melodiami i gorszą jakością snu. Te wyniki są sprzeczne z ideą muzyki jako środka, który może pomóc zasnąć. Organizacje zdrowotne często zalecają słuchanie cichej muzyki przed snem – zalecenia, które w dużej mierze wynikają z własnych badań. Zamiast tego Scullin obiektywnie zmierzył, że śpiący mózg kontynuuje przetwarzanie muzyki przez kilka godzin, nawet po jej wyłączeniu.

„Jeśli często łączysz słuchanie muzyki w łóżku, będziesz mieć to skojarzenie, w którym przebywanie w tym kontekście może wywołać powracającą melodię, nawet gdy nie słuchasz muzyki, na przykład gdy próbujesz zasnąć" - powiedział.

Innym sposobem na pozbycie się uporczywej melodii jest zaangażowanie się w aktywność poznawczą – pełne skupienie się na zadaniu, problemie lub aktywności pomaga odwrócić uwagę mózgu. Przed snem, zamiast angażowania się w wymagającą aktywność lub coś, co zakłóciłoby sen, jak oglądanie telewizji lub granie w gry wideo, Scullin sugeruje poświęcenie od pięciu do dziesięciu minut na spisanie listy rzeczy do zrobienia i przelanie myśli na papier. Poprzednie badanie przeprowadzone przez Scullina – częściowo finansowane przez grant National Institutes of Health i Sleep Research Society Foundation – wykazało, że uczestnicy, którzy poświęcili pięć minut na zapisanie nadchodzących zadań przed snem, pozbyli się niepokojących myśli o przyszłości i szybciej zasypiali. (PAP)

Autor: Paweł Wernicki

pmw/ agt/

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

Copyright © Fundacja PAP 2021