23.04.2019
PL EN
12.02.2019 aktualizacja 12.02.2019

Kontakt wzrokowy nie jest aż taki ważny

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Rozmówca nie musi patrzeć bezpośrednio w oczy słuchacza, aby ten miał poczucie, że kontakt wzrokowy został nawiązany. Wystarczy, że będzie kierował wzrok w okolice twarzy lub głowy – twierdzą badacze z Uniwersytetu Edith Cowan (Australia).

Zwykło się podkreślać, że kontakt wzrokowy jest niezwykle istotny podczas konwersacji, bo pozwala na wytworzenie się więzi pomiędzy uczestnikami rozmowy oraz świadczy o wzajemnej uwadze, szacunku i zaangażowaniu.

Okazuje się jednak, że kontakt wzrokowy to nierzadko bardziej wytwór wyobraźni, niż rzeczywiste zjawisko. Naukowcy z Uniwersytetu Edith Cowan wykazali, że rozmówcy zazwyczaj nie zauważają, kiedy ich partner patrzy na ich usta, a kiedy kieruje wzrok na powieki – wszystkie spojrzenia interpretują jako kontakt wzrokowy.

„Utrzymywanie silnego kontaktu wzrokowego jest postrzegane w zachodnich kulturach jako ważna umiejętność komunikacyjna. Ludzie wierzą, że jeśli nie angażujesz się we wzajemną wymianę spojrzeń, nie jesteś osobą godną zaufania. Aczkolwiek waga kontaktu wzrokowego nie znajduje potwierdzenia w badaniach naukowych” – komentuje dr Shane Rogers, jeden z autorów badania.

Badacze śledzili ruch gałek ocznych u osób angażujących się w konwersacje. Zaobserwowali, że większość z nich przez połowę czasu patrzyła się w oczy rozmówcy, a przez drugą połowę w usta. Uczestnicy nie mieli jednak wrażenia, by zaburzało to kontakt wzrokowy.

To dobra wiadomość dla osób odczuwających lęk przed bezpośrednim wpatrywaniem się w oczy rozmówcy. Wystarczy skierować wzrok gdzieś obok, a nikt nie poczuje się urażony.

Wyniki badania opublikowano na łamach czasopisma „Perception” (https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/0301006619827486). (PAP)

ooo/ zan/

Copyright © Fundacja PAP 2019