22.07.2018
PL EN
17.12.2017 aktualizacja 17.12.2017

Gepardy coraz bliższe wyginięcia

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Naukowcy wzywają, by zmienić status gepardów na Czerwonej Liście Gatunków Ginących i Zagrożonych z ”podatnych” na ”zagrożone”. Uzasadniają to najnowszymi danymi o malejącej populacji tych kotów w Afryce Południowej.

Nowe dane o liczebności gepardów w Afryce Południowej ukazały się w internetowym wydaniu ”PeerJ”. To wyniki ostatniego badania tego gatunku, przeprowadzonego przez zespół 17 naukowców pod kierownictwem Floriana Weise z organizacji non-profit Claws Conservancy i Varshy Vijay z Uniwersytetu Duke (USA). Wspierało ich Towarzystwo National Geographic w ramach swej inicjatywy na rzecz wielkich kotów.

Badacze przeanalizowali ponad 2 mln danych z innych badań naukowych oraz 20 tys. obserwacji z tzw. crowdsourcingu, czyli dostępnych publicznie w internecie zdjęć i filmów od turystów, zrobionych w Afryce Południowej.

”To jest obszar z największą populacją dzikich gepardów, jakie żyją jeszcze na Ziemi. Wiedza, ile tych zwierząt tu mieszka i gdzie dokładnie się pojawiają, jest kluczowa dla stworzenia skutecznych metod ochrony tego gatunku” – mówi Vijay.

Jej zespół doliczył się 3577 dorosłych osobników, które w latach 2010-2016 zamieszkiwały liczące ok. 790 km kwadratowych terytorium w Namibii, Botswany, RPA i Zimbabwe.

Naukowcy zidentyfikowali też drugi obszar podobnej wielkości, rzadziej odwiedzany i badany, gdzie potencjalnie występować może kolejnych 3250 gepardów.

Łącznie daje to populację około 6800 gepardów w Afryce Południowej, ale badacze zastrzegają, że to bardzo optymistyczne szacunki wynikające z założenia, że zagęszczenie gepardów w drugim, gorzej zbadanym obszarze jest takie samo jak w pierwszym.

”Wiemy o trzech i pół tysiącu gepardów. Może ich być dwa razy więcej, ale nie mamy na to dowodów” – potwierdza Weise.

Co więcej, tylko 18,4 proc. gepardziego terytorium leży w granicach międzynarodowo uznawanych rezerwatów przyrody, takich jak Park Narodowy Krugera. Czyli, jak podkreślają badacze, większość tamtejszych gepardów porusza się po terenach niechronionych, gdzie są bardziej narażone na niebezpieczeństwa.

Jakie? Lokalni farmerzy czasem zastawiają na nie pułapki lub zabijają, traktując je jako zagrożenie dla swojego bydła. Gepardy giną też pod kołami samochodów albo są zabijane dla mięsa przez kłusowników. Naukowcy apelują więc o prawne uregulowanie statusu gepardów na terenach prywatnych.

Najnowsze szacunki są aż o 11 proc. niższe niż aktualne dane o liczebności gepardów Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody, co zdaniem badaczy uzasadnia potrzebę zmiany statusu tego gatunku na Czerwonej Liście Gatunków Ginących i Zagrożonych z ”podatnego” (vulnerable) na ”zagrożony” (endangered).

Uważają, że pomogłoby to w szerzeniu wiedzy o trudnej sytuacji tych wielkich kotów i ułatwiło pozyskanie funduszy na lepszy monitoring i ochronę gatunku.

W roku 1975 w Afryce Południowej doliczono się 15 tys. gepardów.

Publikacja dostępna jest tutaj: https://peerj.com/articles/4096/  (PAP)

dwo/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2018