19.03.2019
PL EN
11.03.2019 aktualizacja 11.03.2019

Na pola w okolicach Oleśnicy wypuszczono 700 kuropatw

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Myśliwi i przyrodnicy wypuścili na pola w okolicach Oleśnicy 700 kuropatw w ramach wspieranej przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu akcji ratowania ginącej drobnej zwierzyny.

Prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu Łukasz Kasztelowicz podkreślił, że do niedawna kuropatwy były pospolitym gatunkiem, ale dziś ich populacja jest nieliczna.

"Ptakom szkodzi rolnicza chemia stosowana w wielkoobszarowym rolnictwie. Znikają także ich miejsca do życia, czyli śródpolne zadrzewienia i miedze porośnięte krzewami" – powiedział Kasztelowicz.

Prezes dodał, że akcja przywracania populacji kuropatwy nieprzypadkowo prowadzona jest pod koniec zimy. "Podczas wczesnej wiosny te ptaki mają swoje gody, dobierają się w pary. Jest więc duża szansa, że uwolnione kuropatwy jeszcze w tym roku dochowają się potomstwa" – dodał.

700 kuropatw na pola w okolicach Oleśnicy wypuścili przyrodnicy i myśliwi, którzy namawiają też rolników do pozostawiania części pól na użytki ekologiczne i nieniszczenia już istniejących różnych siedlisk przyrodniczych. Prowadzone są też akcje sadzenia krzewów, które mogą posłużyć kuropatwom za schronienie.

Zarząd Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego we Wrocławiu podjął uchwałę o zaprzestaniu polowań na kuropatwy do czasu odtworzenia ich populacji na Dolnym Śląsku.

Akcja przywracania populacji kuropatw w okolicach Oleśnicy potrwa do wiosny 2021 r. W tym czasie zostanie wypuszczonych łącznie 2,1 tys. ptaków pochodzących ze sztucznych hodowli. Koszt tych działań to 120 tys. zł. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wsparł tę akcję 70 tys. zł.

PAP - Nauka w Polsce, Piotr Doczekalski

pdo/ joz/

Copyright © Fundacja PAP 2019