07.04.2020
PL EN
06.03.2019 aktualizacja 06.03.2019

Globalny popyt na grunty zagrozi przetrwaniu 1700 gatunków zwierząt

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Na całym świecie ludzie zagarniają coraz więcej ziem na własny użytek, niszcząc lub ograniczając siedliska zwierząt. W ciągu następnych 50 lat aż 1700 gatunków płazów, ptaków i ssaków znajdzie się wskutek tego znacznie bliżej groźby wyginięcia – ustalili naukowcy z Uniwersytetu Yale

Ekolodzy z amerykańskiego Uniwersytetu Yale zebrali dane o aktualnym rozmieszczeniu geograficznym ok. 19,4 tys. gatunków na całym świecie. Następnie porównali je z prognozami globalnego użytkowania gruntów według czterech scenariuszy, które uznali za najbardziej prawdopodobne.

"Nasze analizy łączą te oczekiwane wersje przyszłości z ich konsekwencjami dla bioróżnorodności. Pozwalają nam śledzić, jak decyzje polityczne i gospodarcze – i zmiany w globalnym użytkowaniu gruntów, jakie za sobą pociągną - mogą zmniejszyć zasięg siedlisk gatunków na całym świecie" – mówi prof. Walter Jetz z Yale, jeden z autorów badania i publikacji, która ukazała się na łamach "Nature Climate Change".

Według "scenariusza środka", zakładającego umiarkowane zmiany w użytkowaniu gruntów przez ludzi, w ciągu następnych 50 lat około 1700 gatunków znacznie przybliży się do perspektywy wyginięcia.

Chodzi o 886 gatunków płazów, 436 gatunków ptaków i 376 gatunków ssaków, które do 2070 roku mogą wskutek działalności człowieka zostać pozbawione od 30 - do nawet 50 proc. obszaru obecnych siedlisk.

Najbardziej ucierpią (tracąc połowę obecnego zasięgu geograficznego) występujący wyłącznie w Indonezji gatunek żab Oreophryne monticola, antylopy koby nilowe w Sudanie Południowym, endemiczny dla Brazylii ptasi gatunek cieślików cynamonowych oraz turzycowniki – niewielkie ptaki występujące w Ameryce Południowej. Prognozy dla nich oraz innych uwzględnionych w badaniu gatunków można znaleźć na stronie Map of Life (https://mol.org/species/projection/landuse ).

Choć ryzyko wyginięcia wzrośnie najbardziej dla gatunków zamieszkujących środkową i wschodnią Afrykę, Amerykę Środkową, Amerykę Południową i Południowo-Wschodnią Azję, konsekwencje będą odczuwalne globalnie, podkreśla Jetz.

"Zmniejszenie się populacji różnych gatunków może nieodwracalnie naruszyć funkcjonowanie ekosystemów i [wpłynąć na – PAP] jakość życia ludzkiego (…) w skali globalnej" – mówi naukowiec.

Jak dodaje Jetz, te lokalne spadki populacji zwierząt są często konsekwencją popytu z odległych części świata – na egzotyczne drewno, olej palmowy czy ziarna soi – co sprawia, że "wszyscy jesteśmy współodpowiedzialni".

Publikację można znaleźć tutaj: https://www.nature.com/articles/s41558-019-0406-z (PAP)

dwo/ zan/

Copyright © Fundacja PAP 2020