26.09.2018
PL EN
09.01.2018 aktualizacja 12.01.2018

Starożytna Grecja dla pasjonatów i... wytrwałych

Okładka książki przedstawiająca wyidealizowane starożytne Ateny to sygnał, że autor "Chwały Aten", traktuje przedmiot swoich dociekań ze spodziewaną fascynacją, graniczącą z brakiem obiektywności. To obszerna i nieszablonowa lektura dla wytrwałych pasjonatów.

"Chwała Aten" autorstwa Anthonego Everitta to bardzo obszerne i szczegółowe kompendium wiedzy nie tylko o Atenach, ale również o sąsiadach i najeźdźcach tego starożytnego państwa-miasta. Everitt nie ukrywa swojej fascynacji Atenami - najlepiej świadczy o tym podtytuł publikacji: "dzieje najwspanialszej cywilizacji na świecie". Zatem o obiektywności i wyważonych sądach - możemy zapomnieć.

"Na przestrzeni dwóch stuleci, w V i IV w. p.n.e., starożytni Ateńczycy czynili zdumiewające postępy niemal na każdym polu działalności" - pisze Everitt. Jako kluczowe wskazuje powstanie demokracji - "Podczas gdy my wybieramy przedstawicieli działających w naszym imieniu, ówcześni obywatele poprzez uczestnictwo w zgromadzeniach sami podejmowali najważniejsze decyzje." 

Niezależna demokracja ateńska przetrwała raptem ok. 200 lat. Warto jednak pamiętać, że nasze własne demokracje, w swojej kompletnej postaci, są młodsze - wskazuje autor książki. W jego ocenie pojawienie się komputerów mogłoby być przesłanką ku powrotowi do demokracji bezpośredniej w miejsce - przedstawicielskiej. "Czy znajdziemy w sobie tyle odwagi, by uczynić tak racjonalny krok?" - pyta.

Lwią część książki stanowią jednak dzieje polityczne i wojenne Aten. Poznamy też przypuszczalne przyczyny powstania systemu demokratycznego oraz mechanizmy społeczne, które temu wydarzeniu towarzyszyły. To nie jest lektura na kilka niezobowiązujących zimowych wieczorów w fotelu. Zdecydowanie wymaga skupienia i podstaw dotyczących historii Grecji. Tym bardziej, że w książce roi się od dziesiąteówk (jeśli nie większej liczby) bohaterów, którzy współtworzyli historię tego państwa-miasta. Dlatego jest to lektura dla wytrwałych i tych, dla których szkolna narracja nie jest wystarczająca. 

Niektóre z wniosków autora są jednak dość zaskakujące i każą czytać tom z pewną ostrożnością. Nie jest to bowiem typowy skrypt historyczny. Przykład? "Ubóstwo ziem Grecji miało trzy konsekwencje. Wyhodowało zaciekły indywidualizm, swarliwość i niechęć do pogodzenia się z sąsiadami mieszkającymi po drugiej stronie gór" - to dość śmiałe stwierdzenie.

Zaskakujące jest też traktowanie mitologii jako... dobrego źródła historycznego. Tę autor gęsto wykorzystuje opisując początki państwa ateńskiego. Robi to ze względu na brak innych danych. "Nie da się dziś stwierdzić, ile z tych wierzeń było prawdą. Nie mamy zatem innego wyjścia, jak rozpocząć naszą opowieść od przekonującej fikcji zamiast niepodważalnych faktów" - uzasadnia przewrotnie. 

"Chwała Aten" unaocznia jedną z bardzo ważnych, ale często zapominanych prawd dotyczących wielkich cywilizacji: że każda z nich, nawet największa, w końcu - z różnych przyczyn upada. "Zamieszkujący w Atenach pod koniec XII w. chrześcijański arcybiskup określił je mianem +dziury zapomnianej przez Boga+" - przypomina Everitt. Jednak autorowi zależy z pewnością na tym, aby w naszej pamięci zapadł obraz Aten z czasów świetności (a może nawet taki, który nigdy nie istniał?), o czym świadczy wykorzystany jako ilustracja okładki obraz Leo von Krenza z 1846 r. zatytułowany... "Wyidealizowany widok Akropolu i Areopagu".

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Rebis.

PAP - Nauka w Polsce

Szymon Zdziebłowski

szz/ ekr/

 

Zapisz się na newsletter
Copyright © Fundacja PAP 2018