18.01.2019
PL EN
24.12.2018 aktualizacja 24.12.2018

Święty Mikołaj przychodzi po zmroku

Fotolia Fotolia

Lekka otyłość, chęć podejmowania zachowań ryzykownych, takich jak przeciskanie się przez komin, odkładanie działań na ostatnią chwilę itp... Aż dwanaście cech zachowań świadczy o tym, że święty Mikołaj ma dużo więcej z sowy, niż skowronka.

Według tradycji, gdy w Wigilijny wieczór na niebie pojawia się pierwsza gwiazdka, ludzie siadają wokół stołu, dzielą się opłatkiem, spożywają postne dania, święty Mikołaj ma pełne ręce roboty. Musi dostarczyć prezenty milionom dzieci na całym świecie. Czy wybrał osłonę nocy dlatego, żeby pozostawać tajemniczym i niewidocznym, czy też może dlatego, że posiada taką a nie inną osobowość i preferencje dobowe? Czyli, że jest raczej uwielbiającą nocne życie sową niż rannym skowronkiem? Naukowe przetestowanie tego faktu jest praktycznie niemożliwe. Wszak próba badawcza wynosi tylko jeden.

Prawdziwie świętych Mikołajów w tradycji było przynajmniej kilku. Gwoli naukowej precyzji warto zaznaczyć, że nie chodzi o biskupa Miry, ani patrona rozwiązywania konfliktów ze szwajcarskiego Flüe, a o zadomowioną w kulturze masowej postać, z angielska nazywaną Santa Claus. Mikołaja z czerwonym nosem, sunącego na saniach z wiernym zaprzęgiem reniferów. Choć tradycja Santa Claus ma zaledwie półtora wieku, a cóż to przy znanej od III wieku postaci biskupa z Miry, to jednak na dobre zadomowiła się i dla wielu stanowi o magii Świąt Bożego Narodzenia. Jednak naukowcy bywają dziwni i wszędzie chcą wetknąć swoje szkiełka i oka. Czasami mierzą się z ważnymi tematami nie tylko eksperymentalnie, ale poprzez skrupulatne przyjrzenie się dotychczasowo zgromadzonym obserwacjom.

Tak właśnie postąpił prof. Christoph Randler z Uniwersytetu w Tybindze (Niemcy). To jeden z najbardziej znanych na świecie chronobiologów, czyli naukowców specjalizujących się w badaniach rytmów biologicznych. Dotychczas prof. Randler badał wiele aspektów dobowej aktywności populacji ludzi czy zwierząt. Tym razem postanowił jednak zmierzyć się z poznaniem dobowej aktywności jednego nielosowo wybranego osobnika - świętego Mikołaja. Takie studia przypadków mają długą tradycję w naukach biomedycznych, a ostatnio stały się głośne także w chronobiologii, kiedy zbadano dobową aktywność na Twiterze samego Donalda Trumpa. Badania zachowań prezydenta światowego mocarstwa, nawet komentowane ze złośliwością, to nic w przypadku badań dobowej aktywności świętego Mikołaja. Tutaj w przypadku złych wyników grozi nie tylko wytykanie palcami przez miliony dzieci na całym świecie, ale też embargo ze strony najbliższej rodziny. Trzeba się jednak zmierzyć z tematem. Któż powiedział, że życie naukowca będzie łatwe?

Internetowe poszukiwania porządnej bazy danych (Web of Science) wskazały 224 badania, w których pojawia się Święty Mikołaj, a ich krytyczna analiza właśnie ukazała się na łamach fachowego periodyku Chronobiology International. Tylko jednak w 15 pracach pojawiają się stosowne informacje na temat jego dobowej aktywności.

Dwanaście cech zachowań świętego wskazuje na wyższą aktywność wieczorową porą. Świadczą o tym m.in. lekka otyłość, chęć podejmowania zachowań ryzykownych, a przecież do takich zdecydowanie zakwalifikujemy przeciskanie się przez komin, odkładanie działań na ostatnią chwilę, czy też, powiedzmy szczerze - czasem z konieczności, kreatywne rozwiązywanie problemów, to cechy przypisywane statystycznie częściej sowom niż skowronkom. Natomiast tylko dwie cechy wskazywałyby raczej, że św. Mikołaj powinien przejawiać większą aktywność o poranku. Wszak to już starszy pan, na dodatek niewykazujący śladów depresji. Choć w tę jedną jedyną Wigilijną Noc św. Mikołaj zachowuje się cichutko, to generalnie nie stroni od kontaktów z ludźmi i przejawia cechy typowe dla ekstrawertyków.

Nie wykazano jednak by zachowania z grupy introwertyczność – ekstrawertyczność w jasny sposób łączyły się z ulubionym rodzajem aktywności dobowej. Zatem w tej kategorii zachowań wynik nie jest jednoznaczny. Analiza statystyczna (test znaków, P=0,013) wskazuje jednak na siłę tradycji. Z dużym prawdopodobieństwem możemy konkludować: tak, Święty Mikołaj to typ lubiący aktywność wieczorną. Dzieci mogą go zatem spokojnie oczekiwać wieczorem, a dorośli odetchnąć. Raz jeszcze dowody naukowe potwierdziły starą prawdę. Zaś na zakończenie chcemy dodać jak najbardziej poważny komentarz. Świetnie, że naukowcy ciągle posiadają dziecięcą fantazję i potrafią przybliżyć najpoważniejsze chronobiologiczne tematy w iście bajkowy sposób. Wesołych Świąt!

Piotr Tryjanowski (Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu)

Copyright © Fundacja PAP 2019