20.06.2018
PL EN
13.06.2018 aktualizacja 13.06.2018

Samotność szkodzi sercu

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Osamotnienie zwiększa ryzyko rozwoju różnych schorzeń serca i przedwczesnej śmierci z ich powodu. Poczucie bycia samotnym ma przy tym większe znaczenie niż życie w pojedynkę.

W trakcie konferencji EuroHeartCare 2018 zespół ze Szpitala Uniwersyteckiego w Kopenhadze przedstawił pracę, która dobitnie pokazuje, jak ważną rolę dla zdrowia odgrywają międzyludzkie relacje.

Niestety obecnie są one często zaniedbywane. "Samotność jest w dzisiejszych czasach bardziej powszechna, niż kiedykolwiek" - mówi autorka pracy dr Anne Vinggaard Christensen.

"Wcześniejsze badania pokazały, że samotność i społeczna izolacja wiążą się z powstawaniem choroby wieńcowej i udarami, ale nie sprawdzano tych zależności u pacjentów z różnymi rodzajami chorób serca" - wyjaśnia badaczka.

Przedstawiony na konferencji projekt objął ponad 13 tys. osób z chorobą niedokrwienną serca, arytmią, niewydolnością serca i chorobami zastawek.

Dane na temat schorzeń serca pacjentów naukowcy odnieśli do informacji o ich zdrowiu fizycznym w innych obszarach, a także o ich zdrowiu psychicznym, stylu życia oraz o wsparciu społecznym.

Na podstawie danych medycznych naukowcy określili, czy dana osoba żyje w pojedynkę, czy z kimś. Dodatkowo uczestnicy badania odpowiadali na pytania o to, czy czasami czują się samotni oraz czy mają z kim porozmawiać, kiedy tego potrzebują.

"Ważne było, aby zebrać informacje o obu aspektach samotności, ponieważ ktoś może żyć sam, ale nie czuć się osamotniony, inny mogą mieszkać z kimś, ale odczuwać samotność" - mówi dr Christensen.

Poczucie osamotnienia wiązało się z gorszym stanem u wszystkich pacjentów, niezależnie od rodzaju schorzenia, na które cierpieli. Zależność ta utrzymała się nawet po uwzględnieniu wieku, wykształcenia, obecności innych chorób, BMI, palenia tytoniu i picia alkoholu.

Samotność działa wyjątkowo silnie. Według uzyskanych wyników u kobiet zwiększała ryzyko zgonu aż dwukrotnie i prawie tyle samo u mężczyzn.

Jednocześnie zarówno samotne kobiety, jak i mężczyźni trzykrotnie częściej doświadczali zdenerwowania, depresji i mieli donosili o gorszej jakości życia niż osoby, które nie czuły się samotne.

"U pacjentów z chorobami serca samotność stanowi silny czynnik sprzyjający przedwczesnej śmierci, gorszemu zdrowiu psychicznemu oraz niższej jakości życia i działa silniej niż życie w pojedynkę" - zaznacza dr Christensen.

Badacze zwracają uwagę, że osoby ze słabym wsparciem społecznym mogą mieć gorsze zdrowie, ponieważ prowadzą bardziej sprzyjający chorobom styl życia, gorzej przestrzegają zaleceń lekarza i silniej reagują na stres.

Jednak to tylko część prawdy. "W naszej analizie wzięliśmy pod uwagę styl życia oraz wiele innych czynników i mimo to zauważyliśmy, że samotność jest szkodliwa dla zdrowia" - podkreśla autorka pracy.

Jej zdaniem społeczne relacje pacjentów trzeba uwzględniać w leczeniu. "Żyjemy w czasach, kiedy samotność jest rozpowszechniona i lekarze powinni brać ją pod uwagę przy ocenie ryzyka chorego. Nasze badanie pokazuje, że wystarczą dwa pytania na temat wsparcia społecznego, aby uzyskać informację na temat zagrożenia pogorszeniem zdrowia" - twierdzi dr Christensen.

Więcej informacji:

https://www.escardio.org/The-ESC/Press-Office/Press-releases/loneliness-is-bad-for-the-heart?hit=wireek

mat/ zan/

Copyright © Fundacja PAP 2018