17.11.2018
PL EN
27.06.2018 aktualizacja 27.06.2018

Nawet 90 proc. powierzchni lądowej Ziemi może ulec degradacji do 2050 roku

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Niemal 90 proc. lądowej powierzchni Ziemi może ulec degradacji, upustynnieniu w ciągu następnych 30 lat, co przyczyni się do zmniejszenia globalnych zbiorów o 10 proc. – wynika z najnowszego raportu Wspólnotowego Centrum Badawczego Komisji Europejskiej.

Wspólnotowe Centrum Badawcze Komisji Europejskiej (JRC) opublikowało 21 czerwca nowy Światowy Atlas Upustynnienia (jego dwie poprzednie edycje ukazały się w 1992 i 1998 r.). To raport o obecnej i prognozowanej skali degradacji krajobrazu i gleb na całym świecie, przyczynach tego zjawiska i wskazówkach dla decydentów politycznych i lokalnych władz, jak walczyć z pustynnieniem i regenerować zniszczone gleby.

Jego lektura potwierdza, że naturalne zasoby Ziemi są obecnie eksploatowane i obciążone w skali bez precedensu w historii, głównie wskutek wzrostu światowej populacji, ekspansji działalności człowieka i zmieniających się wzorców konsumpcji. Zanieczyszczenia powietrza, gleb i wody, erozja ziem, coraz dotkliwsze susze – wszystko to obniża jakość gleby i czyni tereny nienadającymi się do uprawy czy zasiedlenia.

Autorzy szacują, że degradacji uległo już ponad trzy czwarte całej lądowej powierzchni Ziemi, a do roku 2050 liczba ta może wzrosnąć do nawet 90 proc. Rocznie degradacji ulega obszar wielkości połowy powierzchni Unii Europejskiej. Najbardziej podatne są tereny w Afryce i Azji.

Przyczyniają się do tego coraz bardziej rozrastające się miasta oraz zjawisko wylesiania, ale największym winowajcą jest niekontrolowany rozwój rolnictwa. Pola uprawne i pastwiska zajmują obecnie ponad jedną trzecią lądu Ziemi.

Z raportu wynika jednak, że to właśnie sektor rolniczy najbardziej ucierpi na postępującej degradacji, bowiem do roku 2050 – według prognoz - globalne zbiory zmniejszą się o ok. 10 proc. Najdotkliwiej odczują to mieszkańcy Indii, Chin i Afryki subsaharyjskiej, gdzie wskutek pogarszającego się stanu gleb zbiory zmniejszą się nawet o połowę.

Globalne konsekwencje będą jednak dużo poważniejsze. Kurczące się zasoby ”dobrych” ziem zmuszą do migracji lub przymusowych wysiedleń nawet 700 mln ludzi do roku 2050. Do końca XXI wieku liczba ta może wielokrotnie wzrosnąć, alarmują autorzy raportu.

Przyspieszone wylesianie terenów, głównie pod uprawy, sprawi też, że trudniej będzie w przyszłości walczyć ze zmianami klimatu.

”W ciągu 20 lat, które upłynęły od publikacji ostatniej edycji Atlasu, eksploatacja gleb i lądu dramatycznie wzrosła. Jeśli chcemy uratować naszą planetę dla następnych pokoleń, musimy natychmiast zmienić to, jak traktujemy te cenne zasoby” – podkreśla odpowiedzialny za Wspólne Centrum Badawcze komisarz unijny, Tibor Navracsics.

Choć degradacja ziemi to problem globalny, jego efekty odczuwalne są lokalnie – wymaga więc lokalnych rozwiązań. Do walki z tym zjawiskiem potrzeba większego zaangażowania i efektywniejszej współpracy na stopniu lokalnym, podkreślają autorzy Atlasu.

Jak więc można przeciwdziałać degradacji gleb? Jej główna przyczyna, czyli ekspansja rolnictwa, może być ograniczona przez zintensyfikowanie zbiorów na istniejącym obszarze rolnym, podpowiadają naukowcy. Należy też zachęcać do zmiany diety na roślinną, konsumpcji białek zwierzęcych z certyfikowanych hodowli i przeciwdziałać marnowaniu żywności i odpadków.

W Unii Europejskiej problem upustynnienia dotyczy 8 proc. terytorium (ok. 14 mln hektarów), głównie w południowej, wschodniej i środkowej Europie, które są na ten proces zdaniem badaczy szczególnie podatne.

Raport wycenia ekonomiczny koszt degradacji gleb w UE, jako wydatek rzędu dziesiątek miliardów euro rocznie.

Światowy Atlas Upustynnienia można znaleźć tutaj: https://wad.jrc.ec.europa.eu/ (PAP)

dwo/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2018